"Kiedy ulepszysz teraźniejszość,

wszystko co po niej nastąpi

również stanie się lepsze. "


Paulo Coelho



piątek, 30 maja 2014

Zapisalam w czerwonym notesie...

Tej Pani nie znam, ale na pewno dzielimy pewne spostrzezenia :)

– To, co wyrośnie z waszego dziecka, w 100% zależy od genów. Wychowanie pozwala tylko ujawnić pewien potencjał lub go stracić. Nie da się nic wyprodukować z niczego.
– Rozwój ma pewien program. Niezależnie od tego, co zrobicie, z dziecka wyrośnie dorosły, będzie tylko może mniej lub bardziej sfrustrowany lub przekonany o własnej nieadekwatności.
 Agnieszka Stein, psycholog

Ale dodam troche swoich mysli. Ciezkie doswiadczenia mogly zdusic Wasz potencjal, wcale nie oznacza, ze sie go stracilo. Patrze na swojego brata. Ma taki duzy potencjal doswiadczania i osiagania swiadomosci - jednak jest zduszony przez przeszlosc. Jego punkt zostal przekroczony....Ale ja widze kim moze byc, nie tym czym teraz jest.  U niektorych - moim zdaniem u mnie - ten punkt psychiczny nie zostal przekroczony i paradoksalnie ciezkie doswiadczenia ujawnily moj potencjal sily. Gniew byl moim mieczem. A to dlatego, ze czulam odwieczny konflikt pomiedzy prawda we mnie, a prawda zewnetrzna. Byl zawsze bardzo glosny, ciezko mi bylo ten glos ignorowac. Musialam wybierac i zadawac sobie pytania, czego chce i kim jestem. Paradoks...uwazam sie za szczesciare psychiczna bo teraz w mojej pracy psychoterapeuty moge wtloczyc tyle wiedzy! I tak mnie to uszczesliwia! Rozwinelo mnie to jak diabli! I moglabym roztklitwiac sie jak mi bylo ciezko, bo bylo - ale czy mozna oczekiwac od zycia, ze bedzie latwe? Do kogo mam sie zglosic po takie zapewnienie?

Anthony De Mello mowi o tym, ze ludzie spia. Czesto potencjal nadal trwa w czlowieku, daje glos, ale go ignorujemy lub nie czujemy sie na silach by zanim podazac. Poszukiwanie siebie, przebudzenie - to najwiekszy dar jaki mozemy sobie dac. I  automatycznie staje sie darem dla innych.... Wiec jedyna droga to podejmowanie krokow. I jestem tak dumna ze swoim klientow kiedy przychodza i mowia, ze maja dosc, ze chca zmiany i sa na nia otwarci. Rzadko rajcuje sie ludzmi ktorych nie znam, a szczegolnie tymi ktorzy ida utartymi sciezkami, ale jak spotykam tych co zaczynaja brac odpowiedzialnosc za wlasne zycie, emocje, wybory, slowa i zachowania - wtedy we mnie dzieje sie magia - tak strasznie ich wtedy podziwiam. Bo znam wielu, ktorzy ida droga dobrze znana, ale co to za wyczyn. 

Szukajcie nieustannie, wsluchujcie sie, otwierajcie wewnetrzne przestrzenie. Tam jest tyle zrodel, odwiecznych, do ktorych macie dostep. Znajdzcie swoj klucz.

Milego weekendu!

Brak komentarzy: