"Kiedy ulepszysz teraźniejszość,

wszystko co po niej nastąpi

również stanie się lepsze. "


Paulo Coelho



czwartek, 4 kwietnia 2013

Booozzszeee....

Moi Drodzy - chcialam uswiadomic tym, ktorzy nie wiedza kto to jest Carl Jung i okreslaja go jako wrozbite (hehe), iz Carl Jung byl psychiatra, psychoterapeuta czyli czlowiekiem NAUKI. Test ktory Wam podalam bazujacy na tzw. Myers-Briggs Type Indicator (MBTI) to nie jakies wrozby i zabawa typu - lubisz kolor zielony czy czerwony, ale jest to ( MBTI) jeden z pierwszych kwestionariuszy okreslajacy tendencje zachowawcze i nie tylko. Carl Jung stwierdzil ze doswiadczamy swiat poprzez sensy, intuicje, myslenie i czucie. I takie kryteria sa badane w tym tescie. Nie wazne jakie masz doswiadczenia, flirtujesz to przez swoje tendencje, czy sie podoba czy nie. Jednakze wiadomo, ze nigdy nie ma 100% w tak abstrakcyjnym swiecie jakim jest psychologia, co nie oznacza, ze w ogole kryteria nic nie okreslaja. Ten test z linku jednak jest na tyle przyjemny (ugladzony dla odbiorcow), ze mozna go wykonac i pomyslec nad swoimi tendencjami (z otwarta glowa). Drugi popularny test psychometryczny to zbudowany przez McCrae and Costa to tzw Big Five personality test. Jest on teraz uzywany bardzo intensywnie w psychologii (sama sie z nim zmagalam w swoim projekcie) i obejmuje ekstrawersje, otwartosc, ugodowosc, sumiennosc, neurotycznosc. I tutaj jest i krytycyzm i poparcie. Nauka abstrakcyjnych zjawisk nie polega na 100% - jeszcze raz. Chodzi o jak najblizsze dowiedzenie sie jak jest. A testy takie sa po to, abysmy moze zauwazyli cos co sami nie zauwazamy.

Aha, skasowalam polski link! - bo to byla pomylka - ten test nie okreslal tego co chcialam Wam dac - a mianowicie profesjonalny test bazujacy na Carla Junga 16 typologii. Moja pomylka. Starajcie sie zrobic ten po angielsku.

Chcialam takze zaznaczyc jeszcze raz tym co nie wczytuja sie w mojego bloga dokladnie, ze to co podaje na tym blogu to zlepek filozofii bazujacej na racjonalnym mysleniu moim i innych przede mna, psychologii, socjologii, i im pochodnych. Moje doswiadczenia takze sa filtrowane przez to wszystko - jestem przede wszystkim mozgiem i duchem naukowcem, psychologiem z serca i wyksztalcenia, wkrotce psychoterapeuta z powolania), wiec prosze nie okreslac tego co pisze jako wrozby, bo to tylko swiadczy o problemie w rozumowaniu pisanego slowa i o wlasnym braku wiedzy. Tyle razy mowilam o uwaznosci i o zawsze robieniu researchu na tematy, ktorymi sie z Wami dziele i nie tylko.

A na koniec cytat:


"You are not entitled to your opinion. You are entitled to your informed opinion. No one is entitled to be ignorant." Harlan Ellison
(ssssarkazzzzmmm:)
Milego wieczoru.


12 komentarzy:

Anonimowy pisze...

wróżbita-Jung,sweet :))) A.

Izabell pisze...

:)

Anonimowy pisze...

Warto znaleźć najbardziej wiarygodną wersję takiego testu, pytanie czy to jest w ogóle możliwe, przekopując Internet, w którym każdy może sobie umieszczać co chce i podpisać to Jungiem. Po drugie wydaje mi się, że zrobienie kilku różnych wiarygodnych testów było by najlepszym wyjściem. Ludzie zmieniają się pod wpływem doświadczeń i ustalenie takiego porfilu raz na całe życie nie zawsze może być trafne, poza tym jest ok. Interesujący temat :).

Izabell pisze...

Na pewno warto byloby zrobic pare testow, ale nie ma co sie rozdrabniac i szukac dziury w calym, dobrze jest zrobic choc jeden i sie zastanowic. Tak sie robi takze na psychoterapii.

"Ludzie zmieniaja sie pod wplywem doswiadczen" - dla mnie to jest wlasnie common speech, ktory jest powtarzany ale ma malo prawdy w sobie. To jest zbyt ogolne i zbyt proste. Psychologia mowi, ze ludzie wcale duzo sie nie zmieniaja chyba, ze sa to jakies traumy. Po prostu naturalnie dojrzewaja,wiec mozg sie zmienia, jego praca, ale nie zmienia filtrow osobowosci jako takiej. One sa malo ruchome. Poza tym im starszy tym sie mniej zmienia. Znowu zmiana to za duzo powiedziane - mozna sie w czyms poprawic,kontrolowac, nauczyc zauwazac, ale zmiana to za duzo powiedziane.
Test - znowu powtarzam mowi o tym jakich aparatow uzywamy patrzac na swiat, to sie rzadko i ciezko zmienia. Doswiadczenia to pilki odbijajace sie od takich aparatow. Same odbicie pilki aparatow nie zmienia chyba jak mowie uderzenie jest bardzo mocne i pozostawia gleboki slad.
Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Pytania w teście są skonstruowane tak banalnie, że inaczej odpowiedziałbym na nie 10 lat temu i inaczej teraz.
Pozdrawiam.

Izabell pisze...

Banalna ego wypowiedz - ale masz do tego prawo. I nie sadze aby bylo tak bardzo inaczej. jezeli byloby wtedy moze dobrze jest sprawdzic test na bordeline personality disorder jak jest az tak inaczej.

Anonimowy pisze...

Napisałem 10 lat temu a nie 10 minut, proszę czytać ze zrozumieniem. Jeżeli pytania typu czy wolisz spędzać czas z książką czy na imprezie determinują Twoją osobowość raz na całe życie to musisz być równie banalna jak ten test. Z drugiej strony jeżeli uważasz że, zmiana tego typu upodobania oznacza BDP, to gratuluję, będzie z Ciebie doskonały terapeuta. Wszystkiego dobrego, szkoda czasu na czytanie tego co piszesz, bo jest to poniżej jakiegokowliek poziomu. Sama masz większe ego niż ustawa przewiduje.

Izabell pisze...

Chyba Ty nie doczytujesz co pisze. Rozumiesz czym jest SPECTRUM? to ze zmienisz sobie jedno pytanie po 10 latach ze wolisz imprezy niz ksiazke nie zmieni W ZNACZACY sposob Twojego spektrum osobowosci, Twojej tendencji. Dlatego oblicza sie procenty aby widac bylo tendencje. To ze bedziesz troche bardziej ekstrawertczyny po 10 latach niz introwertyczny nie oznacza ze zmieniles swoja osobowosc. Introwertyzm i ekstrawertzym jest WRODZONY, mozg dziala inaczej, inna doza dopaminy, nie zamienisz sie z jednego konca na drugie, czy sie podoba czy nie. wtedy tak, zrob sobie BDP test, i to powtarzam. Po 10 latach ja nie zmienilabym wiekszosci odpowiedzi, zawsze mialam pewne stale upodobania i dlatego wyszlo mi 80%-100% introwertyzmu bo jest to glebokie spektrum!

Pytania takze sa KOLEKTYWNE, jak mozna patrzyc na jedno pytanie z 70 ktore ma determinowac wynik?

"będzie z Ciebie doskonały terapeuta" - Szubko sie zdenerwowales. Bozsze czy kazde dotkniete ego ma takie same odzywki? Mozna ksiazke napisac. Ellis slyszal to nagminnie pewnie.
Bede doskonala w swoim stylu, nie potrzebuje Twojej oceny.
Pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

Nie jestem w stanie ocenić na ile odpowiedzi na takie cząstkowe i banalne skądinąd pytania są w stanie wpłynąć na ogólny wynik testu, bo nie wiem jak obliczany jest rezultat, stąd moja wątpliwość. Nie, to nie moje ego zostało zranione, lecz Twoje właśnie z powodu tego, że ktoś może mieć inne zdanie niż Ty. Ludzie są w stanie w ciągu życia przyjmować na siebie różne role oddając w ten spósb różne całkiem zupełnie odmienne archetypy. Pisała chociażby o tym C.Pearson, ale rozumiem, że nie ma co dyskutować.
Również pozdrawiam.

Izabell pisze...

Wlasnie ROLE. Przyjmuja ROLE, a przez osobowosc rozumiem cos bardzo prawdziwego i stalego w tendencji, bez duzej rozbieznosci. A ja nie mysle tu o rolach, ze wychodze na imprezy bo inni wychodza i robilam to jak bylam nastolatka czyli pisze, ze wole imprezy. Pytam siebie jak sie czulam wtedy wychodzac na imprezy, czy czulam sie energetyczna, czy czulam sie w swoim zywiole, jak sie czulam po imprezie itd itd Wiec wazne jest jak robisz test, jak sie wglebiasz w swoje odczucia ciala, emocji, pewnych instynktownych zachowan.

Oczywiscie pytanie wydaje sie proste - ksiazka czy imprezy, ale napisalam, ze jest to test "na podstawie Junga", latwy i przyjemny, ktory nie zawiera 100 skomplikowanych drazacych pytan prosto z naukowego journala ktore trzeba rozwiazywac caly dzien.
Dlaczego forma ma sprawic ze test jest bardziej wiarygodny? Kiedy moze nikt nie zrozumie pytania (oprocz naukowcow ktorzy to tworza, a wiem co mowie, Big Five to normalnie byla orka)?

Jest duzo watpliwosci i pisalam, znowu mowie tysieczny raz - ze jest to test do tego aby SIE ZASTANOWIC, a nie skupiac czy to prawda naukowa czy nie. Miec otwarta glowe do debaty nad tym co wyszlo, czy sie rozpoznaje czy nie, czy odrzucam dlatego bo mi sie wynik moze nie podoba? posiedziec z tym. Jezeli jest sie dobrym obserwatorem siebie moze sie zauwazy ze sklanialo sie zawsze do ksiazki a nie imprezy gdzie mozg introwertyka po prostu ma problemy z nadmiarem dopaminy. I tyle. ze wlasnie imprezy to byla rola np. nastolatka gdzie chcemy przynalezec do grupy rowiesniczej.a tak naprawde bylo sie szybko zmeczonym. W moim przypadku zawsze tak bylo, jako dopiero dorosla to zauwazylam. wiec pytanie oceniane przez ciebie jako czastkowe i banalne, kiedy usiadlam z tym, dla mnie okazalo sie pelne i znaczace.

nie, ja nie mam nic przeciwko innemu zdaniu, jezeli jest wypowiedziane nalezycie bez emocji, oraz bazuje na logice, a nie na wlasnej ocenie co jest banalne a co nie bez rozwinietej argumentacji i faktow. Twoja wypowiedz byla krotka i ostra jak na moj gust, sorry.
poza tym pisalam - przyjac wyniki i sie zastanowic. tyle. w banalnosci moze byc jakas niebanalna tresc.

Anonimowy pisze...

OK, rozumiem i dzięki za wyjaśnienie. Pozdrowienia

Izabell pisze...

Dzieki i pozdrawiam takze!