<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-2128984416017018717</id><updated>2012-01-31T04:50:37.622+01:00</updated><category term='c'/><title type='text'>Pamietnik DDA</title><subtitle type='html'>Pamietnik DDA - czyli oczami Doros£ego Dziecka Alkoholika</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Izabell</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10080065850491699924</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-ynCEp1e3BaU/TgYmPxUbk0I/AAAAAAAARBw/VSezb0coeK4/s220/100B0690%2B%25282%2529.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>236</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2128984416017018717.post-1175961524840887559</id><published>2012-01-13T23:02:00.007+01:00</published><updated>2012-01-16T03:02:56.842+01:00</updated><title type='text'>Cierp cia£o jak sie chcia£o.</title><content type='html'>&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Juz po Swietach. Mamy Nowy Rok. Powiem Wam szczerze nudzi mnie ten czas swiateczny. Siedzi sie tylko i oglada Kevina samego w domu hahaha&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Ostatnio petla sytuacyjna znowu sie zapetlila I co krok slysze wiadomosci o choroboach. Rak. Zjadacz ciala. Pozeracz zycia. Ostatnie dosieniesienia na temat raka pokazuja ze prawie polowa (40-45%) przypadkow raka moglaby nie nastapic gdyby czlowiek prowadzil zdrowy tryp zycia.  W duzej mierze przyczyniamy sie do rozwoju Zjadacza Ciala. Zla dieta, papierosy, alkohol, stres. Oczywiscie wielu zwala wine na geny. Oczywiscie takze biora swoj udzial w tej makabrycznej uczcie, jednak w wiekszosci sami dokarmiamy je lyzeczka wlasnej ignoracji I lenistwa. &lt;span style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Studia pokazuja, ze mutacja genowa wystepuje w 0.3% populacji I nawiazuje do 3-10% wszystkich Zjadaczy Ciala. Zla dieta I brak cwiczen na przyklad nawiazuje do 30-35% wszystkich Zjadaczy.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; Ale kto chce sluchac, ze mamy wplyw na swoje zycie, wowczas bedzie trzeba wykazac jakis wysilek I powziasc odpowiedzialnosc za wlasne zycie…..&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Generalnie nasz stosunek do wlasnego ciala, jako maszyny realnie dzialajacej I spelniajacej swoja funkcje jest jakoby albo obojetny albo negatywny. Cialo staje sie centralnym zrodlem naszej uwagi podczas dorastania, a przede wszystkim u kobiet nie zmienia sie to do konca zycia. Martwimy sie czy nie jestesmy za grube (bo jakos czy zachude to nie slyszalam), czy nie za duzo cellulitu, czy piersi nie zwisaja nam do kolan, oraz czy twarz nie wyglada jak po ataku pajaka z kompulsywnym syndromem tkania pajeczyny czasu…. A wszystko to po co? Aby sie podobac plci naszego upodobania. Moge dorzucic obserwacje kulturowe, roznice pomiedzy Polska a Irlandia. Irlandki sa na wiecznej diecie polegajacej na jedzeniu fastfoodow I slodyczy a za odchudzanie zabieraja sie przy wiekszych okazjach. Faceci w ogole jakby nie wiedzieli, ze maja cialo I nalezy o nie dbac cwiczac I jedzac zdrowo. Zyja z tym co akurat im sie utworzy. Lucky Ci, ktorzy z natury akurat sa szczupli. A Polacy? Od poczatku rosniemy w swiadomosci co jest dobre dla ladnego wygladu a co nie. Mc Donald nawet po tylu latach nie opeta£ polakow tak, jak w innych krajach typu US , Anglia czy Irlandia. Faceci biegaja na silownie I faszeruja sie proteinami, kobiety zdobywaja wiedze w zdrowym gotowaniu. Jednak czy mieszkancy Ziemi maja jakis osobisty stosunek do swojego ciala? Mam na mysli taka bliska relacje. Czy to przejadajac sie, czy glodzac, czy cwiczac za duzo lub za malo, stosunek wydaje sie bez pasji. Generalizujac tendencje sa takie, ze cialo jest widziane jako ten twor, ktory trzeba tu napompowac, tu naciagnac bo inaczej…..? Bo inaczej nie bedziemy akceptowani, nie bedziemy kochani, nie bedziemy dobrze sie czuli (a nie bedziemy sie dobrze czuli bo mamy schemat w glowie jak trzeba wygladac by tak bylo) co bedzie rezulatem porownan do wyszprychowanych ludzi w okol. I teraz wyobrazmy sobie mlode osoby, ktore przechodza przez trudy dorastania martwia sie jak wygladaja (czyli akceptacja rowiesnikow itd) a ktorym jeszcze dolozono psychiczne obciazenie ojca/matki alkoholiczki, lub despoty lub… itd itd. Poczucie I szacunek do wlasnego ciala jest jakby na ostatnim miejscu na liscie problemow z jamimi musi borykac sie mlody czlowiek. A pozniej doroslosc prawdopodobnie nie zmieni dazenia do akceptacji lub calkowitej pasywnosci wzgledem wlasnego ciala.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Sama doskonale pamietam swoje doswiadczenie w tym temacie. Oczywiscie jako nastolatka czulam sie brzydka. Bylam w tej pechowej sytuacji, ze nikt mi nigdy nie powiedzial, ze jest inaczej, wprost przeciwnie. Jak na to patrze teraz to bylam nawet zwalczana w dobrym mysleniu o sobie, czy ciele, czy psychice. U nas w Polsce nie spotyka sie sytuacji powiedzenia czegos milego ot tak sobie osobie obcej, chyba ze jest to facet, ktory ma ochote poflirtowac lub poderwac kobite. Jednak uslyszec cos milego od polskiej kobiety dla innej kobiety? Poszukiwany/Poszukiwana Pilnie! Podam przyklad z mojego zycia. Przez 24 lata zyjac w kraju a takze teraz liczniej go odwiedzajac zdarzylo mi sie moze z 2-3 razy uslyszec komplement od kobiety I byl to zawsze dla mnie szok. W Irlandii zyje bardziej spokojniej od takich niespodzianek bo spontanicznosc jest cecha narodowa wiec sie juz przyzwyczailam, co nie oznacza, ze nie doceniam tego wciaz od nowa. I tak raz odwiedzilam salsowy klub z moim kumplem Mackiem, ktory przyjechal w odwiedziny.&amp;nbsp;Stojac sobie zupelnie spokojnie obserwowalam tlum, kiedy jakas kobieta zaczepila mnie by mi powiedziec, ze mam ladna kiecke i ladnie w niej wygladam. Usmiechnelam sie, odpowiedzialam, powiedziekowalam. Ot taka mala rzecz. Moj kumpel Maciek nie zrozumial jednak o co chodzi I zapytal co ta kobieta chciala? Chciala mi powiedziec, ze mam ladna sukienke I ladnie w niej wygladam. Szok na twarzy rodaka – bezcenny! Haha Mialam kilkanascie jak nie dziesiat takich sytuacji, gdzie kobietom zalezalo, ot tak z siebie, aby podniesc osobie poczucie wlasnej wartosci oraz by podzielic sie faktem, ze zauwazaja piekno.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Teraz przypatrzy sie blizszym powiazaniom w nawiazaniu do naszego ciala. Czy pomysleliscie kiedys, ze stan Waszego ciala jest wazny nie tylko dla Was? Niestety, nie patrzy sie tak na to, bo przewaznie mowimy "nasze cialo, nasz problem". Oczywiscie w wiekszosci to Wasz, Wasze zycie...... ale nie jak sie ma bliskich. A przewaznie kazdy ma. I tak przyklad mojej rozmowy z moja mama, ktora jak wspominalam niestety, jest kompletna ingnorantka w zyciu. I nie przeszkadzalo by mi to oddajac jej prawo do wlasnych wyborow I decyzji, gdyby nie fakt, ze to dotyka takze mnie, mojego brata I siostre. Kiedys wspomnialam, ze moja mama zignorowala guzek na piersi, ktory przez to urosl do takich rozmiarow, ze trzeba bylo ten guzek usunac razem z piersia. I niby to jej piers, tak? Co mi do tego? Jednak stres jest nie tylko jej. Jest roznica, kiedy widzisz, ze ktos dba o siebie, bada sie regularnie, cwiczy, odpowiednio sie odzywia, unika stresow i przepracowania i wtedy na przyklad dostaje raka. Wiesz, ze czlowiek zrobil wszystko I geny jednak nie daly sie przekierowac. Jednak kiedy widzisz, ze osoba sama sie zabija I to afektuje na Twoich bliskich bo wiadomo, kochaja, chca byc z osoba dlugo jak moja siostra z mama na przyklad, to to wkurza. Ale przeszlismy to. Jednak to nie zmienilo nic w mojej mamy swiadomosci. Powszechny common speech to stwierdzenie, ze czlowiek sie uczy na bledach. Odrazu spiesze zawiadamic, ze sie nie uczy, jezeli nie wykona kognitywnej pracy. Doswiadczenie moze napadac z gory, z przodu z tylu, raz za razem, ale jak sie jest zamknietym na kognitywna prace umyslu, rzadne sily nie pchna czlowieka do zobaczenia, rozwoju I zmiany. Wiec kiedy slysze, ze czlowiek uczy sie na bledach, majac przyklad tuz obok I znajac go cale zycie usmiecham sie tylko z naiwnosci ludzi, ktorzy nigdy sie nie wglebili w zaslyszane slowa. A propo &amp;nbsp;- profesjonalnie nazywa sie to b£ad atrybucji. Czyli bierzemy zaslyszane tezy I bez analizy I rozlozenia tego na czesci pierwsze przyjmujemy to jako swiatowy fakt.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; Wiec to nie doswiadczenie, tylko nasza kognitywna praca, nasza analiza sytuacji I nasze jej czytanie uczy. Zreszta pamietam slynny eksperyment, ktory porownywal obserwacje I praktyke. Studia pokazaly, ze osoba juz przez sama obserwacje I sprzezanie swoich kognitywnych mocy jak uwaga, skupienie, checi itd potrafila wykonac prace na skomplikowanej maszynie w 80% dobrze. A reszta to ewaluacja I dopracowywanie szczegolow w praktyce. Wiec zdolnosci obserwacji I otwarta na nie mozgownica to podstawa. Ale wrocmy do ciala…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Moja ostatnia rozmowa z mama na ten temat przyjela obrot powiedzialabym ostrawy. Niestety, jezeli ktos ignoruje I odrzuca zwykla, konstruktywna rozmowe potrzeba silnych reakcji. Jak do alkoholika - &amp;nbsp;interwencja bez t£umaczenia I szukania okolicznosci lagodzacych. A tu nastepny schemat. Mama miala problemy z zylakami od dawna. Oczywiscie doprowadzilo to do faktu, ze jej noga zaczela dretwiec, a glowna zy£a wyszla jakby chciala isc na spacer poza cialo. Grozilo pekniecie zyl. W koncu mama zorganizowala sie w okol operacji usuniecia zyl I doprowadzenia nogi do stanu porzadku po dlugim czasie naciskania przeze mnie. Nie wspomne, ze aby badala sobie druga piers musialam tez sie nagadac…normalnie jak z dzieckiem. A wiec ustalono date operacji na poczatku stycznia ale tydzien przed otrzymalismy telefon, ze prawdopodobnie bedzie trzeba nia przesunac bo szpital nie podpisal jeszcze umowy z NFZ. Tiaaa…. Biurokracja…. No I juz sie zaczelo. Mama jakby sie ucieszyla, ze nie bedzie musiala moze isc W OGOLE, jakby to byl koniec historii. Zaanalizujmy ta postawe g£ebiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Oprocz faktu stresu przedoperacyjnego, co jest zrozumiale pomyslmy jak jej zycie I dbanie o zdrowie wplywa na ludzi w okol niej. Wyobrazmy sobie, ze nie idzie na operacje, zyly jej pekaja, sa zatory, traci wladze w nodze. Pytanie, kto bedzie musial teraz zmienic zycie w okol tego faktu oprocz niej? Ano jej dzieci. &lt;span style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Dbanie o siebie to takze dar dla ludzi ktorych kochamy.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Znowu nadchodzi powtarzany w kolko tekst - ze trzeba zadbac o swoje ja, ale nie tylko to psychiczne, ale takze i zdrowotne. Wszystko zaczyna sie przez nas. &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;Utarte jest, ze to nasz obowiazek opiekowac sie naszymi rodzicami tak jaki &amp;nbsp;oni opiekowali sie nami kiedy bylismy mlodzi, ale sa tutaj duze roznice. Rodzice mieli swoj czas radosci z posiadania dziecka, ktore same zaprosili na ten swiat. No i ladnie podcierac gladka pupe, prawda? &lt;span style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Czy jest to dowod milosc kiedy rodzice robia wszystko (albo wlasnie nic nie robia) by ich wlasne dziecko mialo ciezej z ich powodu? &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;Moja siostra powinna miec swoje dziecistwo jak najdluzej a brat swoje zycie, do tego zostalismy stworzeni, by zyc wlasnym zyciem, byc wolni w swoich wyborach. Teraz obskocz swoja rodzine, obskocz chora matke I jeszcze swoje zycie, zreszta, gdzie wtedy jest swoje zycie? Osobiscie nie wyobrazam sobie abym w jakikolwiek sposob pozwolila tak zaniedbac swoje sprawy aby moje dziecko zostalo ukrocone z mozliwosci wyborow. &lt;span style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;To jest milosc&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;. Od teraz mysle o tym by oszczedzac, inwestowac by nie wisiec na dzieciach, by sie rozwijac I cwiczyc umysl by byc jak najdluzej zdolna umyslowo do pracy a takze I cialo, by zmniejszyc prawdopodobienstwo by moje dzieci zostaly obarczone przykrym obowiazkiem na ktore tak naprawde nie powinny byc skazane. Ktos pewnie powie, ze to nie jest przykre opiekowac sie rodzicami. Jednak prawo nie dziala wstecz. To tak jak powiedziec jednostronnie, ze rodzenie to samaprzyjemnosc. To jest ciezka praca, ktora fajnie jak sami ja zaplanowalismy. Zreszta posiadanie dziecka to wlasny wybor, ale zaniedbanie siebie to juz wybor rodzicow. Jak wspomnialam na poczatku jest roznica pomiedzy zaniedbaniem siebie, a po prostu czyms co jest po za nasza kontrola. Jednak samo myslenie od poczatku, albo jego brak juz powoduje, ze jestemy egoistyczni. Kiedy mama zaczela otwarcie cieszyc sie z wiadomosci przeniesienia operacji mialam tylko jedno jej do powiedzenia. Na moje slowa, ze moze miec problemy z noga I wowczas bedzie trzeba sie nia zajmowac przez taki brak odpowiedzialnosci za siebie, odpowiedziala, ze eee tam, tylko troche, przeciez wtedy bedzie sobie lezala jak nie bedzie musiala chodzic. Myslalam, ze szlag mnie trafi. I tutaj spokojne tlumaczenie sie konczy – trzeba bylo przywolac dr. Housa, niestety. &lt;span style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Z zimnym spokojem w glosie odpowiedzialam, ze jezeli nie chce tego robic dla siebie, niech zrobi to dla swoich dzieci, bo wowczas to my bedziemy musieli ja wozic, przekrecac, myc I dbac o nia, a ostatnia rzecza jaka rodzic powinien dac swoim dzieciom jest wciskanie go w odpowiedzialnosc, za ktora nie odpowiada! Dziecko powinno zajac sie swoim zyciem, a nie zyciem matki z powodu jej zaniedbania.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Wydaje sie to okrutne, ktos powie. A to dlatego, ze tak zostalismy nauczeni, poprzez przykazanie Czcij ojca swego I matke swoja. A gdzie czcij dziecko? Gdzie slowa, ze dajesz dziecko swiatu a nie sobie do przyszlego PZU? Gdzie wlasna odpowiedzialnosc za swoje zycie przy czym &amp;nbsp;- polaczeni z wieloma ludzmi w okol I ze swiatem &amp;nbsp;- kazda decyzja wplywa na wszystkich czy chcemy tego czy nie? Nie, bo nikt nie uczy odpowiedzialnosci. Uczy sie tylko wspolczucia, pomagania poprzez zapomnienia o samym sobie, jednak to wspolczucie nie plasuje sie z rodzica na dziecko jakos? Pamietam jak moja mama opowiadala dumnie sasiadce jakie ma dobre dzieci bo sie nia opiekuja, daja pieniazki, wspieraja. Moja brat ma 34 lata I nadal mieszka w domu. A dlaczego? Bo kto sie wtedy zajmie matka, ktora przez lata nie wlozyla rzadnego wysilku w to, aby stac sie niezalezna finansowo, aby pojsc do szkoly, jakos zawalczyc o lepsza przyszlosc I w tym wszystkim nawet nie dba o swoje zdrowie czujac sie bezpiecznie w tym, ze sie nia zajmiemy. Bo gdyby poszla do szkoly, jednej, drugiej, gdyby sie rozwijala, czytala madre ksiazki nie harlequiny, byla choc troche self – krytyczna I nadal by sie jej nie udalo, to juz zmienia postac rzeczy. Bo probowala, przekraczala siebie, ale sie nie udalo. Ale tutaj nic. Nic tak puste jak tylko moze byc. Wiec jej duma z faktu, ze wszystkie nasze marzenia, plany musielibysmy zmienic z powodu jej decyzji lub ich braku napawalo ja duma. Nie ma byc z czego dumnym, ze matka jest dzieckiem dla wlasnego dziecka. I zawsze byla, nawet jak dziecko bylo male, bo postawa matki byla postawa dziecka. Wiec dzieci musialy szybko ruszyc do nastepnego etapu rozwoju psychicznego I pozegnac dziecinstwo, ktorego slabo zasmakowaly I tak I tak.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Widzimy wiec, ze nasze dbanie o zdrowie I umysl to dar dla ludzi, ktorych kochamy. &lt;span style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Wtedy pomoc osobie, ktora starala sie jak mogla ten dar zapewnic jest o wiele lzejsza bo wymaga tylko zaakceptowania tego czego nie moglismy zmienic.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; Gorzej jest zaakceptowac cos co moglo byc zmienione ale z powodu ignorancji I wygodnictwa nie zostalo. Moja mama w koncu przeszla operacje. Dr. House dokonal jak zwykle niemozliwego. Albo superniania, ktora uczy madrej milosci ktora mowi takze NIE, jak I TAK. Duzo mam twarzy haha Mysle, ze moj argument do niej przemowil. Jej duma z nas, jej dzieci, nie jest nam pochlebna, bo niestety sytuacja ogranicza dalsze kroki mojego brata w zyciu. Najbardziej brata. Ja wyjechalam I zyje swoim zyciem, thank gods, moja siostra dorasta, jednak brat… zostal I utknal na etapie, ktory kazdy powinien przejsc, wyprowadzka I swoje zycie. &lt;span style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Bo to jest obowiazek dzieci wzgledem swoim rodzicow, odejscie I stworzenie wlasnego zycia, a rodzicow wzgledem dzieci to dbanie o to aby usunac jak najwiecej przeszkod przed tym krokiem. Wlaczajac siebie, swoje cialo, swoj umysl.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; Moja ciocia zamiast cieszyc sie swoim zyciem I isc do spa czuje sie w obowiazku jezdzic do wlasnej matki, alkoholiczki co weekend, bo ona czuje sie samotna, czuje sie zle I nie ma co z soba zrobic. To jest matka, ktos powie, rodzic, ktory dal ci zycie. Takie zycie? Czy takie zycie chcemy dac naszym dzieciom?&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Jak juz mnie znacie, nie bawie sie w nieracjonalne iluzje aby wytlumaczyc brak wysilku ludzi w swoim zyciu. Jezeli nie bedzie sie wymagac wiecej, wtedy nic wiecej sie nie wydarzy. Rozwoj bez naszego wysi£ku bedzie tylko rozwojem biologicznym. Na przyklad, mozna by powiedziec, ze kiedys zylismy w jaskiniach I bylismy prymitywni, a teraz juz rozwoj nastapil, mieszkamy w cywilizacji, kulturze I juz nie jest tak prymitywnie. Tylko, ze cywilizacja stworzyla telefon komorkowy I laptopa ale co a nasza inteligencja emojconalna I spoleczna? Ano wyobrazcie sobie, ze studia pokazaly, ze przed XVII wiekiem przestepstwa na tle seksualnym wystepowaly w duzej mniejszosc niz teraz. Kiedys ludzie, nie zyli w tak duzych skupiskach I byli bardzo skupieni na przetrwaniu. Przeprowadzono eksperyment na szczurach, gdzie wlozono do klatki duza ich grupe, a do malej mniejsza ich czesc. Okazalo sie ze w tym duzym skupisku najbardziej agresywni przejmowali wladze, przymuszajac do seksu, homoseksualizmu I nawet wystepowal kanibalizm. Nieskontrolowany rozwoj oddal nam piescia w twarz, teraz juz nie zwierzeta zagrazaja naszej egzytencji, tylko inni ludzie. I nie jest to mile sluchac. Niestety nie jest. A nawet to moze wkurzac. Dlatego, ze rozwoj emocjonalny nie nastepuje sam, nie jest napedzany naturalnie. Jest napedzany przez nas, przez nasze pytania, decyzje I uwaznosc. Przez nasze checi. Jestesmy tak bardzo ze soba zlaczeni, ze kazda decyzja lub jej brak bedzie wplywal na nas, ale i na dzieci, partnerow, a nawet i ludzi na ulicy. J&lt;span style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;ednak jest tu pewna pulapka. Rezulalty tych zaniedban beda widoczne po latach. Tutaj klania sie dlugotrwale przewidywanie i szacowanie prawdpopodobienstwa.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; Na przyklad, wiem, ze mam w rodzinie raka piersi. Wiec nie tylko dbam o swoje cialo, jedzac zdrowo, cwiczac, ale takze i regularnie sie badam. Robie co moge by zminimalizowac ryzyko i nie byc w sytuacji, ze zaniedbam wlasne cialo a one odplaci mi a takze moim bliskim, bo beda dzielic ze mna ten stres. Tyle moge zrobic. Choc znany nauczyciel duchowny twierdzi, ze tak naprawde jestesmy ofiarami wiekszego systemu. Stwierdza: "&lt;i&gt;Gdy na ludziach ciazy odpowiedzialnosc za zone, za starego ojca, za stara matke, za dzieci, sa oni tak obciazeni, ze nie moga sie buntowac. Lecz jesli nie mieliby obowiazkow, jesli rzad &amp;nbsp;zajalby sie starymi ludzmi , jak obiecywano przez rewolucja, jesli rzad zajalby sie dziecmi , a ludzie mogliby zyc razem, jak dlugo by sie kochali, nie potrzebowaliby ani rozwodow, ani malzenstwa , to bylaby ich sprawa osobista i rzad by sie nie wtracal. Lecz gdy wladza znalazla sie w rekach Partii Komunistycznej i Lenin zostal przywodca wszystko sie zmienilo. Ludzie zaczynaja myslec inaczej , w momencie kiedy otrzymuja wladze. Teraz rozumowanie bylo takie, ze uczynienie ludzi tak niezaleznymi od odpowiedzialnosci stanowiloby niebezpieczenstwo - staliby sie zbytnimy indywidualistami. Zatem pozwolmy im pozostac obciazeni rodzina. Pozostana w niewoli tylko z powodu starej matki, starego ojca, chorej zony czy dzieci oraz ich edukacji. Nie beda mieli czasu ani odwagi, by sie sprzeciwic rzadowi w jakielkolwiek kwestii. Rodzina jest jedna z najwiekszych pulapek, ktore spoleczenstwo wykorzystuje od tysiacleci, aby utrzymac czlowieka w kajdanach (...)". &amp;nbsp;&lt;/i&gt;Ciekawe....Oczywiscie trudno to wszystko ocenic jednak zawsze jedna rzecz mnie zastanawiala, dlaczego jest taka silna promocja zwiazkow, straszenia samotnoscia, na co sie przeklada, ze ludzie jej nie oswajaja itd itd. Dlaczego nikt nie promuje - chcesz byc z kims, badz, nie chcesz z kims byc tez jest super i bedziesz szczesliwa? Ale potem czytam na Onecie wypowiedz specjalisty od ekonomii i rozwoju gospodarczego: "&amp;nbsp;&lt;i&gt;Inaczej mówiąc, &lt;span style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;długoterminowe trendy gospodarcze kształtowane są przez demografię i wielkość naszej pracującej części społeczeństwa wraz ze wzrostem możliwości napinania tych mięśni. &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;Duże znaczenie mają też czynniki, które znajdują się w dalszej części tego równania, czyli możliwości edukacyjne społeczeństwa, demokratyczne rządy oraz silne i skuteczne prawo."&amp;nbsp;&lt;/i&gt;I wszystko staje sie jasne.&lt;i&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;Nie jest to dobre dla biznesu panstwa wiec panstwo uzywa swoich wplywow by nas programowac. Oczywiscie jest to jeden z elementow calej machiny. Teksty typu - jestesmy zwierzetami spolecznymi, kazdy potrzebuje milosci (czyli chodzi o posiadanie partnera, bo bez tego milosc nie ma sic!), to straszne byc samemu. Zauwazcie jak wiecej singiel musi placic za wycieczki, jedzenie, podatki. Oczywiscie na samotnej wyspie odczuwalibysmy brak ludzi i na poziomie ludzi w okol nas moze nas to bardzo efektowac. Zreszta po co sie odgradzac? Tyle ciekawych ludzi do obserwowania, poznania. Gdzie tu samotnosc??A na poziomie nie posiadania partnera??Jak mozna odczuwac samotnosc kiedy tyle milosci w okol, patrze sie na drzewo i juz mnie ogarnia energia. Smakuje maliny prosto z krzaka i czuje milosc! Ale to juz spirytualne wyzyny....&lt;br /&gt;Strasznie to skomplikowane.... Wystarczy &amp;nbsp;- w koncu weekend!&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Dbajcie o cialo i umysl bo wtedy takze dbacie o swoich bliskich i swiat!&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Pozdrawiam!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2128984416017018717-1175961524840887559?l=pamietnik-dda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/feeds/1175961524840887559/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2128984416017018717&amp;postID=1175961524840887559' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/1175961524840887559'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/1175961524840887559'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/2012/01/cierp-ciaojak-sie-chciao.html' title='Cierp cia£o jak sie chcia£o.'/><author><name>Izabell</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10080065850491699924</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-ynCEp1e3BaU/TgYmPxUbk0I/AAAAAAAARBw/VSezb0coeK4/s220/100B0690%2B%25282%2529.JPG'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2128984416017018717.post-1267451059865829776</id><published>2011-12-23T01:26:00.000+01:00</published><updated>2011-12-23T01:26:18.587+01:00</updated><title type='text'>Merry Christmas!</title><content type='html'>I znowu Ziemia zatoczyla swoj krag i mamy znowu Swieta. Jezeli zapytacie sie mnie jaki mam do nich stosunek powiem, ze obojetny. Czy by Swieta byly czy nie byly, prawdopodobnie nawet bym nie zauwazyla. Emocjonalnie nic mnie nie ruszaja, chociaz rozumowo wiem, ze fajnie miec cos tak kolorowego w zimie, kiedy ciemno i zimno. W Irlandii odczuwa sie to takze bardziej spolecznie, poniewaz wszyscy wymieniaja sie kartkami, malymi prezencikami, pelno imprez swiatecznych i spotykania na swiatecznych obiadach z przyjaciolmi. Tak...tutaj nie mozna byc samotnym. W Polsce sie mowi, ze samotnosc jest najbardziej odczuwalna wlasnie w tych dniach szczegolnie. Tutaj - nie ma bata. Wygadaj sie, ze spedzasz czas sam na swieta, zasypia cie zaproszeniami. Wiec lubie te Swieta w Irlandii bardziej, niz w Polsce, jednak jak co roku odwiedze swoje rodzinne strony by spedziec choc troche czasu z rodzinka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie widzimy sie zza ekranu komputera. Jestescie tam, a ja tu i komunikuje sie z Wami pisanym slowem. Jednak w tym roku postanowilam obdarowac podroznikow, ktorzy zatrzymali sie na chwile w mojej przystani &amp;nbsp;czyms wiecej niz tylko klikaniem w klawiature. Oto moj muzyczny prezent dla Was, Moi Drodzy wraz z cieplym przeplywem energii przechodzacym przez moje struny glosowe (mam nadzieje, ze wytrzymacie:)).&lt;br /&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Zycze Wam abyscie zawsze powstali, kiedy upadniecie i aby upadki byly wrotami do nowych odkryc i nauki o samym sobie. A takze, abyscie nigdy nie stracili wiary we wlasne mozliwosci!&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam Swiatecznie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-a7123906b68dc551" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v4.nonxt2.googlevideo.com/videoplayback?id%3Da7123906b68dc551%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330155127%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D7F109BDB7250DF2CEAFBF4C10928AD08D4150CB0.6FE961F7EC6431011D126B965C2153A279F5CC45%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3Da7123906b68dc551%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DYJYojNjsJ6vmvDcAYwzzbckO-sk&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v4.nonxt2.googlevideo.com/videoplayback?id%3Da7123906b68dc551%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330155127%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D7F109BDB7250DF2CEAFBF4C10928AD08D4150CB0.6FE961F7EC6431011D126B965C2153A279F5CC45%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3Da7123906b68dc551%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DYJYojNjsJ6vmvDcAYwzzbckO-sk&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2128984416017018717-1267451059865829776?l=pamietnik-dda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/feeds/1267451059865829776/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2128984416017018717&amp;postID=1267451059865829776' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/1267451059865829776'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/1267451059865829776'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/2011/12/merry-christmas.html' title='Merry Christmas!'/><author><name>Izabell</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10080065850491699924</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-ynCEp1e3BaU/TgYmPxUbk0I/AAAAAAAARBw/VSezb0coeK4/s220/100B0690%2B%25282%2529.JPG'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2128984416017018717.post-3910701713104026053</id><published>2011-12-13T01:28:00.000+01:00</published><updated>2011-12-13T01:28:11.814+01:00</updated><title type='text'>Zapisalam w czerwonym notesie....</title><content type='html'>&amp;nbsp; &amp;nbsp; Z ksiazki Poprawka z matury - Ewy Woydyllo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; "Jako psychoterapeutka zauwazylam pewna prawidlowosc. &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Im bardziej nieszczesliwe dziecinstwo, tym trudniej dorosnac.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; Ludzie bowiem skrzywdzeni w kolebce czesto dlugo, za dlugo, sa dziecmi – nie-doroslymi, zleknionymi, zniewolonymi (…) Od kazdej reguly zdarzaja sie wyjatki. T&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;u wyjatek stanowia osoby krzywdzone I zaniedbywane w dziecinstwie, ktore jednak, niczym sprezyste pi£ki rzucane z wielka sila o twarde, kamieniste lub grzaskie podloze, zamiast peknac, wypuscic powietrze, sflaczec I pozostac na dnie – odbijaja sie za kazdym razem wysoko.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; Z poczatku moze z trudem, ale z czasem coraz £atwiej I wyzej, odbijaja sie I szybuja poza zasieg razenia I ranienia. Ludzie sprezysci. Ludzie dojrzali I dorosli. Zaprawieni w treningu odbijania sie od dna. &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Potrafiacy w koncu poszybowac na taka wysokosc, z ktorej juz zadna sila nie jest w stanie zepchnac ich w dol&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; (…)." str 8.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;"Wierze, ze nad wolna wola mozna zapanowac.&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt; Mozna uczynic ja jeszcze bardziej wolna mimo wewnetrznych I zewnetrznych ograniczen. Wiaze sie to z procesem osiagania dojrzalosci psychicznej I emocjonalnej, a moze nawet z nia tozsame. Wolna wola jest w pewien sposob tej dojrzalosci wyrazem I miara. Im dojrzalszy jest czlowiek, tym bardziej wolna jest jego wolna, tym mniej moze (musi? Chce?) poddawac sie lub ustepowac uwarunkowaniom. &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;Z drugiej strony wiem, ze oddanie wlasnej woli calej w£adzy I odrzucenie wszelkich ograniczen (gdyby w praktyce bylo to w ogole mozliwe…) czyli wolnosc absolutna, a wiec po prostu samo – wola, musialaby spowodowac totalny chaos, a w konsekwencji samounicestwienie, str 9-10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;"W potocznym repertuarze porzekadel czesto powtarzana sentencja pociesza, ze co cie nie zabije to cie wzmocni. Jej autorem jest Fryderyk Nietzsche, ktory odniosl ja najprawdopodobniej do samego siebie na poczatku rozprawy Zmierzch Bozyszcz. Mysl te rozwinal, piszac dalej: &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;“ Ludzie najwiekszego ducha, zalozywszy, ze sa najodwazniejsi, rowniez w znacznie wiekszym stopniu przezywaja najbolesniejsze tragedie, ale dlatego wlasnie czcza zycie, ze przeciwstawia im sie ono jako ich najwiekszy przeciwnik.”&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; (Wiecie dlaczego zo£w ma twarda skorupe? Bo chroni swoje miekkie wnetrze... przyp. Izabell) str.12&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Przeczucie mi mowi, ze to, co sie dzieje w ko£ysce, jest nam jakos dane. To zas, co potem, musimy sami zdobyc, osiagnac, zrobic, wypracowac. Innymi s£owy:&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt; nie sztuka urodzic sie dzielnym zuchem. Sztuka nim zostac, gdy przyjdziemy na swiat jakos bojazliwy s£abeusz.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; str 13&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; "Co zrobili ci, ktorzy nie urodzili sie w czepku szczesciarzy I szczesliwcow? Troche juz wiem, bo wielu mialam okazje poznac podczas leczenia ich zaburzen psychicznych I emocjonalnych po wielkich nieszczesciach. Niektorym terapia cos podpowiedziala, zdo£a£a skierowac uwage w dobra strone, doda£a mocy, by mogli w koncu zrzucic klatwe przeszlosci. Wszystkiego jednak nie wiem. &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Najmniej znam tych, ktorzy poradzili sobie bez leczenia. Tacy do psychologa sie nie zglaszaja. &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;Psycholodzy najlepiej znaja ich przeciwienstwa, czyli osoby cierpiace z powodu nieszczesliwego dziecinstwa. Sa one ilustracja rownania ciezkie dziecinstwo = ciezkie zycie, przyjmowanego przez wielu za aksjomat. &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Mnie frapuja osoby bedace zywymi dowodami na prawdziwosc innego rownania: ciezkie dziecinstwo + x = pogodne zycie. Wlasnie owo x interesuje mnie najbardziej.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; (I mnie :). przyp. Izabell) str14&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;(…) Michal Olszewski: “ Oczywista staje sie watpliwosc czy polskie przemiany ostatnich lat maja charakter g£ebszy. Tak, niewatpliwie nalozylismy na tutejszy smutek karnawalowa maske. &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Gdybym jednak mial do wyboru kraj smiertelnej melancholii I kraj, w ktorym kryje sie ona pod sztucznym usmiechem, wybralbym bez wachania ten drugi”&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;. str.20 (nawiazujac do ciaglych smiesznych tekstow polskich, ktore zarzucaja usmiechnietym krajom sztucznosc I maski. Wierzcie mi, ludzie w takich krajach naprawde chca by bylo milo I nawet jak pod okiem £za, nie topia w nich caly swiat! przyp. Izabell).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;“Daja jednak nadzieje, ze rozpadnie sie w koncu na kawalki odstreczajaca polska geba, niezadowolona, agresywna, z grymasem wiecznego zalu do swiata, geba milosnika traum I rytualnych samookaleczec”. str 20&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&amp;nbsp;“&lt;b&gt;sprezystosc emocjonalna”&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; str.22&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;"&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Z£y los gdy wygrywa bierze wszystko. Gdy sie go pokona, wszystko oddaje&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;." str 23 (challenguj swiat, mysli, Boga, siebie przyp.Izabell)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;"Zycia, czyli tak naprawde czego? Nie samej sekwencji zdarzen – bo nad nimi przewaznie niemamy kontroli, &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;lecz swego zaangazowanego udzialu w tych zdarzeniach"&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;. (to wybor. Brak decyzji to tez decyzja przyp.Izabell)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;"Bede jednak utrzymywac, ze lepiej zawczasu wyrobic odpowiednia sprezystosc emocjonalna I zdolnosc do samodzielnego odbijania sie od dna, zanim jeszcze nadejdze kryzys. &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;str 35 (ciagly rozwoj, nauka wolnosci, nauka uwagi, nauka glebszego spojrzenia na zjawiska, rozbijanie ego powoduje lepsze przygotowanie i przewidywanie konskwencji a za tym trafniejsze wybory, przyp. Izabell)."&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2128984416017018717-3910701713104026053?l=pamietnik-dda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/feeds/3910701713104026053/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2128984416017018717&amp;postID=3910701713104026053' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/3910701713104026053'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/3910701713104026053'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/2011/12/zapisalam-w-czerwonym-notesie.html' title='Zapisalam w czerwonym notesie....'/><author><name>Izabell</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10080065850491699924</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-ynCEp1e3BaU/TgYmPxUbk0I/AAAAAAAARBw/VSezb0coeK4/s220/100B0690%2B%25282%2529.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2128984416017018717.post-9135374417614669713</id><published>2011-11-18T01:35:00.001+01:00</published><updated>2011-11-18T20:57:46.231+01:00</updated><title type='text'>Swiat oczami DDA - Zwiazki</title><content type='html'>&amp;nbsp; &amp;nbsp;Tym razem skupimy sie jednym aspekcie milosci; zwiazkach miedzyludzkich. Ten zwiazek jest wyjatkowy w swojej problematyce dla DDA. Tak jak wspomnialam pierwszy przyklad jest silny, bo przezywany w najbardziej wrazliwym momencie kiedy to nasz system nerwowy dopiero co sie ksztalci. Naruszony silnie pod wplywem negatywnego I przekraczajacego swoje limity stresu, pozostawia zakodowane slady pamieciowe, ktore moga odzywac sie po latach. Moga, ale nie musze. Nie ma jednego schematu; inni doskonale radza sobie z tym aspektem, inni przeginaja w jedna albo w druga strone uciekajac od zwiazkow lub zbytnio sie w nie zatapiajac. Rozpoznanie swojego schematu to pierwszy I podstawowy krok.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Podejscie do zwiazku z drugim czlowiekiem ksztaltuje sie pod roznymi wplywami. Pierwszy przyklad to oczywiscie dom. Moje obserwacje zwiazku moich rodzicow zakodowaly mi &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;antyprzyklady&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; – mam zakodowane jak zwiazek &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;NIEPOWINIEN&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; wygladac. Brak odpowiedzialnosci za siebie za czym idzie za wlasna rodzine, brak szacunku, brak komunikacji, brak ciepla, przyjazni, wsluchiwania sie w siebie nawzajem. W mojej glowie, prawdopodobnie pod wplywem mojej osobowosci wszystko zakodowalo sie jako antyprzyklady. Patrzac wstecz nie zauwazam abym wybierala facetow pod jeden mianownik - byli to roznorodni ludzie. Nie chcialam powielac ich schematow bo instynktownie czulam, ze to nie tak powinno byc. Dlatego nie zgodze sie na nic mniej. Natomiast u wielu Doroslych Dzieci z rodzin dysfunkcyjnych zachowania w domu moga zakodowac sie jako schematy do powielania. Na przyklad znam osobe, ktora wychowywala sie w domu, w ktorym matka byla do rany przyloz, wycofana i ofiarna, a ojciec byl zimny emocjonalnie I czesto egoistyczny. Kobieta ta teraz w swoim doroslym zyciu jest doslownie &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;ZEBRAKIEM MILOSCI&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;. Czyli zebrze o uwage od mezczyzn, o ich zaangazowanie. Nie moze zrozumiec, ze jej brak powodzenia w tej sferze zycia jest spowodowany jej desperacja oraz klamstwami, ktorych uzywa by sie facetowi przypodobac. Na przyklad mowi facetowi, ze jest atrakcyjny, ale juz za jego plecami mowi, ze jest brzydki i nie chce miec brzydkich dzieci. Nie zdaje sobie sprawy, ze wszyscy w okol, od sfery prywatnej po prace przejrzeli jej gre I niestety nikt nie ma do niej szacunku. Co wiecej, w kazdym przypadku odrzucenia jej przez faceta, kobieta tlumaczy to sobie sytuacjami zewnetrznymi, kompletnie nie odnoszac tego do siebie. To sie nazywa zewnetrzny locus of control. Czyli to nie jest fakt, ze po prostu facet wybral kogos innego, poczul cos szczegolnego do kogos innego, lub po prostu po paru spotkaniach stwierdzil, ze to nie jest to. Kobieta nie potrafi sie z tym pogodzic, obwinia ta druga, lub ignoruje fakt decyzji faceta o niedopasowaniu I braku chemii i nadal go nagabuje, dzwoniac, piszac, i robiac wywiady w pracy za jego plecami. Schemat powtarzany przez ta kobiete jest niestety zalosny, bo stawia ja na poziomie zebraka, na ktorego nikt niechce spojrzec. To jest smutne, bo ludzie wyczuwaja, ze jej tak na prawde nie ma, nie ma twardej struktury tylko desperacja pierwszego przykladu – ojca, ktory ja takze ignorowal i jej wszelkie proby wolania o uwage nie odnalazly odzewu. Kobieta dodatkowo byla w stanie na przyklad odezwac sie po 10 latach do dawnego faceta – przyjaciela (a moze i wiecej niz przyjaciel), ktory zerwal z nia kontakt nie tlumaczac dlaczego. Nie potrafila &amp;nbsp;pozegnac sie z kims, kto widac nie mial odwagi wytlumaczyc decyzji, tylko znalazla go na FB I zaczela pisac. Aby historia byla ciekawsza odezwala sie jego zona. Zaczela sie wymiana slow, zona zarzucala jej podejrzane intencje, kobieta zarzucala jej czarno-bialy swiatopoglad, nie widzac faktu, ze ona tak samo traktuje swoje zwiazki czy to z facetami czy z przyjaciolmi. Podejrzany jest jednak fakt, ze kobieta potrafi wytlumaczyc faceta, wybaczyc mu, zebrac o powrot, jednak nie jest wstanie byc tak samo otwarta do kobiet. Wprost uwaza ich za wrogow czychajacych na jej faceta. Tutaj pewnie nawiazanie do jej matki, ktora byla cicha ofiara, ciepla I cierpiaca w milczeniu, czyli bez silnego wplywu na swoje dzieci. Kobieta stala sie jak swoj ojciec, ktory nie mial szacunku do wlasnych kobiet w domu z egoistycznych pobudek. Ona takze stawia faceta na piedestale, potrafi sie nawet slizgac aby tylko byc w jakimkolwiek zwiazku, nawet jezeli facet od niej ucieka. Jednoczesnie kobieta dyskryminuje inne kobiety, tak jak ojciec nie zwracal uwagi na nia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; Wiec jak widac, samo-refleksja nie jest czesto rzecza nadana. Niektorzy musza ja po prostu wypracowac. Ale to trudne w obliczu programowania z dziecinstwa. Jednak ci co pragna dojrzalosci I madrosci podniosa rekawice.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Niedawno przeczytalam fajna ksiazke z gatunku pop-psychologii;&lt;i&gt; Dlaczego mezczyzni kochaja Zo£zy&lt;/i&gt;. Zauwazcie, ze w sferze kobiecej ta walka o samca czesto przyjmuje priorytetowy cel. W przypadku wyzej opisanej kobiety, jest ona w stanie zrobic wszystko, nawet oczernic w oczach faceta inne kobiety, nawet jakby to byla kolezanka czy bliska przyjaciolka, aby tylko mu nie przyszlo do glowy ktorakolwiek polubic i vice – versa. &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Jednak tak postepuja zebracy, nie zo£zy&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;. Jednak z ewolucyjnego punktu widzenia, takie zachowanie jest znane psychologom. Oto co czytam w Charakterach (Wrzesien 2010), &lt;i&gt;"Szarpanie reputacji seksualnej rywalki pelni konkretna funkcje - ma sprawic, ze stanie sie ona mniej atrakcyjna jako kandydatka na przyjaciolke w oczach innych kobiet i jako stala partnerka w oczach potencjalnego partnera seksualnego (...). Badania przeprowadzone przez zespol z Laboratorium Davida Bussa wykazalo, ze w trakcie rywalizacji seksualnej kobiety stosuja takie strategie, jak nazywanie konkurentki kobieta, ktora zmienia mezczyzn jak rekawiczki, rozpowszechnianie opinii, ze rywalce zalezy tylko na tym zeby ktos ja przelecial, powiedzenie, ze miala zbyt wielu partnerow, powiedzenie, ze sypia z kim popadnie." &lt;/i&gt;W przypadku wyzej opisanego przypadku, kobieta potrafila uzywac jeszcze lepszych tekstow za plecami wlasnej kolezanki, aby tylko zdyskredytowac ja w oczach jej owczesnego celu, u ktorego zebrala o uwage - ze ta inna dla jednego orgazmu jest gotowa zrobic wszystko! Znowu mozemy zaobserwowac jak prymitywne instynkty, ewolucyjna walka i zakodowane w umysle schematy moga utworzyc mieszanke wybuchowa, ktora tak naprawde unieszczesliwia ta osobe osobiscie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Jednak Zo£za jest zupelnie inna - to kobieta, ktora nie zniza sie do takich niskich zachowan.&amp;nbsp;Ksiazka o zo£zach traktuje o poczuciu wlasnej wartosci, o dumie kobiecej, ktora nie gania za facetem na sile aby wypelnic w sobie pustke. Zo£za to niezalezna kobita, ktora doskonale czuje sie w zwiazku jak i bez niego. Jezeli facet ja zostawia, lub zle ja traktuje, lub zachowuje sie jak pies biegajacy za cieczka, Zo£za nie poniza sie I nie zachowuje jakby byla przyklejona do niego na super-glue a jego brak spowoduje rozsypke wszystkiego tym, czym jest. Zo£za mysli “ skoro nie chce ze mna byc, jego strata” lub “skoro wybral inna, widac to nie to. Znajde kogos odpowiedniejszego”. Oczywiscie odpowiedz na Zo£ze jest Zo£zik. Zo£zik takze nie jest zebrakiem milosci, potrafi zyc w zwiazku jak i bez niego. Traktuje kobiete z szacunkiem, jednak nie jest Kacprem, ktory jest gotowy zmiesc kazdy kurz spod stop wybranki. Zasluga Zo£zika jest wspieranie Zo£zy w rozwoju, jaki i Zo£zy wspieranie jego w rozwoju. Jest to takze dawanie wolnosci wyboru. Zo£zik wie, ze moze odejsc kiedy chce, ale nie chce bo dobrze mu z Zo£za. I nawzajem. A dobrze jest mu dlatego, bo Zo£za nie jest Zebrakiem, nie wisi na nim, jak i on nie jest – nie zalewa ja wlasnymi niespelnionymi potrzebami. Milosc to nadmiar. Milosc to nie potrzebowac kogos, ale pragnienie po prostu dzielenia sie nadmiarem. Jezeli takiego kogos nie ma w osobie partnera, wowczas Zo£za I Zo£zik dziela sie tym ze swiatem, z rodzina, przyjaciolmi, z samym soba, ludzmi napotkanymi. Bo Zo£za I Zo£zik nie gloryfikuja jednego typu milosci. Kazde jego oblicze jest wartosciowe tak samo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Osobiscie podchodze do zwiazku bardzo serio. Dodam wiecej – bardzo, bardzo serio. Dlatego bo bylam sama swiadkiem I odbiorca bolu jaki mozna odczuc w takim kontakcie. I dlatego, ze jestem nadwrazliwa na wiele bodzcow z natury. Jest to  rzeczywistosc w ktorej staramy sie byc jak najblizej z drugim czlowiekiem. I jak blisko jestesmy tak mocno tez mozemy byc zranieni. Jest to odpowiedzialnosc na kazdym kroku, za siebie, za czym idzie za druga osobe. Bo kazde nasze decyzje i slowa beda afektowac druga osobe. Dlatego to jest unia dwoch planet. Jednak nie oznacza to faktu klamania czy ukrywania niewygodnych rzeczy. O bolu mowie wlasnie w nawiazaniu do klamstwa, w nawiazaniu do oszustwa, do zniszczenia zaufania. Bol prawdy jest inny, on uwalnia, choc bolesnie ale jednak zachowuje sie wtedy szacunek do osoby, ze dala nam wybor, ze nie manipulowala faktami, aby egoistycznie nas zatrzymac. Przynajmniej tak podchodza do tego ludzie co dotkneli Agape ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Wiec czym jest dla mnie zwiazek? Kilkoma rzeczami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Zwiazek to chemia.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; Tak… wiemy, ze uwalnia sie&amp;nbsp;fenyloetyloamina oraz dopamina&amp;nbsp;I zalewa mozg. Jednak tutaj jest roznica w jakosc chemii, na ktora ma wplyw nasza znajmosc siebie, czlowieka, zjawisk zyciowych. Chemia moze powstac od pierwszego wejrzenia, ale takze moze sie tworzyc w czasie. Mam oczywiscie na mysli chemie milosna. Ja jestem zwolennikiem tej drugiej opcji. Zakochanie, zauroczenie, ktore jest jak grom z jasnego nieba czesto zaslepia tak bardzo, ze po latach zaczynaja otwierac sie oczy a widok moze nam sie juz nie podobac. Oczywiscie polscy rycerze sredniowieczni beda optowac za “pojsciem za glosem serca” lub za spontanicznoscia I szalenstwem, jednak jak wiemy na dluzsza mete to po prostu nie dziala, jezeli myslimy o glebokim polaczeniu emocjonalnym z druga osoba. Zreszta porywy serca to nic innego jak biologia spelniajaca swoja powinnosc, do czasu dzieci, ich wychowania itd. To za malo na bliskosc. Bliskosc wymaga czego swiecej. Druga opcja to powolne kroczenie I poznawania krainy pt. drugi czlowiek. Czyli chemia jest ale nas nie zalewa, nie jest najwazniejszym I podstawowym czynnikiem naszych emocji. Energia przeplywajaca tylko nas dopinguje do poznania drugiej osoby, kim jest? Co mysli? Jakie ma zasady? Jak sie zachowuje? I na koncu do ewaluacji czy to co soba reprezentuje jest dobrym kapitalem do stworzenia zwiazku. Znowu slysze glosy sredniowiecznych rycerzy I ksiezniczek – co tak zimno? Gdzie spontanicznosc? To nie powinna byc kalkulacja! A ja sie z tym nie zgadzam. Analiza nie odbiera nic z piekna. Znowu przytocze przyklad jaki podal moj przyjaciel John – to, ze analizuje kwiat, dlaczego jest zielony, jak powstaje, w jakiej ziemi najlepiej rosnie, jakie barwniki I chemie zawiera, nie przeszkadza w poczuciu podziwu I milosc do tego malego cudu natury. Daje to takze cos wiecej - znajmosc jak sie z tym kwiatem obchodzic, by kwit£. Pewna psycholozka rodzin, ktorej imienia nie pamietam powiedziala, ze podejscie romantyczne jest najbardziej zgubne, choc daje najwiekszy haj. A ludzie niedojrzali chca haju, nie poglebienia relacji. I moze to sie romantykom nie podobac, ale malzenstwo na przyklad jest oczywiscie zwiazkiem ludzi, ktorzy sie kochaja, ale jest takze biznesem. Czy sie chce czy nie. Firma pt. malzenstwo. I wowczas nalezy sobie zadac pytanie, czy osoba jest odpowiedzialna, czy dokonuje odpowiednich wyborow, bo mozna wpasc w tarapaty. &amp;nbsp;A chemia nie zrobi tego za nas. Zapytacie pewnie a co z zaufaniem w takim razie. Prof. Sztompka na pytanie czy mozna zracjonalizowac proces zaufania, nie darzyc nim slepo, odpowiedzial w Charakterach, ze trzeba. Bo wiecie spoleczenstwo niemieckie takze Hitlerowi zaufa£o i wiemy jak sie skonczylo. Obserwujemy, analizujemy czy osoba spelnia kryteria do tego aby moc na nim/na niej polegac. Czy dotrzymuje slowa, jakie byly jej/jego wczesniejsze wybory, czy ma poczucie odpowiedzialnosci ale takze czy jest czuly/a, czy komunikacja jest otwarta i czy czujemy sie w tym wszystkim soba. Rokowania opieraja sie na obserwacji pewnych tendencji w czlowieku.. Czyli patrze co osoba soba reprezentuje, czy nagina sie do systemu, czy dotrzymuje slowa, czy szanuje slowo,za czym idzie zachowanie w ich relacji. Duzo tego. Nie zyciowo - ktos by powiedzial. A ja odpowiadam - teraz wlasnie wglebiacie sie w zjawiska zyciowe. I tam pod spodem siatka pajeczyny jest bardzo gesta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Zwiazek to decyzja&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;. Decyzja, ktora najlepiej jak jest podjeta po czasie chemicznym. Decyzja jest podjeta na podstawie rokowan oraz naszych emocji. Czyli czy czujemy cieplo na sercu, ale takze czy do odpowiedniego dla naszego szczescia czlowieka. Decyzja bedzie poddawana probom I pokusom kazdego dnia. Ostatnio czytalam w Twoim Stylu na temat Testerek Zwiazkow. Kobiety wynajmuja taka testerke, ktora ma za zadanie sprawdzic czy jej facet jest sklonny ja zdradzic. Oczywiscie nie dziwota, ze to wiecej kobiet niz mezczyzn szuka takiej usulugi. Z wielu powodow: to facet, nie kobieta ma wieksze tendencje do szukania przygod. Jest w tym troche biologii (bo kobieta rodzi I czesto kieruje sie bardziej na dzieci niz przygody plus testosteron meski), kultury (patriarchat), wychowania spolecznego. Wiec taka testerka sprawdza decyzje takiego faceta, ktora w wiekszosci nie byla nawet podjeta prawdopodobnie choc troche z glowa, tylko szlo sie z fala. Wiec szpieg kamufluje sie na rozne sposoby w zaleznosci od faceta upodoban. Lubi silne kobiety – testerka odgrywa businesswoman, lubi kobiete z sasiedztwa, testerka przyjmuje naturalna i przyjacielska postawe. Wedka zarzucona jest podstepem; a to prosba o wymiane kola, a to poproszenie o ogien, a to ksiazki wypadniete z reki. I sie toczy rozmowa, potem od A do B zaczyna sie flirtowanie. Testerka daje odczuc jak duzo maja ze soba wspolnego. Uwodzi. I z 10 przypadkow 6 wpada, a 4 nie £apie przynety – jak oceniaja same testerki. To wywolalo moj optymizm, bo dawalam gorsza statystyke (hehe) Z moich obserwacji i doswiadczen powiedzialabym 2 na 10 nie £apie przynety. Tak czy siak, biologia nadal wygrywa – nie sila znaczenia, decyzji. Pamietam kiedys slowa aktora Ma£aszynskiego, ktory stwierdzil, ze kiedy rozpoznaje, iz rozmowa idzie we frywolnym kierunku i atmosfera sie zageszcza, poprostu ucina to i wychodzi. Dlaczego? Zbyt dobrze zna swoja biologie. Podjal decyzje z kim chce spedzac swoje dni wiec trzyma sie decyzji. Woli skierowac energie na poglebienie tej relacji. Ladne s£owa, mam nadzieje, ze jego czyny tez sa takie £adne. Bo pokusy sa i zawsze beda, a po latach moga byc odczuwalne mocno – i to takze bedzie miara sily naszej decyzji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Zwiazek to odpowiedzialnosc&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;. Podjete decyzje beda obejmowac juz nie tylko jedna osobe, ale i dwie. Kazda decyzja bedzie jakos wplywac na emocje drugiej. Kazda sytuacja bedzie wplywac na ta druga osobe. Kazdy smutek, radosc, nawet tylko z zakresu na przyklad pracy, bedzie wplywac na druga osobe. Nawet powiem wiecej, kazda przeszla decyzja moze wplywac na druga osobe. Czyli glupoty, brak odpowiedzialnosci w przeszlosci moze miec dlugotrwale konsekwencje, ktore moga byc ciezkie do zaakceptowania lub usuniecia w przyszlosci. Dla niektorych przeszlosc to przeszlosc, ale dla innych – jak i dla mnie – przeszlosc mowi o naszych tendencjach, naszych zasadach, mora£ach, sile ducha. Nie ma ucieczki od przeszlosci, ona okresla kim jestesmy. Kto ja ignoruje i wierzy, ze czlowiek ot tak sie zmienia w trakcie rozwoju spiesze powiedziec, ze podstawowe rzeczy ciezko zmienic a nawet wiele jest niemozliwe do zmienienia. Osoba nieodpowiedzialna nie stanie sie nagle odpowiedzialna, a klamca nie zacznie nagle mowic prawdy, szczegolnie pod wplywem stresu. To jest niski stopien samokontroli, bo u kazdgeo plasuje sie na innych poziomach. Cytujac znowu s£owa  prof. Sztompki (Charaktery, grudzien 2010)&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt; “ W relacji z kims dokonujemy kalkulacji, oceniamy jego wiarygodnosc tak zwana inferowana – bedaca wynikiem  wnioskowania. Aktywnie poszukujemy informacji o partnerze, weryfikujemy jego obietnice, dokonujemy projekcji jego interesu – czy ma on interes w tym, by spelnic nasze oczekiwania. Na wiarygodnosc immanentna z kolei skladaja sie: reputacja partnera, rekomendacje I referencje (..). Wazny jest nie tylko wizerunek ale takze jaki ktos jest w dzialaniu. Obserwujemy, czy spelnia on wspomniane kryteria, czy jest skuteczny, moralny, lojalny. Jednym ze sposob sprawdzenia tego jest patrzenie na jego przeszlosc: czy dowiodl, ze jest uczciwy, ze potrafi sprostac moralnym wyzwaniom I podjac moralnie decyzje. Na tym w moim rozumieniu polega charakter – oznacza on konsekwencje, konsekwentna postawe”.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Amen bym powiedziala.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Wydaje sie to znowu bezduszne? Oczywiscie latwiej nie myslec o takich sprawach, ale jak mowilam, mnie nie interesuje £atwiej. Mnie interesuje dostac sie do dna. Postawa analizy na pewno nie uchroni nas od pomylek I czesto mozemy zadecydowac o podjeciu ryzyka. Jednak analiza zmniejsza prawdopodobienstwo skonczenia z reka w kiblu. Choc wspominajac kobiete, ktorej przyklad podalam na poczatku, dla niej rzadne znaki ostrzegawcze nie beda wystarczajaco silne aby powstrzymac jej glod zwiazku. Kody w umysle sa zbyt silne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Poczucie odpowiedzialnosci jest bardzo waznym aspektem w zwiazku. Szczegolnie gdy ktos planuje stworzyc rodzine z dziecmi. Przywolanie dziecka na swiat to wielka odpowiedzialnosc. Nikt kto ja czuje nie pozwoli na to aby pojawilo sie na swiecie przypadkowo, w relacji, ktora ma tylko chemie w swojej strukturze lub w relacji destruktywnej. Dorosle Dzieci bedac same w traumie wiedza, jak to £atwo jest zniszczyc komus psychike, a jak ciezko ja jest odbudowac. Nie wszyscy niestety biora sobie ta lekcje do serca. Alkohol, seks bez zabezpieczen, platanie sie w toksyczne relacje itd itd – mozna tak mnozyc. A prawo dziecka do bycia dzieckiem milosci, czyli glebokiej bliskosci stworzonej przez dwie osoby jest jak najbardziej oczywista. Tak jak ptaki buduja gniazda dla pisklakow, tak I obowiazkiem rodzicow jest przygotowac sie emocjonalnie do przyjscia malego czlowieka I stworzenie mu cieplych warunkow do rozwoju.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Pisalam kiedys na temat cech DDA, o tym, ze przewaznie sa ekstremalne. Jedna z nich mowila, ze DDA sa nieodpowiedzialni, a ja dopisalam ze jest drugie ekstremum, sa nad wyraz odpowiedzialni. Ja reprezentuje ten drugi typ. Jestem ekstremalnie odpowiedzialna, poniewaz odczuwam nawet fizycznie w scisnietym zoladku ciezar decyzji, ktore moglabym podjac. Wielu granic nie przekrocze i wierze, ze przewidywanie i myslenie o konsekwencjach swoich czynow jest dobrym poczatkiem. Szczegolnie jezeli obejmuje to nowe zycie, ktorego rzeczywistosc mialaby zalezec ode mnie. Zawsze zadaje sobie pytanie, jak mozna w 21 wieku wpasc??? Jakby swiat zapominal skad sie biora dzieci a cywilizacja nie wymyslila sposobow by sie zabezpieczyc. Jak sie ma glowe na karku to nigdy nie zapomina sie o odpowiedzialnosci tworzenia nowego zycia. Zadne pozadanie i emocje nie zaslepia tego poczucia. Przynajmniej moje nigdy nie zaslepily. Moje dziecko we mnie nie pozwala mi zapomniec o tej odpowiedzialnosci. Ale powiem wam, ze wlasnie to zapominanie jest bardzo sprytnym narzedziem Natury, do ktorego czlowiek tanczy jak mu Natura zagra. Gdyby tak nie bylo, pewnie polowy ludzkosci by nie bylo hehe &amp;nbsp;Ale to wszystko to takze zlozony temat, wrocmy do zwiazku.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Zwiazek to komunikacja&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;. Komunikacja bez tabu. Nie ma tematow o ktorych nie mozna porozmawiac. Milczenie, ukrywanie, unikanie komunikacji zapetla dynamike zwiazku i pozniej po latach staje sie jednym klebkiem nerwow. Partnerzy oddalaja sie od siebie, przestaja przebywac emocjonalnie w drugiej osobie i nastaje proznia. Slowa sa wazne. Mowilam juz o tym. Slowa i za tym zachowanie to brat i siostra. Sa tak samo wazne. Komunikacja negatywna to taka w ktorej czlowiek sie unosi, emocjonuje, zaglusza druga osobe i przestaje ja slyszec. Jezeli jest jeszcze w tym agresja i ponizanie slowne to granica za ktora jest juz przepasc jest przekroczona. Jak w piosence Perfectu -&amp;nbsp;&lt;i&gt;Gdy emocje już opadną,&amp;nbsp;Jak po wielkiej bitwie kurz,&amp;nbsp;Gdy nie można mocą żadną,&amp;nbsp;Wykrzyczanych cofnąć słów.... &lt;/i&gt;Jezeli raz przekroczy sie granice szacunku, juz nigdy nie bedzie jak przed dokonaniem feralnego kroku. Kiedy bylam w 5-letnim zwiazku, daaaawno temu, ostatni rok byl pasmem zadawania sobie ran. Komunikacja generalnie nie istniala, tylko wyrzucanie sobie nawzajem. Przekroczylam granice slowna, rzucilam niecenzuralne wyzwisko Ty huju! i po tym poczulam, jak moj szacunek do niego jako czlowieka zostal przeze mnie zdeptany. Wstydzilam sie pozniej tego, bo to swiadczylo o moim braku refleksji nad moja zloscia i braku kontroli. To ja poleglam. Gryzlam jak wsciekle zwierzatko, jak prostak, ktory nie potrafi konstruktywnie poradzic sobie z sytuacja. To byl nasz koniec.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;To dziala takze w druga strone - nie wyobrazam sobie czulosci, ciepla i zaangazowania w kims, kto w ogole osmieli£ sie mnie wyzwac. Oddanie moich lat osobie, ktora nie patrzy co mowi czy co robi, ktora nie ma pokory w sobie i kontroli. Nie wyobrazam sobie nawet przyjazni z osoba, ktora przekracza taka granice. A przyjazn jest nastepna relacja bardzo wazna w zyciu. Przyjazn to zwiazek dusz. Buduje sie ja dlugo i na wielu probach. I zawsze wyznawalam zasade -&lt;i&gt;kto przestal byc przyjacielem, nigdy nim nie byl.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Zwiazek to czu£osc&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;. Cieple gesty jak uscisk dloni, przytulenie, pocalunek, jakikolwiek gest, ktory swiadczy o &amp;nbsp;tym, ze dbamy o druga osobe, o jej dobre samopoczucie, o jej szczescie. Mnie osobiscie rozczula jeden gest &amp;nbsp;i pewnie nie trudno mozna znalezc powiazanie do mojej przeszlosci - cieply pocalunek na czole. Mowi sie, iz jest on ojcowski. Ja go nigdy nie doswiadczylam i pewnie dlatego paradoksalnie uruchamia we mnie poklady poczucia bezpieczenstwa, kiedy go otrzymuje. Moze podswiadomie zawsze mi tego brakowalo, takich gestow od pierwszego meskiego przykladu. Jednak dlaczego akurat pocalunek na czole? Czemu nie czuje tego tak mocno w innych cieplych gestach, ktore przeciez tez sa przemile? Pocalunek na czole rozczula mnie ogromnie i czesto sama obdarowuje swoich najblizszych takim to pocalunkiem. W ten sposob mowie i czytam - dbam o ciebie, dbam o twoje bezpieczenstwo. A bezpieczenstwo do deficyt w psychice DDA.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;No i na koniec najlepsze haha. &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Zwiazek to intymnosc&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;. Specjalnie nie pisze, ze zwiazek to seks, co jest niby oczywiste, jednak seks jest dwojaki - taki, ktory wyraza intymnosc, przywiazanie, oddanie - ten mozna ladnie nazwac kochaniem sie lub uprawianiem milosci. Ale jest takze taki, ktory jest narzedziem hedonistycznej uciechy - ten to po prostu uprawianie seksu.&amp;nbsp;W zwiazku taniec cial jest tancem milosci. Jest zatapianiem sie w oczy partnera, jest obserwacja cial, jest proba zlepienia sie w jedno. I najlepiej przy zapalonym swietle!!! hahaha&amp;nbsp;W zwiazku seks wyraza nasza potrzebe polaczenia sie z druga osoba. Nie mozna juz byc blizej fizycznie z drugim czlowiekiem, jak tylko przez seks. Jego brak sygnalizuje jakis nierozwiazany problem, jakies zablokowanie lub oddalenie. Jego naduzywanie....? Prawdopodobnie ciagle nadmierna chemie haha.&amp;nbsp;Kiedy czlowiek odslania swoj umysl i cialo, nie ma juz co ukrywac. Oczywiscie jezeli jest na tyle odwazny by to zrobic.&amp;nbsp;Czesto £atwiej jest odkryc cialo niz wlasne mysli i to kim sie jest.&amp;nbsp;Intymnosc jest wrazliwa sfera w zwiazku i zdrada tej intymnosci wywo£uje wielki bol. I tutaj raz przekroczona granica powoduje rozsypke intymnosci, za czym idzie oddalenie. . . Intymnosc to kredyt zaufania, delikatny twor, wrazliwy, szczegolnie u kobiet. My kobiety podchodzimy do tego bardzo powaznie w zwiazku. Podobno nadajemy temu wieksze znaczenie (generalizujac statystycznie). Powodow takiego stanu rzeczy mozna znowu doszukiwac sie w wychowaniu, biologi czy psychice. Oczywiscie kobiety potrafia uprawiac seks tylko dla hedonistycznych uciech, ale nie zgodze sie z faktem, ze z tych samych powodow co faceci. Czesto patrze na Irlandki, dla ktorych weekend bez imprezy i seksu to weekend stracony, jak biora garsciam to co kiedys bylo zarezerwowane tylko dla mezczyzn. Jednak obserwuje takze, ze motywacja takiego zachowania jest zle rozumiana emancypacja - czyli badzmy jak mezczyzni.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Dzis znowu sie rozspisalam, ale temat jest znowu jak rzeka, jezeli sie do niej g£ebiej wejdzie. Zwiazki miedzyludzkie sa skomplikowane, pelne emocji i niestety czesto uginaja sie pod wplywem tychze emocji. I nie byloby w tym nic tragicznego, gdyby te emocje byly dojrzale, widzace, a nie emocje automatyczne, reagujace, emocje dziecka. Bo wiecie....kiedy kocham jedna osobe, przez nia kocham innych i caly swiat i siebie. Uczucie do jednego czlowieka to poczatek drogi w poznawaniu milosc i jej ogromu. A mowie Wam, czuje ze jest ogromna.... &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;ze jest..... &amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Na dobranoc piosenka zwiazkowa :) Hit sprzed paru lat!&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Nite Nite&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/tmrWDzdR46Q" width="560"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mówią, mówią że&lt;br /&gt;Mówią, że to nie jest miłość... nie&lt;br /&gt;Że się tylko zdaje nam, zdaje im&lt;br /&gt;Że już się nie złożą w żaden rym&lt;br /&gt;Mówią, mówią że&lt;br /&gt;Mówią, że to wszystko skończy się&lt;br /&gt;Koraliki wspólnych lat i zim&lt;br /&gt;Fotki gdzie na zawsze ona z nim&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mówią, mówią że&lt;br /&gt;Mówią, że to nie jest miłość... nie&lt;br /&gt;Że się tylko zdaje im&lt;br /&gt;Że dawno już przegrali z losem złym&lt;br /&gt;Mówią, mówią, że już nie&lt;br /&gt;Mówią, że to wszystko skończy się&lt;br /&gt;Wspólnie radowanie byle czym&lt;br /&gt;Tym, że on w jej myślach - ona w nim&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;To co mam&lt;br /&gt;To co się zdarzyło nam&lt;br /&gt;To pachnący chlebem dom&lt;br /&gt;Z roześmianą buzią twą&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;To co mam&lt;br /&gt;To co się zdarzyło nam&lt;br /&gt;Twój policzek, kiedy mróz&lt;br /&gt;Na pierzynie Wielki Wóz&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Niech mówią, że to nie jest miłość&lt;br /&gt;Że tak się tylko zdaje nam&lt;br /&gt;Byle się nigdy nie skończyło&lt;br /&gt;To wszystko co od ciebie mam...&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mówią, mówią że&lt;br /&gt;Mówią, że to nie jest miłość... nie&lt;br /&gt;Że się tylko zdaje im&lt;br /&gt;Że dawno już przegrali z losem złym&lt;br /&gt;Mówią, mówią, że już nie&lt;br /&gt;Mówią, że to wszystko skończy się&lt;br /&gt;Wspólnie radowanie byle czym&lt;br /&gt;Tym, że on w jej myślach - ona w nim&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;To co mam&lt;br /&gt;To co się zdarzyło nam...&lt;br /&gt;Całe Tatry wzdłuż i wszerz&lt;br /&gt;Tęcza wstążki, kiedy deszcz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To co mam&lt;br /&gt;To co się zdarzyło nam...&lt;br /&gt;Zmierzchy z nagłym brakiem tchu&lt;br /&gt;Noce bez godziny snu&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niech mówią, że to nie jest miłość&lt;br /&gt;Że tak się tylko zdaje nam&lt;br /&gt;Byle się nigdy nie skończyło&lt;br /&gt;To wszystko co od ciebie mam...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Niech mówią, że to nie jest miłość&lt;br /&gt;Że tak się tylko zdaje nam&lt;br /&gt;Byle się nigdy nie skończyło&lt;br /&gt;To wszystko co od ciebie mam...&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2128984416017018717-9135374417614669713?l=pamietnik-dda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/feeds/9135374417614669713/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2128984416017018717&amp;postID=9135374417614669713' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/9135374417614669713'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/9135374417614669713'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/2011/11/swiat-oczami-dda-zwiazki.html' title='Swiat oczami DDA - Zwiazki'/><author><name>Izabell</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10080065850491699924</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-ynCEp1e3BaU/TgYmPxUbk0I/AAAAAAAARBw/VSezb0coeK4/s220/100B0690%2B%25282%2529.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/tmrWDzdR46Q/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2128984416017018717.post-1147557222873734442</id><published>2011-10-31T22:53:00.000+01:00</published><updated>2011-10-31T22:53:40.101+01:00</updated><title type='text'>Swiat oczami DDA - MI£OSC.</title><content type='html'>&amp;nbsp; &amp;nbsp;O milosci, tak jak o wielu innych silnych aczkolwiek abstrakcyjnych zjawiskach (jak wolnosc, szczescie itd) mozna rozprawiac bez konca. I dla kazdego bedzie ona znaczyc cos innego. Jednak - tak jak wielu filozofow czy naukowcow wierze w istnienie jednej odpowiedzi, moze skomplikowanej ale jednak spojnej, ktora ogarnia cale to zjawisko. Po prostu nie jestesmy jeszcze na etapie tego zrozumienia i co odwazniejsi beda wspinac sie konsekwentnie po kazde odpowiedzi i prawde na ten temat. Pytania: czy uczymy sie milosci czy sie z nia rodzimy? Czy istnieje niezaleznie czy tylko w zmyslach czlowieczych? Czy istnieje niezalezne znaczenie czy to tylko czlowiek spiewa o tym poematy?&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Dla DDA milosc to wielki problem - a nie dar. To ona rani najpierw, to ona powoduje traume i koduje reakcje obronne. A to dlatego, ze instynktowna ufnosc jaka czlowiek obdarza pierwszych opiekunow jest tak silna jak tylko silna moze byc natura. Inaczej dziecko nie przetrwa. Nawet w rodzinach dysfunkcjonalnych instynkt jest tak silny, ze rodzice potrafia pic, ale malych nozek i niemowlecej twarzy nie sa w stanie po prostu oddac komus innemu. Oczywiscie sa wyjatki. Jednak czy to tylko instynkt, czy takze spoleczny nacisk na fakt, ze lepiej w jakiejs niz w zadnej rodzinie....?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Czesto slysze o tym, jak po ciezkim dziecinstwie Dorosle Dzieci nadal twierdza, ze kochaja swoich rodzicow. Czy to jest naprawde milosc, czy to wlasnie ta silna potrzeba natury do&amp;nbsp;&amp;nbsp;emocjonalnego&amp;nbsp;wypelnienia wlasnego poczatku? Wiekszosc ludzi woli nawet takie przywiazanie niz rzadne. Bo wtedy zostaje sie znowu samemu. &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;To bycie samemu jest jak emocjonalny rak, wspierany do obalenia przez spoleczny system. &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;Paradoks zycia jednak - moim zdaniem - polega czasami na fakcie, ktory mowi o zobaczeniu rzeczy jakimi sa i zaakceptowaniu tego, co paradoksalnie przyczynia sie do zmiany tej rzeczy. Kiedy przyznalam sie przed sama soba, ze nie kocham ojca, nie kocham matki, pozwolilam na wszelkie nienawistne mysli paradoksalnie poczulam uwolnienie sie od nienawistnych odczuc.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Nie jestem osoba, ktora rozczula sie przy piesniach trubadurow, oraz patrzy na swiat zza romantycznych okularow. Dlatego moje spojrzenie na milosc nie bedzie opiewalo we wzniosle slowa, wprost przeciwnie, wszystko sciagam do twardych regul, ktore wierzcie mi, sa bardzo twardym fundamentem do budowania madrej milosci. Jaka jest ta madra milosc? Skad ona sie bierze? Pofilozofuje dzis troche na ten temat.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;“Znalezc druga polowke”, “ten jedyny/jedyna”. Znacie to? Sa to tzw. sady&amp;nbsp;&lt;i&gt;a priori&lt;/i&gt;. Nie dopuszczaja wyjatku. Kazdy pragnie milosci i przewaznie jest to milosc, ktora obejmuje TYLKO drugiego czlowieka.&amp;nbsp;Czyz nie to przychodzi najpierw na mysl kiedy pomysli sie o milosci? Kobieta pomysli o partnerze, jak nie ma dzieci. Albo pomysli o dziecku jak jest i partnerze w odzewie na slowo milosc. Ten uwarunkowujace przez lata stwierdzenie, ze wlasnie znalezienie drugiej polowki jest przejawem milosci, a potem dziecko "owoc milosci". Slowa sa bardzo programujace i niezdajemy sobie sprawy nawet kiedy sie nam koduja w glowie poprzez rodzicow, media, srodowisko. &amp;nbsp;Czyli dalsze logiczne rozumowanie odnosnie milosci to fakt, ze bez odbiorcy naszego uczucia jestesmy niepelni, lub nawet jestesmy niczym a zycie jest bez wartosci. Moj kumpel zyczyl mi na moje urodziny znalezienie “tego jedynego”, tej “drugiej polowki”. Odpowiedzialam, ze jestem pelna I moze mi zyczyc spotkanie druga pelnie, z ktora bede sie przenikac. Jestem cala planeta z wlasna orbita, satelita I wieloma zasadami funkcjonowania, a druga osoba mam nadzieje, ze bedzie takze swoja wlasna planeta i mam nadzieje, ze nie bedzie poszukiwac w moim swiecie czegos czego jej brakuje. Jak juz wczesniej mowilam - kochac bo chce a nie bo potrzebuje by wypelnic w sobie braki. &amp;nbsp;Wiec czy mozna czuc milosc bez odbiorcy?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Przewaznie milosc posiada odbiorce, obdarzamy uczuciem cos lub kogos. Pamietacie, kiedy mowilam o bigger picture, jak to widzimy nasza dzielnice, miasto, kraj, potem Ziemie (zalaczylam filmik). Wlasnie tak sobie mysle, ze tak samo jest z miloscia, ktora moze byc sprowadzona do malego punkciku na Ziemi, ale takze moze ogarniac szersze spektrum. Jednak te szersze spektrum ma rozne barwy. Barwy milosci. Gloryfikacja jednej - co czyni spoleczny system - powoduje, ze wielu ludzi nie spotkawszy tej jednej popada w depresje, robi glupoty, czuje sie nieszczesliwe. Spoleczny system nie jest indywidualnoscia, jest ogolnoscia wiec rzadzi sie swoimi prawami. Ogolnosc - czy sie to komus podoba czy nie - jest niczym innym jak dzialaniem biologi, ewolucji, jak kto chce to nazywac - bo taki jest pierwotny program.&amp;nbsp;Biologia pracuje nad tym abysmy skupili sie na tym malym punkciku. Daje nam pewien potencjal jednak nie wykonuje roboty za nas. Dlatego mysle, ze rozwoj emocjonalny nie dzieje sie sam, ale przez wysilek. Nie urodzi sie go samemu, poprzez naturalne skurcze, rozszerzenie macicy. To jest decyzja, otwartosc i odwaga na obalenie wszystkiego co zostalo w nas wt£oczone przez lata. Ale chyba zeszlam z tematu...?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Wiec dla mnie milosc jest tym co Paulo Coelho nazwal “celebracja zycia”. Jest sila, ktora nie ogranicza sie do jednej osoby, czy gromadki dzieci (wlasnej przewaznie). Ale zeby moc o czyms dyskutowac nalezy najpierw spobowac to skategoryzowac aby nie pomylila nam sie w rozmowie milosc z ,na przyklad pozadaniem, lub toksyczna potrzeba zabicia wlasnej samotnosci. Podzielam zdanie Ericha Fromma:&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;„Miłość jest czynnym zainteresowaniem się życiem i rozwojem tego,&amp;nbsp;co kochamy. Jeżeli nie ma tego czynnego zainteresowania, nie ma miłości"&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;. Oraz&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt; "Miłość&amp;nbsp;dojrzała twierdzi: Jestem kochany, ponieważ kocham. Niedojrzała miłość mówi: Kocham&amp;nbsp;cię, ponieważ cie potrzebuje".&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; W filozofii sa wspomniane cztery rodzaje milosci. Jest &lt;i&gt;Eros&lt;/i&gt;; silna i intensywna potrzeba zespolenia sie z druga osoba, przewaznie cielesna. Chemia. Pozadanie. Ma na celu bardziej zespolenie z forma piekna, ktora osoba rozpoznaje poprzez biologiczno-spoleczne uwarunkowania, niz zespolenie dusz. Jest &lt;i&gt;Philia&lt;/i&gt;; ktora mozna nazwac miloscia braterska. Dzieli ona wspolne wartosci, spojrzenie na swiat, jak soulmate. Nie zawiera chemii biologicznej, a bardziej psychiczna. Jest takze &lt;i&gt;Storge&lt;/i&gt; czyli milosc naturalna jaka laczy matke i dziecko. Czy mam cos przeciwko milosci biologicznej? Oh nie, jest potrzebna. Jednakze jestem przeciwko jej gloryfikowania oraz myslenia, ze o to doswiadcza sie prawdziwej milosci danej z nieba. Jezeli ona nie otwiera oczy na swiat, nie jest miloscia a produktem ewolucji. Kiedy slysze, ze posiadanie dziecka to przekraczanie wlasnego egoizmu chce mi sie prychnac smiechem, bo wiekszego egoizmu posiadania wlasnej wersji genow nie widzialam. Oczywiscie potrzebny egoizm w naszym zyciu, jednak bez poematow. I w koncu jest &lt;i&gt;Agape&lt;/i&gt;, milosc ktora jest boska. Nie ma podstaw biologicznych jako takich, jest zasilana boska energia, niezalezna, obejmujaca wszystko. Jak dla mnie jest forma, ktora stoi na wyzynach emocjonalnego rozwoju.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;A wiec milosc ma rozne barwy. Inaczej kocha sie siostre, brata, inaczej dziecko, inaczej partnera. Inaczej kocha sie swiat, jezeli to sie czuje. A wszystkie te formy nauka wyjasnia jako pewne potrzeby i uwarunkowania. Kochamy rodzenstwo, bo w koncu dzielimy 50%genow. Kochamy dziecko, bo to nasze geny i naszego partnera. A jak mozna kochac swiat? Jak mozna pokochac siebie? Jak mozna kochac adoptowane dziecko? Zawsze podziwiam tych, ktorzy potrafia pokochac nie swoje dziecko. Moze ta milosc jest troche inna bo nie dodaje biologii, jednak dla mnie prawdziwa milosc ZAWSZE przekracza biologie. Ma wlasnie taki potencjal. Znowu Fromm mowi:&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;"Jeżeli dany człowiek kocha tylko jedną osobę, a jest obojętny wobec reszty swoich&amp;nbsp;bliźnich, jego miłość nie jest miłością, lecz symbolicznym przywiązaniem albo egotyzmem. A&amp;nbsp;jednak większość ludzi uważa, że miłość to sprawa obiektu, a nie zdolności. Ludzie ci często&amp;nbsp;sądzą, że świadczy to o sile ich miłości, jeżeli nie kochają nikogo poza „ukochaną" osobą. [...]&amp;nbsp;Nie dostrzega się, że miłość jest działaniem, siłą ducha, dochodzi się do przekonania, że&amp;nbsp;wystarczy jedynie znaleźć właściwy obiekt — a potem wszystko potoczy się już samo. Pogląd&amp;nbsp;taki da się porównać do stanowiska człowieka, który chce malować, ale nie uczy się sztuki&amp;nbsp;malarstwa, tylko twierdzi, że musi poczekać na odpowiedni obiekt, a potem kiedy go już&amp;nbsp;znajdzie, będzie malował znakomicie. Jeżeli naprawdę kocham jakąś osobę, kocham&amp;nbsp;wszystkich, kocham świat, kocham życie. Jeżeli mogę powiedzieć do kogoś: „Kocham cię",&amp;nbsp;muszę także umieć temu komuś powiedzieć: „Kocham w tobie wszystkich, przez ciebie kocham&amp;nbsp;świat, kocham też w tobie samego siebie".&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Wiec jezeli doswiadczamy milosci w sobie, nie jest mozliwe abysmy sie unosili, ponizali, wyzywali, byli agresywni do drugiej osoby. Jest spokoj w srodku. Jest akceptacja. Ludzie, ktorzy nie maja zdolnosci milosci, poszukuja obiektu, i dlatego zawsze beda na karuzeli. Jezeli obiektu nie ma lub odejdzie, potrafia splamic caly swiat swoim bolem. Tak naprawde nigdy nie zaznali prawdziwej milosci. To smutni ludzie. A najpierw nalezy zaczac od siebie - jak juz mowilam. Pokochac siebie to pokochac innych i swiat. Znowu paradoks.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Fromm opisuje ten rodzaj milosci. Jest to milosc&amp;nbsp;do samego siebie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;„Jeżeli kochasz samego siebie,&amp;nbsp;kochasz każdego tak, jak kochasz siebie. Jeśli kochasz innego człowieka mniej niż siebie&amp;nbsp;samego, nie umiesz prawdziwie kochać siebie, jeżeli jednak kochasz wszystkich&amp;nbsp;jednakowo, włączając w to i siebie, będziesz wszystkich kochał jak jedną osobę, a tą&amp;nbsp;osobą jest zarówno Bóg, jak i człowiek. A zatem ten jest wspaniałym i prawym&amp;nbsp;człowiekiem, kto kochając siebie, w ten sposób kocha wszystkich".&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;"Miłość zaczyna się rozwijać dopiero wówczas, gdy kochamy tych, którzy nie mogą się&amp;nbsp;nam na nic przydać."&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Jednak skad sie o milosci dowiadujemy? Czy sie jej uczymy? Czy jest wrodzona? Wiadomo, jako DDA nie mialam jak sie jej nauczyc. Takze z otoczenia ciezko bylo zauwazyc jakies dobre przyklady. Jednak dziwnie zawsze wiedzialam nieswiadomie jak teraz oceniam, ze cos jest nie tak, ze tak byc nie powinno. Wszystko sie we mnie buntowalo - wiec moze jakas wiedze przynosimy ze soba?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Do tej pory doszlam do takich wnioskow.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Z dziecinstwa wiedzialam co miloscia nie jest. To juz mocny poczatek. Potem zaczelam szukac, myslec, obserwowac, zadawac pytania. Tak naprawde teraz traktuje ta wiedze jako zrodlo bogactwa, ale jak tkwilam w dziecinstwie wcale tego tak nie odczuwalam. Wowczas jest sie jak na karuzeli cierpienia. Krecisz sie, krecisz I kreci ci sie w glowie, czujesz ciezkosc w zoladku I jedyne co widzisz przed oczyma to zamazane poziome smugi zewnetrznego swiata. Sa znieksztalcone. Ciezko jest docenic swiatelka I kolory karuzeli, kiedy sie na niej siedzi oraz dostrzec, ze swiat takze ma kolory. Czeka sie i walczy by przetrwac rajd (przynajmniej ja rzygam na karuzeli, ze tak dobitnie powiem:)). Wiec czego sie nauczylam w najbardziej wrazliwym momencie rozwoju to to, ze ta karuzela nie jest budujaca na dluzsza mete. Jak powiedziala kobieta, ktora spotkalam w samolocie w drodze na Floryde, znam &lt;i&gt;antyprzyklady&lt;/i&gt; I moge z nich czerpac wiedze jak byc powinno. Jako male dziecko, potem dziewczynka I nastolatka czulam, ze jest cos nie tak. Czulam, ze nikt sie we mnie nie wsluchuje, ze ojciec jest nieszczesliwy I pije kiedy moze, a matka jest zajeta swoim bolem. Brak zauwazenia drugiej istoty, wsluchania sie I traktowania jej problemow jako waznych, nawet takich na pierwszy rzut oka blachych, jak poklocenie sie z przyjaciolka. Wiec juz wiem, ze milosc widzi, spostrzega, zauwaza. Nie da sie przejsc spokojnie, na slepo, bo milosc otwiera oczy. Nie tak jak common speech nam wmawia przez lata, ze “milosc jest slepa”. To nie jest milosc, to totalny chemiczny haj. Tu przypomina mi sie film Avatar. Nie powiem zebym byla wielkim fanem tego komercjyjnego hitu, jednak w jednym mnie przekonal – w przekazie jaki zawieral. Choc I tak wiekszosc widziala tylko 3D I efekty specjalne. Wiec jak niebiescy mieszkancy sie witaja? &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;“I see you”&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;. Widze Cie. I co to oznacza? Widze cala planete, z takim a nie innym kolorem orbity, ktory jest przynalezny Tobie, z taka a nie inna satelita (a moze jej nie ma?) przynaleznym Tobie w takim a nie innym ksztalcie I na takich a nie innych zasadach. I widze takze gdzie planeta jest zawieszona, jaki to ma wplyw na planete a jaki planeta ma wplyw na zewnetrzna sfere. Duzo tego? Ale wlasnie milosc to taka moc. Brzmi niewykonalnie, bajecznie, nierealnie? Ano nie ma wiele jej przykladow, inaczej swiat wygladalby zupelnie inaczej. Poza tym nie da sie uciec od biologii. A nawet jest ona wskazana oczywiscie, jednak w odpowiednich dawkach I przy odpowiedniej swiadomosci. Zreszta to paradoks – ciagle balansowanie od uczuc do rozumu. Ciezka walka.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Wiec powiedzielismy do tej pory, ze milosc widzi. Tego nauczylam sie w dziecinstwie. Oczywiscie za tym idzie slyszenie. Milosc slyszy. Nie slucha a wsluchuje sie. A kiedy sie wsluchuje to slyszy niuanse pomiedzy slowami, literami na ktore przypada inny ton, ktory znowu jest zabarwiony roznorodnie, a te barwy wplywaja na siebie takze roznorodnie. To jest bardzo skomplikowane I trudne. Ale widzicie, nie dla milosci. Dlatego traktuje ja jako najwyzsza forme rozwoju emocjonalnego. Jednak najpierw slyszy siebie, swoj wewnetrzny glos. Wsluchuje sie w jego niuanse, komfortowo sie tam umiejscawia. Dopiero pozniej slyszy innych, wsluchuje sie w innych. Tylko przez pelnie siebie I przez siebie rozpoznanie. Tutaj podzielam zdanie Ericha Fromma i wielu innych myslicieli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Milosc takze wyraza sie w roznorodnych formach. Przez slowa, dotyk, czyny. Milosc nie klamie. Nie tak jak w common speech “jak ktos kocha to nie bedzie chcial zranic drugiej osoby, nawet jezeli bedzie potrzebne klamstwo”. Milosc jest prawda. Milosc nie jest slodkim cukierkiem, ktory oddaje swoja slodycz bez konca. To gorzka czekolada, slodko-gorzki smak. Czy wyobrazacie sobie taka sytuacje? - przychodzi maz do zony i mowi, ze odchodzi, bo ma dosc lub pokochal kogos innego. Co sie naturalnie uruchamia w porzuconej osobie ? Wielki bol, nienawisc, czesto walki sadowe. Jak on/ona mogla przestac mnie kochac?Bol zawsze bedzie i powiem Wam szczerze bardzo go nie lubie. Oj bardzo. To okropnie boli a jako DDA przezywam to jeszcze bardziej wrazliwiej bo ciezko DDA odbudowac jakakolwiek wiare w stabilnosc uczucia, kiedy wlasnych rodzicow taka nie byla. Jednak jest wlasnie ta Agape - ktora niestety nie sprawi, ze przestanie bolec, ale ktora powie - jezeli bedziesz szczesliwszy/a z kims innym, poniewaz Cie kocham wiec idz. Niezla utopia nie? Lub mowienie prawdy - osoba mowi prawde, a druga placze, cierpi ale mowi - tak mnie to boli, ale dales mi przez to wolnosc wyboru i nawet z tym bolem jestem Ci wdzieczna/y. Kto tak mowi? Mysle, ze tylko Ci najbardziej dojrzali. Taka jest roznica pomiedzy reakcja biologiczna, a zrozumieniem i sila ducha. &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Nie cierpie bolu, ale jeszcze bardziej nie cierpie jak on wygrywa z moim rozumieniem i duchem.....&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Milosc rani czasami, wyciska lzy, boli. I rani nas najbardziej ze wszystkich emocji bo wtedy najbardziej sie otwieramy. Dziecko od urodzenia jest jak otwarta ksiega I ufa , bo musi od czegos zalezec by przetrwac. I to nie jest wybor. To jest przyrodzony stan. Ale uczy sie zamykac szufladki wlasnych emocji I otwierac. To jest wpisane w rozwoj. Gorzej jezeli wiekszosc szufladek zostaje zamknietych.  Tak sie dzieje w rodzinach dysfunkcyjnych. Dalej, milosc nie jest stanem, jest aktywnoscia. Czyny, postawa swiadczy o dojrzalosci w milosci. Dawanie wszystkiego co sie ma, poswiecane sie w imie zle pojetych wartosci to nie milosc. To sluzalczosc. A milosc nie zgina plecow, stoi wyprostowana, nie pragnie pokazac swojej wyzszosci I sily ale pragnie trwac madrze, dojrzale. Mowi NIE jak I mowi TAK. Pisalam juz o tym. Zadaje konstruktywny stress. Tak, dziwicie sie? &amp;nbsp;Milosc to nie przylepa. To nie zaleznosc. Nie jest takze calkowita niezaleznoscia, jest przenikaniem sie. Potrafi odejsc kiedy jest niszczona w odpowiednim momencie, choc to boli. Bo aby taniec trwal potrzeba dwoch dawcow, dwoch widzacych – tez o tym pisalam. Milosc pomiedzy soba a soba wiedzie do milosci pomiedzy Toba a swiatem. Milosc pomiedzy ludzmi polega na tym, ze sie chce byc z osoba, nie dlatego, ze potrzeba nam jej do szczescia. Bierze sie z nadmiaru. Jednak czesto kiedy tego wypelnienia nie ma we wlasnym srodku, druga osoba przysysa sie jak pijawka do naszego zycia. Pijawka milosci – jak to dziwinie majestatycznie brzmi….. I tak ostatnio pomyslalam o takim przykladzie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Pamietam jak znana nam wszystkim diva Edyta Gorniak brala udzial w Tancu z Gwiazdami. Obejrzalam w Dzien Dobry TVN wywiad z jej partnerem. Padlo pytanie – jak pomagasz swojej partnerce przetrwac ten czas, jak ja dopingujesz, jak jej pomagasz? A on odpowiedzial, ze pomoc dla Edyty Gorniak to danie jej swietego spokoju aby cale swe skupienie I cala energie mogla zuzyc na to co chce teraz osiagnac. Nie widzialam juz dawno tak dojrzalej postawy w milosci. Osoba zakochana zaborczo pragnie kazdej chwili z ta druga osoba, kazdego momentu, dotyku, sekundy. Jednak druga osoba nie powinna byc calym swiatem, bo to znowu dowod pustki. Katarzyna Miller opisala to w ksiazce &lt;i&gt;Chce byc kochana tak jak chce &lt;/i&gt;bardzo obrazowo. Nasze zycie sklada sie z pokoi. Mamy ich kilka. Jeden pokoj jest przeznaczony na rozwoj, prace, ambicje, drugi na przyjaciol, trzeci na partnera itd itd. Pelnia zycia to odwiedzac te pokoje I zaden z nich nie jest wazniejszy od drugiego. Jest po prostu inna sfera naszego istnienia. I tak czesto kiedy przychodzi uczucie tracimy z widzenia te inne pokoje. Najgorsze jest to, ze ta druga osoba takze ich nie widzi. A mowi, ze kocha. Mowilam, milosc to widzenie. Kiedy ktos naprawde kocha, miloscia ktora wyczuwam w ciezko dla mnie zrozumialych wymiarach, to widzi wszystkie pokoje, caly dom tej osoby. I nie stara sie zagrabic najwazniejsze miejsce w tym domu. Podam przyklad. Pani Studiujaca poznaje Pana. Wkrotce nawiazuje sie pomiedzy nimi wiez. Jednak Pani Studiujaca ma ciezkie studia, ktore duzo dla niej znacza. Jednak Pan jest bardzo zakochany I subtelnie wyszukuje sposobow  aby spelnic z nia jak najwiecej czasu. A to wyciaga ja na spacery, a to na wycieczke. Od teraz nazywamy go Panem Zakochanym. Powiecie, ze to normalne, prawda? Jak kocha to oczywiste, ze chce spedzac kazda minute z ukochana. Tyle, ze ja nie mowie, ze jest cos zle z jego odczuciami. Sa one jak najbardziej naturalne i na miejscu. Jednak – jak mowilam – milosc dla mnie jest sila przekraczajaca biologie. A biologiczna chemia zada narkotyku. Czyli Pani Studiujacej. To nie milosc. Pani Studiujaca mota sie. Z jednej strony chce spedzac wiecej czasu z Panem Zakochanym, jednak z drugiej strony zawsze marzyla o tym by stac sie tym kim pragnie sie stac. Pan Zakochany o tym wie, jednak nadal podaza za impulsami chemicznymi mowiac, jak bardzo za nia teksni, ze moze film obejrzymy, lub moze spacer. Czy to dodaje energii Pani Studiujacej? Czy jest to objaw milosci? Widzicie, co zauwazam poprzez swoje pewnie I tak ograniczone kognitywne procesy to fakt, ze czlowiek poswiecajacy sie w imie milosc, lub robiacy cos dla drugiej osoby wcale a wcale nie robi tego co jest wyrazem milosci. Co slyszymy od malego? Idz na kompromisy, przemilcz, jak kochasz to zrobisz wszystko, milosc to poswiecenie, jak kochasz to swiata poza ta osoba nie widzisz. Od poczatku wpajana jest nam milosc dziecka. Bo dziecko kocha I nie widzi swiata poza swoimi opiekunami, jest gotowe sie poswiecic, zrobic wszystko. Musi, w koncu jest zalezne I jest w trakcie rozwoju! Ale milosc dojrzala, gleboka lub wysoka (jak to mowie) nie jest miloscia dziecka. Zawsze wydawaly mi sie podejrzane slowa “jezeli chcesz kochac, stan sie dzieckiem”. Czyli co? badz naiwne? Dziecko dopiero buduje swoje pokoje, narazie siedzi w jednym z rodzicami. I tak Pan Zakochany wcale nie kocha miloscia widzaca. Gdyby kochal, wowczas zrobilby wszystko aby cel ktory sobie postawila Pani Studiujaca zostal satysfakcjonujaca zakonczony. Bylby jak ten tygrys krazacy w okol samicy, aby nic, nic, nawet on sam ze swoimi potrzebami I emocjami nie stanal na przeszkodzie jej skupienia. Bo na to przyszedlby czas. Nie dodawal by jej nowych mysli I emocji do faktu, ze nie moga sie widziec przez jakis czas. Nie dolewalby niepotrzebnej oliwy do jej pracy, bo wraz z nim staje sie jeszcze bardziej ciezka, poniewaz budzilaby w samej Pani Studiujacej mysli o cieplych ramionach wybranka. Moze byc nawet tak, ze Pani Studiujaca niezauwazylaby ile energii I ekscytacji niesie ja na spotkanie z Panem Zakochanym I ze wlasnie jej praca ktorej sie podjela, jej marzenie, zostaje ograbione z czesci tej energii. Bo czy to sie nam podoba czy nie, nasze skupienie I uwaga dzielona nie jest NIGDY tym czym jest kiedy jest niedzielona. Dlatego prowadzenie samochodu I rozmowa przez komorke lub robienie sobie makijazu podczas jazdy zostala zabroniona.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Ale czy to oznacza, ze Pan Zakochany chce nam tak naprawde zaszkodzic? Oczywiscie, ze nie. On poprostu kocha miloscia nadana, nie tworzona, widzaca I dojrzala. Poza tym Pan Zakochany obdarzyl jeden pokoj najwyzsza uwaga – jest to pokoj z Pania Studiujaca. A co z jego pokojami? Przewaznie ich nie ma. Nie ma pokoju z pasja, z rozwojem, z celem. Bo gdyby byly, Pan Zakochany przezywalby te same rozterki co Pani Zakochana. A nawet jezeliby na poczatku by ich nie mial, bo bylby zakochany a pokoje ze swoja pasja I celami zyciowymi zamknal na cztery zamki I jeszcze zablokowal kodem I zastawil drzwiami pancernymi, to po latach by wrocily. Bo Pan Zakochany naturalnie przejdzie transformacje z chemi do przywiazania, I co wowczas stanie sie z jego zyciem? Pokoje pokryje kurz… I czasami nawet na malowanie moze byc za pozno. Takze Pani Studiujaca, jak wiekszosc osob moglaby nie zauwazyc w ferworze chemii I rozowych okularow, ze oto zasiaduje za dluga mysla, mowa I uczynkiem w jednym pokoju. Dawalaby sie wyciagac na spacery, bo uwielbia kiedy on trzyma ja za reke I opowiada o drzewach. Bo dawalaby sie wyciagnac na film, bo ona uwielbia kiedy on gotuje, kiedy lezy w jego ramionach z pelnym brzuszkiem I oglada fim, ktory pozniej namietnie komentuja. Jednak pomimo tego, z tylu jej glowy slyszy dzwiek rozbijanych talerzy w innym pokoju. To powoduje brak spokoju ducha za czym idzie szczescia. Oczywiscie moze powiedziec nie Panu Zakochanemu. Jednak to nie tez byloby obarczone ciezarem z powodu uczuc do Pana Zakochanego. Bo serce sie wyrywa, ale jeszcze jest pasja, cel.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moglaby to wszystko zignorowac lub nie zauwazyc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moglaby….. ale to bylam ja. Zbyt jasno widze caly dom.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Czy umiecie powiedziec jak potrzebujecie byc kochanym? Oraz czy umiecie oddzielic ziarno od plew i zauwazyc, ze pewne potrzeby to ciagla tesknota za rodzicem? Osobiscie wiem juz wiecej o tym jak ja potrzebuje byc kochana.. I moge powiedziec, ze przewaznie jest tym wszystkim czym powszechne rozumowanie nie jest. Jedna kolezanka zapytala: czy nie chcesz aby Ci osoba nieba przychylila? Mowie, nie, nie chce, bo jestem juz w niebie. W swoim wewnetrznym co reflektuje na zewnatrz. Nic nie musi dla mnie budowac, jak tylko wspierac w jego rozkwicie.&amp;nbsp;&amp;nbsp;Albo znowu powszechny tekst: nie szukaj idealow. Znowu common speech. Czyli co to oznacza? W ktorym momencie mam sie zlamac, kiedy wlasnie podazanie swoja droga sprawia ze jestem szczesliwa, co automatycznie oznacza, ze zaczynam kochac caly swiat. To mam sie zlamac I zignorowac cos, co mnie buduje? To jest wlasnei milosc do siebie, rozpoznaje co jest wartoscia a co glupim pretekstem. Milosc widzi. Bo zlamac sie mozna kiedy lubisz jesc a ktos jest marnym kucharzem, jest tyle dobrych restauracji, jednak w budowaniu emocji I towarzyszeniu w nich juz tak latwo nie jest.&amp;nbsp;Moge tak w nieskonczonosc…. Ale zejdzmy teraz z wyzyn emocjonalno/duchowych I spojrzmy na nasze podworko. I jak to wyglada? Ano malo milosci, choc wszyscy mysla, ze naprawde kochaja. Czy jest mozliwe osiagniecie takiego pulapu o ktorym mowie? Znowu, paradoksem jest fakt, ze milosc nie jest celem ale droga, ktora musi napotykac na przeszkody by mogla sie tworzyc wieksza I madrzejsza. Czyli kazdy upadek, blad jest wrotami tworzenia wlasnie tej milosci. Jezeli oczywiscie dazy sie do tego by zglebiac rozwoj I uczyc sie swiadomosci. A nastepnym paradoksem jest fakt, ze jezeli czlowiek skupia sie na samorozwoju, poznawaniu, jest sie otwartym, nie ma ucieczki od doznania milosci. To jest efekt uboczny, bardzo pozadany.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;I teraz piszac to wszystko pomyslmy – jak wiedzac, czujac, przeczuwajac to wszystko mozna byc zlym o przyslowiowa tubke do zebow? Jak wiedzac to wszystko moge sie zgodzic na cos mniej ?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Prawda jest jednak fakt, ze jest ciezej gdy sie to wszystko zglebia. Ale zawsze wybieram droge ta mniej uczeszczana:)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Zapraszam takze do ciekawej audycji o milosci z psychologiem Wojciechem Eichelbergerem.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://bi.gazeta.pl/im/7/9114/m9114287.mp3"&gt;http://bi.gazeta.pl/im/7/9114/m9114287.mp3&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/SApRWSdCLMU" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ile jestem ci winien&lt;br /&gt;Ile policzyłaś mi za swą przyjaźń&lt;br /&gt;Ale kiedy wszystko już oddam czy&lt;br /&gt;Będziesz szczęśliwa i wolna czy&lt;br /&gt;Będziesz szczęśliwa i wolna czy&lt;br /&gt;Ale za nim pójdę &lt;br /&gt;Ale za nim pójdę&lt;br /&gt;Ale za nim pójdę&lt;br /&gt;chcialbym powiedzieć ci że&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;To też nie diabeł rogaty&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Ani miłość kiedy jedno płacze&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;A drugie po nim skacze&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Miłość to żaden film w żadnym kinie&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Ani róże ani całusy małe duże&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Ale miłość kiedy jedno spada w dół&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Drugie ciągnie je ku górze&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;acha..&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2128984416017018717-1147557222873734442?l=pamietnik-dda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/feeds/1147557222873734442/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2128984416017018717&amp;postID=1147557222873734442' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/1147557222873734442'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/1147557222873734442'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/2011/10/swiat-oczami-dda-miosc.html' title='Swiat oczami DDA - MI£OSC.'/><author><name>Izabell</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10080065850491699924</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-ynCEp1e3BaU/TgYmPxUbk0I/AAAAAAAARBw/VSezb0coeK4/s220/100B0690%2B%25282%2529.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/SApRWSdCLMU/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2128984416017018717.post-1954436286502828193</id><published>2011-10-20T17:18:00.001+02:00</published><updated>2011-10-20T17:18:51.859+02:00</updated><title type='text'>Photoland.</title><content type='html'>W oczekiwaniu na moj kolejny filizoficzno-psychologiczny i na pewno madry;) wywod zapraszam do Paryza!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://travel.webshots.com/slideshow/581600909SNpBYg"&gt;http://travel.webshots.com/slideshow/581600909SNpBYg&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2128984416017018717-1954436286502828193?l=pamietnik-dda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/feeds/1954436286502828193/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2128984416017018717&amp;postID=1954436286502828193' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/1954436286502828193'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/1954436286502828193'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/2011/10/photoland.html' title='Photoland.'/><author><name>Izabell</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10080065850491699924</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-ynCEp1e3BaU/TgYmPxUbk0I/AAAAAAAARBw/VSezb0coeK4/s220/100B0690%2B%25282%2529.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2128984416017018717.post-65529199761213239</id><published>2011-10-01T22:36:00.001+02:00</published><updated>2011-10-01T22:37:22.987+02:00</updated><title type='text'>Przeniebieski czas....</title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/uw0VokW9-E8" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;A JEŚLI W IMIĘ BOGA ZECHCESZ IŚĆ&lt;br /&gt;ZOSTAW PO DRODZE NIEPOTRZEBNY KRZYŻ&lt;br /&gt;MIŁOŚCI, NADZIEI NAŁADUJ W KIESZENIE I CHLEB&lt;br /&gt;POTEM IDŹ GDZIE CHCESZ&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;AŻ NAJMNIEJSZA Z DRÓG&lt;br /&gt;DOTKNIE TWOICH STÓP&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;WTEDY STAŃ NA NAJWYŻSZEJ Z GÓR&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;I POŁKNIJ WIATR BYŚ WYKRZYCZEĆ MÓGŁ&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;JA TAŃCZĘ, A NIEBO, NIEBO GRA&lt;br /&gt;JA ŚPIEWAM, PRZE-NIEBIESKI CZAS&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A KIEDY ROZDASZ NAJCIEPLEJSZY SZEPT&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;GDY PRZEWĘDRUJESZ KAŻDY MAŁY SENS&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;POMYŚLISZ ŻE TAK, ŻE WYPEŁNIŁ SIĘ CZAS&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;TO OSTATNIA Z DRÓG&lt;br /&gt;SZUKA TWOICH STÓP&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;TERAZ STAŃ NA NAJWYŻSZEJ Z GÓR&lt;br /&gt;I POŁKNIJ WIATR BYŚ WYKRZYCZEĆ MÓGŁ&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;JA TAŃCZĘ, A NIEBO, NIEBO GRA&lt;br /&gt;JA ŚPIEWAM, PRZE-NIEBIESKI CZAS&lt;br /&gt;JA TAŃCZĘ, A NIEBO, NIEBO GRA&lt;br /&gt;JA ŚPIEWAM...&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2128984416017018717-65529199761213239?l=pamietnik-dda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/feeds/65529199761213239/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2128984416017018717&amp;postID=65529199761213239' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/65529199761213239'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/65529199761213239'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/2011/10/przeniebieski-czas.html' title='Przeniebieski czas....'/><author><name>Izabell</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10080065850491699924</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-ynCEp1e3BaU/TgYmPxUbk0I/AAAAAAAARBw/VSezb0coeK4/s220/100B0690%2B%25282%2529.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/uw0VokW9-E8/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2128984416017018717.post-71201467299007210</id><published>2011-09-30T20:38:00.005+02:00</published><updated>2011-10-01T15:02:04.984+02:00</updated><title type='text'>Swiat oczami DDA - religia.</title><content type='html'>Oj oj rozpetala sie burza w okol Nergala. Nie ma mnie w kraju jednak latwo wyczuc z internetu ten grad, ktory sypie sie zewszad na jego glowe. Uderz w stol a nozyce sie odezwa. Widze co Nergal robi. Duza alegoria w postepowaniu jaki i ja czesto reprezentuje. Czyli wystawka, umyslne challengowanie i obserwacja czy ktos sprosta wyzwaniu madrze czy jednak ego wygra jak obcy w ostatnim starciu. To tak jak z glosowaniem I robieniem ludziom glowy z mozgu, ze jak nie pojda glosowac to maja w dupie kraj, staja sie agresywni, a potem Ci sami ludzie madrza sie na temat demokracji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale najpierw pokomentuje sprawe Nergala I wiem, ze jest duze prawdopodobienstwo, ze nie spodoba sie wielu o czym tu mowie, biorac pod uwage ze 95% polskiego spoleczenstwa okresla sie miara chrzescijan. 95% behawioralnie uwarunkowanych, ktorzy nigdy swiadomie nie wybrali co chca reprezentowac, &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;bo zeby swiadomie wybrac trzeba najpierw zrodlo opuscic, poblakac sie by zdobyc jakas wiedze, poprobowac z roznych drzew wiedzy I wtedy ewentualnie wybrac.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; Ale komu sie chce – jak widac.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cytat z Nergala, choc moze wydawac sie mocny, dla mnie jest przezabawny. Typowy dr. House.&lt;i&gt; ”Myślę, że nie bez powodów Kościół wymyślił termin "owieczki". To lżejsza wersja baranów".&amp;nbsp;&lt;/i&gt;Usmialam sie po pachy. Swietne normalnie. Dr. House jak sie patrzy:) I wcale sie nie smieje dlatego, bo to nie dotyczy mojej postawy – nie jestem chrzescijaninem, nie naleze do zadnej religii (jak I zreszta Medrzec Jezus nie nalezal). Jednak mam swoje poglady tak jak i swoje poglady maja chrzescijanie (chociaz z tym “swoje" w kontekstach religii bym polemizowala). Wiec pytanie, gdyby ktos ugodzil w moje poglady, mowiac, ze jestem baranem slepo podorzajacym za doktryna, jak bym sie czula? Czy zareagowalabym jakby mi matke zabito? Ano byloby tak, gdybym byla tak przyczepiona do swoich pogladow, ze okreslalyby moje jestestwo, moje czlowieczenstwo i ... jakbym w srodku czula, ze moge byc baranem a nie chce o tym wiedziec. A tak nie jest u osob, ktore maja otwarte umysly I widza bigger picture, do ktorych nieskromnie mam nadzieje sie zaliczam. A przynajmniej staram sie. Na pewno bylabym zniesmaczona wyzywaniem czy jezykiem, bo dbam o higiene wlasnej postawy, jednak........ Popatrzmy na to z dwoch stron I zaanalizujmy.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Strona Nergala&lt;/u&gt; – jest artysta, ktory lubi szokowac, eksperymentowac na scenie, przekraczac granice. Podarl Biblie. Jestem ciekawa czy w ogole ja przeczytal, ktos sie doczytal? Anyway, nawet jak przeczytal, dla niego to jest prawdopodobnie nastepna ksiazka filozoficzna. Wszyscy oburzeni jego wystepkiem. Zbeszczescil swietosc w kraju gdzie podstawa wiary czlowieczej jest monument Jezusa w jakejs miescinie, ktora i tak jest malutka w porownaniu z ego ludzi, ktorzy go tam postawili. &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Wszystko jest na zewnatrz, nic wewnatrz&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;. Bo jezeli jest sie wypelnionym wewnatrz, nic nie trzeba udowadniac swiatu I stroic przy tym piorka. Po prostu sie w tym jest i wiedzie sie swoje zycie nie patrzac kto w co wierzy, chciaz nie wyklucza to ciekawosci i debat na ten temat. Ostatnio moim ulubionym slowem jest &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;“pieknie sie roznic”&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;. OOoooo to potrafia nieliczni, tylko Ci co opuscili juz swoja jaskiniowa dziedzicznosc i sa wolni na tyle, ze nie przylepiaja sie do swoich pogladow tak, jakby to byl ich jedyny sposob przetrwania.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak nie jest tak, ze nie widze pewnych bledow w podejsciu Nergala. Jestem zwolennikiem rozmowy bez przemocy, jak pewnie mozna bylo wywnioskowac z moich ostatnich postow. Nie widze jasnego celu w podarciu Bibli czy w podarciu zdjecia papieza, lub w nazywaniu ludzi baranami. Bo co mialoby to w sumie zmienic? Czy w ten sposob dotre do ludzi? &amp;nbsp;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Proste zachowania i ekspresje niestety wywoluja lawine takich samych prostych reakcji.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;Nie ma co sie dziwic reakcji agresywnej tych wszystkich, ktorzy choc na innym koncu reprezentuja takie same proste schematy zachowawcze.&amp;nbsp;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;A jezeli moja postawa konstruktywna takze wywola taka reakcje, to juz problem barankow. Ja swoja robote wykonalam odpowiednio. Moge patrzec sobie w oczy. &amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;Szczegolnie na temat tak wralizwy w naszym kraju, jak chrzescijanstwo. Ale musze tu dodac, ze jest ciezko w naszym kraju o tym pieknie rozmawiac, bo polak odrazu czuje sie atakowany nawet wtedy kiedy na celu masz podebatowanie. Na przyklad ostatnio kiedy bylam w Polsce i zebralismy sie z grupa moich znajomych na wieczorne drinki, jedna z kolezanek, ktora jest bardzo religijna reagowala agresywna tonacja na moje slowa na temat religii. A na prawde nie uwazam, ze duzo powiedzialam, umiem wiecej (i czesto robie to specjalnie by popatrzec na granice innych). Zarzucilam cos na ksztalt: .....&lt;i&gt; religia jest pewnym swiatopogladem.... &lt;/i&gt;&amp;nbsp;a &amp;nbsp;tu agresywna reakcja - jakim swiatopogladem, to nie swiatopoglad! To bylo irytujace bo nie podarlam Bibli i nie nazwalam jej szmt£awcem, wiec o co chodzi? Wiec glaskanie tez nie jest dobrym sposobem. Droga srodka na pewno, ale jak kazdy ma inna jego wage? Ja wiem, ze moja sklania sie ku sarkazmowi a nie wszyscy maja takie same podejscie. Trudno....co zrobic;)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem czy kiedykolwiek zdobylabym sie na podarcie Biblii. A to dlatego, ze chociaz takie rzeczy sa mi obojetne, bo lubie podchodzic do rzeczy ze strony faktow i analizy, nie emocji, a takze mam twarda konstrukcje osobowosciowa, ktora nie przyjmuje takich rzeczy jako czesc mojego miesnia sercowego (w koncu moge sie mylic i jak bedzie trzeba zmienic poglady jak nowe fakty wyjda na jaw, nadal chce miec swoj miesien sercowy), dodatkowo nie caluje krzyza, jednak Biblia zawiera wiele ciekawych przeslan filozoficznych czy historycznych. Jak kazda ksiazka z pewna wiedza jest dla mnie wartosciowa. Jednak rozumuje, ze Nergalowi chodzilo o jej swietosc, o traktowanie jej na rowni z Bogiem, w ktorego i tak nie wierzy. Ok, ma taka forme ekspresji na scenie, jego sprawa. Troche prosto, jednak I tam nie zamierzam sie wsciekac bo…. lubie dr. Housa :) Raczej przekrece oczami i ziewne.... potrzebuje czegos bardziej inteligentnego by mnie ruszyc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;A teraz druga strona:&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Niektorzy duchowni nawet biskup I ten jego list….. ludzie…. Wzywaja szatany, obraze boska (a to on sie obraza??) i wszystko znowu w fomie jak na moj gust nizszy niz Nergala, bo stawiajac siebie w swiecie, szczegolnie w Polsce, na piedestale wiary w dobro I milosc. Kosciol niby ma reprezentowac te wartosci.&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt; A milosc sie nie unosi&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;. To nie od Nergala wymagalabym tu postawy najwyzszej tylko od przedstawicieli ludzi, ktorzy mienia sie uczniami Jezusa I dziecmi bozymi. A on sam co by zrobil gdyby spotkal takiego Nergala? Ano pewnie Jezus poszedlby I namascil mu najpierw stopy, pozniej zaprosil na wieczerze I wdal sie w debate przy ktorej moze by sie “pieknie roznili”, albo I nie. Bo daje wieksze prawdopodobienstwo, ze medrzec Jezus, urodzony z kobiety Nie – Dziewicy (daje sie zalozyc) powiedzialby prawdopodobnie cos takiego: Nie wierzysz we mnie, nie wierzysz w Boga Ojca mojego, a nie zabijasz, nie kradniesz I nie klamiesz. Nie potrzeba Ci mojego dekalogu, bo nie jestes slepy I widzisz go w sobie. Tam go umieszczono. Dla mnie mozesz sobie drzec Biblie (do ktorej palca nie przylozylem), mozesz klnac na Kosciol, bo nawet ja do niego nie naleze, mozesz dysputowac ze mna, nie zgadzac sie, nawet nazwij mnie baranem. Nie czuje sie nim wiec mnie to nie rusza.&amp;nbsp;Nadal nie zabijasz, nie kradniesz I nie klamiesz. Co mnie obchodzi reszta? Jestem z Ciebie dumny.”  I moze jeszcze &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;“ ale postaraj sie jednak “pieknie roznic”&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;.&amp;nbsp;A potem &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Kto jest niewinny niech pierwszy rzuci kamien.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Swiat mysli, ze sie zmienilismy i ze sie rozwijamy. Nie sadze, ze to tyczy sie naszych zachowan. Do tego trzeba wysilku.&amp;nbsp;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Ani chrześcijaństwo, ani pozostałe religie nie zdołały zmienić człowieka na lepsze - Nietzsche.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jezeli ktos by mnie zapytal co mysle na temat religii odpowiedzialabym, ze z perspektywy madrosci jaka czuje i faktow jakie znam &lt;u&gt;nie jestem jej zwolennikiem.&lt;/u&gt; Albo odpowiedzialabym cytatem –&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt; "Chrześcijaństwo mogłoby być dobrą rzeczą, gdyby ktoś kiedyś je wypróbował " - G. Shaw.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&amp;nbsp;Chodzi tu u kazda religie, ktora ma na celu milosc i dobro – uzupelnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ze swojego dziecinstwa pamietam jak wzrastalam do uwolnienia z poczucia winy, ze nie chce mi sie chodzic do kosciola (bo czulam, ze to strata czasu), ze spowiedz mnie stresuje I chce jej uniknac ile moge, oraz ze widze ciagle jakies niescislosci I sprzecznosci z tym co nosilam w sobie i z faktami z zewnatrz. Moja rodzina nie byla specjalnie religijna, ojciec calkowicie antyklerykalny, matka od czasu do czasu prowadzala nas na msze. Mialam czas poszukiwan jak kazda mloda osoba. Choc oczywiscie to jest powszeche myslenie, ze tylko mlodzi poszukuja. Ja szukam dalej, wyzywam bogow, energie, zrodlo etc na pojedynek i w glebi siebie slysze glos. Energia sie cieszy, ze ja challenguje. Zawsze myslalam, ze jezeli Bog by istnial to nie chcialby slepcow obok siebie, chcialby aby zadawac pytania, myslec, drazyc a on, tak jak Medrzec w popularnej ksiazce Jedz Modl i Kochaj tylko by sie smial i radowal. I kochal nadal.&amp;nbsp;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Dla ciebie jestem ateistą, dla Boga - konstruktywną opozycją - Woody Allen.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie przeszlam swojej drogi dlatego, ze wierzylam w zewnetrzne silby nadprzyrodzone. Ale wierzylam w siebie, albo inaczej – kiedy uwierzylam w siebie, w swoja droge, duzo sie zmienilo. Nasz mozg, czy to sie komus podoba czy nie bedzie czerpal energie sprawcza nawet jak bedziemy wierzyc w Smurfy. Rytualy powtarzane regularnie zmieniaja kognitywna prace neuronow i beda w koncu dodawac nam energi i jezeli dodamy to tego jeszcze znaczenie I wiare. Zjawisko placebo jest doskonalym przykladem co moze mozg. A takze wezmy taki przyklad na przyklad stygmatow. Wszelkie badania daja mocne dowody na to, ze mozg tak potrafi wczuc sie w sytuacje ukrzyzowanego Jezusa, ze osoba to kontemplujaca po prostu zaczyna doswiadczac takich samych skutkow. Latwo jest powiedziec  - to zsyla Bog. Jednak ja mysle, ze to co mozemy juz dawno zostalo nam dane, a niektorzy posiadaja wieksze zdolnosci do doswiadczania na przyklad stygmatow niz inni. Silne przekonanie, silna kontemplacja – wiara czyni cuda. I to nic nie obdziera z piekna zjawiska. &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Zobaczyc cud w ziarnku piasku.....&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Wiec na sfere praktyczna naprawde to nie wazne w co kto wierzy.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; Czy w Boga, czy w jego brak, czy w los, czy w siebie. Jednak sprawa ma sie inaczej dla&amp;nbsp;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Poszukiwaczy Prawdy&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;. Poszukiwacze Prawdy maja z tym problem dlatego, bo dla nich najwazniejsze jest poznac jak jest i z tego pobierac energie, nawet jak prawda jest ciezka.&amp;nbsp;To jest te wyzwanie i ta cena za widzenie.&amp;nbsp;Nie lubia latwych odpowiedzi, bajek, poplatanych mitow z poprzednich wiekow i calej tej psychologiczno - spolecznej kol£tuniny. &amp;nbsp;I ta prawda jest krzyzem, ktory nobilituje, jednak nie krzyzem meczarni, nie tym co ugina. Nie tych w ktorych zyje madrosc. Prawda daje inna radosc, nie hedonistyczna i naiwna. Ta radosc sprawia, ze z energia niesiemy ciezar wiedzy. Jest boska. Jest sama w sobie wartoscia, wzbogaca w glebie i madrosc. Tylko dla silnych duchem, ktorzy patrzac na smutna czy obrzydliwa rzecz widza cel tej rzeczy i znajduja w tym swoiste piekno, a takze jak potrzeba maja sile na zmiane. I na pewno nie sa takze gotowi zabic sie, dac sie zabic czy zabijac dla prawdy, nawet jak ja zdobeda - &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;nie mozna zaprzeczac sloncu ze istnieje. Jak ktos chce zaprzeczac - baw sie dobrze.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; Dodatkowo zwolennicy poszukiwania prawdy nie sadza, ze jezeli istnieje Zrodlo to chce bysmy byli slepi i spiewali mu poematy. Wtedy byloby to Ego-Zrodlo. I to wszystko jest racjonalne, i dla wielu bez duszy bo racjonalne, ale wcale nie. To ma wielki sens – sens madrosci i wiedzy. I jest tak piekne. Wowczas jest to szczere, prawdziwe a nie iluzyjne i wtedy naprawde dotyka sie tajemnic zycia I naprawde czlowiek sie budzi. Jezeli zalezy nam na przyjemnym zyciu, to naprawde nikomu nic do tego, chyba ze macie inne ambicje. Natomiast jezeli zalezy komus na widzeniu i rozwoju jak mi, a nie tylko pozbyciu sie bolu istnienia – to stanie sie &amp;nbsp;religia, ktora nigdy, ale to nigdy nie moze byc zinstytucjonowana I zhierarchizowana, bo traci wtedy swoje znaczenie i moc. To po prostu sfera jak sie zyje a czesto idzie sie jednak samotnie i wsrod chaosu. Jak kiedys mowilam, bycie pomiedzy to jest sztuka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Religia uczy cię, że można czuć satysfakcję nie znając odpowiedzi . To rodzaj zbrodni przeciw dzieciństwu (...)&amp;nbsp;- Jeśli patrzysz na Drogę Mleczną oczami Carla Sagana, zaczynasz doświadczać czegoś większego od siebie. I to jest większe. Ale nie nadnaturalne.  (…) - Dawkins (onet.pl)&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Wiec uwazam, ze ci co tak glosno krzycza na temat Bibli a takze ci co tak mocno ja niszcza wywodza sie z tego samego nurtu ekspresji -  nie budujacej, nie pieknie sie rozniacej, a to dlatego, ze nikt nie osiadl w sobie na tyle, by moc gotowym pozegnac wszystko w kazdej chwili lub przynajmniej nabrac do tego troche dystansu. Jednak duchowni chrzescijanscy niestety polegli najbardziej. Nic nie tlumaczy ich braku wiedzy i postawy, ktora swoim stanowiskiem reprezentuja. W ogole – stanowisko, co to jest w ogole? – ktos slyszy Boga, nie ma religii, tylko samego Boga.&amp;nbsp;Ale to juz tylko moja filozofia i moj wewnetrzny glos. Kto chce sluchac niech slucha, ale potem fora ze dwora – odpowiedzi znajduja sie w glebi duszy podroznika. Trzeba porzucic wszystko, by powrocic.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;"The Kingdom of God is inside you and all around you, &lt;br /&gt;Not in a mansion of wood and stone. &lt;br /&gt;Split a piece of wood and God is there, &lt;br /&gt;Lift a stone and you will find God."&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/Y-aYWE5o500" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2128984416017018717-71201467299007210?l=pamietnik-dda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/feeds/71201467299007210/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2128984416017018717&amp;postID=71201467299007210' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/71201467299007210'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/71201467299007210'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/2011/09/swiat-oczami-dda-religia.html' title='Swiat oczami DDA - religia.'/><author><name>Izabell</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10080065850491699924</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-ynCEp1e3BaU/TgYmPxUbk0I/AAAAAAAARBw/VSezb0coeK4/s220/100B0690%2B%25282%2529.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/Y-aYWE5o500/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2128984416017018717.post-6529134381010370029</id><published>2011-09-16T20:22:00.000+02:00</published><updated>2011-09-16T20:22:27.224+02:00</updated><title type='text'>Music box</title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/BTCrpCCiouc" width="560"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2128984416017018717-6529134381010370029?l=pamietnik-dda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/feeds/6529134381010370029/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2128984416017018717&amp;postID=6529134381010370029' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/6529134381010370029'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/6529134381010370029'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/2011/09/music-box.html' title='Music box'/><author><name>Izabell</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10080065850491699924</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-ynCEp1e3BaU/TgYmPxUbk0I/AAAAAAAARBw/VSezb0coeK4/s220/100B0690%2B%25282%2529.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/BTCrpCCiouc/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2128984416017018717.post-3738555850644545701</id><published>2011-09-12T00:13:00.001+02:00</published><updated>2011-09-17T16:01:14.445+02:00</updated><title type='text'>Zapisalam w czerwonym notesie....</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;W życiu nie widziałam żadnego próżniaka;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;tylko kogoś, kto nigdy przy mnie nie biegał, nie skakał,&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;za to popołudniami drzemał, no i jeszcze&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;nie wychodził z domu w ulewne deszcze,&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;ale że był próżniakiem, nikt mi nie powie.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;Mówisz, że mam źle w głowie?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;Pomysl: czy to naprawdę był próżniak,&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;czy tylko miewał zagrania,&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;po których wedle naszego zdania&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;próżniaków się odróżnia?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;Nigdy w życiu głupiego dziecka nie widziałam;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;tylko takie, którego pomysłów nie rozumiałam,&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;a ono sprzeciwiało się moim planom.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;Widziałam dziecko, co nigdy aeroplanem&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;nie leciało tam, gdzie ja latam nieustannie,&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;ale żeby było głupie? Co to, to nie. Mówisz, że&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;w głowie miało źle?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;Pomysl: czy aby na pewno?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;Może po prostu wiedziało nie to, co ty wiesz,&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;tylko co innego?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;Rozgladam się, oczy wytrzeszczam,&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;Ale nigdzie nie widzę kuchmistrza,&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;Tylko kogoś, kto miesza zupę w kotle&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;albo na patelni podrzuca kotlet.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;Widzę, jak ktoś gaz zapala, a potem ma pieczę&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;nad baterią garnków i piecem.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;Widzę to wszystko, a kuchmistrza - ani trochę.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;Powiedz mi: patrząc, jak ktoś dzierży chochlę,&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;czy na pewno widzisz kucharza?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;Może to tylko ktoś, komu w kuchni pracować się zdarza?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;Jedni powiedzą: "próżniak",&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;a inni: "zmęczony" albo "luzak".&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;Jedni powiedzą: "głupiec",&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;a inni: "wie swoje, nie cudze".&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;Więc doszłam do wniosku,&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;że unikniemy chaosu&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;jes1i przestaniemy mylić to, co ujrzane,&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;i nasze o tym ujrzanym prywatne zdanie.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;Ale dodam: rob jak chcesz,&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;bo to też&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;tylko moje prywatne zdanie,&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;wiesz....&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;Ruth Bebermeyer&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;z ksiazki Porozumienie bez przemocy, Marshall B. Rosenberg&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2128984416017018717-3738555850644545701?l=pamietnik-dda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/feeds/3738555850644545701/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2128984416017018717&amp;postID=3738555850644545701' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/3738555850644545701'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/3738555850644545701'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/2011/09/zapisalam-w-czerwonym-notesie.html' title='Zapisalam w czerwonym notesie....'/><author><name>Izabell</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10080065850491699924</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-ynCEp1e3BaU/TgYmPxUbk0I/AAAAAAAARBw/VSezb0coeK4/s220/100B0690%2B%25282%2529.JPG'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2128984416017018717.post-4635209582133610787</id><published>2011-09-01T00:08:00.002+02:00</published><updated>2011-09-01T00:36:08.631+02:00</updated><title type='text'>A wiec o smierci....</title><content type='html'>&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; color: white;"&gt;Pyt&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; color: white;"&gt;anie na temat smierci nie moglo pojawic sie w lepszym momencie. Moze wlasnie to jest ten czas by o tym pofilozofowac. A to badzo wazne by medytowac nad takimi tematami, bo one przyczyniaja sie do zwiekszenia elastycznosci naszego mozgu, a co z kolei pomaga w przejsciu “zdrowo” poprzez trudne etapy emocjonalne. Zdrowo oznacza plynnie, bez traumy, PTSD (post traumatic stress disorder), bez kompulsywnych zawiklan I ataku serca. Choc nie ma gwarancji jednak sa silne dowody, ze myslenie, wizualizowanie juz tworzy jakies neurony w naszym mozgu.. To jest jak ochronne kolo ratunkowe. Jednak najgorszym szokiem dla organizmu jest wiara w niezmieniajaca sie rzeczywistosc I wieczne zycie, ktora zostaje brutalnie rozbita na drobny mak wczesniej czy pozniej. Wszyscy umrzemy. Nasi bliscy umra I moze to bedzie jutro, albo za 20 lat. Kto wie?&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #666666; color: white;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; color: white;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; Oczywiscie latwo jest filozofowac, kiedy nas to bezposrednio nie dotyka. Ludzie chorzy, ich bliscy, tragicznie zmarli sa dziesiatka na tarczy bolu I strachu. A my gdzies tam w okol - Ci co maja szczescie narazie tego nie doswiadczac. Ale ostatnio cos sie dzieje I wlasnie teraz moze poczulam 1/1000 tego co naprawde moze sie stac I co naprawde moze bolec I budzic strach – mam podejrzenie boreliozy. I pewnie nie przerazaloby mnie to tak, gdybym nie doczytala sie, jak ciezki jest to wirus I jak moze sie skonczyc.&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; color: white;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; color: white;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; color: white;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; Nie biegalam po lasach kiedy bylam w Polsce. Jednak raz, podczas sesji zdjeciowej z moja Siostra wyladowalysmy nad walem gdzie zaatakowaly nas komary, ale tak brutalnie, ze mialysmy babel na bablu. Spedzilysmy chyba tam z 15 min, bo dluzej nie bylo mocy. Nie przypominam sobie innej sposobnosci by natknac sie na kleszcze. To musialo byc tam. W tym roku w Warszawie komary I prawdopodonie inne pochodne byly nad wyraz w licznej gromadzie. Ale jakiego trzeba by miec pecha, by podczas 15 minutowego niewinnego spaceru natknac sie na kleszcza noszacego wirusa boreliozy. Przeogromnego pecha – musze powiedziec. Szczegolnie, ze statystycznie zdarza sie to raz na tysiac przypadkow.&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; color: white;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; color: white;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; color: white;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Po&amp;nbsp;tygodniu od wakacji zauwazylam rumien na lewym biodrze. Byl bardzo okragly ale I dziwny w swoim kolorze, poniewaz w srodku byl jak siniak a na zewnatrz mial czerwona obwodke. Powiekszal sie, wiec poszlam do dermatologa. Okazalo sie, ze to moze byc borelioza. Poniewaz stadium jest wczesne, ciezko ja rozpoznac. Nie mam narazie symptonow, choc widzac ich dluga liste moge doczepic sie do dwoch lub trzech. Generalnie wczesne wykrycie boreliozy jest 100% wyleczalne, choc jak wszedzie, zdarzaja sie wyjatki. Gorzej, jezeli jest przewlekle, lub bardzo zlosliwe. Wowczas moze przekroczyc bariere krew-mozg. A to nie jest dobra wiadomosc.&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; color: white;"&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; color: white;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; Slyszalam o boreliozie I wiedzialam, ze moze prowadzic do zapalenia opon mozgowych. Teraz wiem wiecej, I nie jest lepiej. Cierpienie jakie ludzie przechodza przy tym wirusie…. Najgorsze przypadki ktore nie zostaly wczesniej zdiagnozowane maja powykrecane stawy, bol kosci, staja sie niepelnosprawni. Najgorsze jest to, ze testy nie sa jeszcze tak rozwiniete by dokladnie stwierdzic przebywanie tego wirusa w organizmie, a takze by stwierdzic po kuracji, ze na pewno wirus zostal calkowicie zniszczony. Dlatego paradoksem jest stwierdzenie – 100% wyleczenia - kazda strona daje inne wiadomosci. To w ogole ciezki wirus. W moim przypadku podobno za wczesnie na badanie krwi, ktore bedzie sie wykazywac niska wrazliwoscia na test, ktory ma okreslic wirusa. Narazie czekam I obserwuje jak ta czerwona plamka rosnie I sie zmienia, smarujac skore dwa razy dziennie sterydowym kremem. I po nabyciu wiedzy na temat boreliozy, ktora ma tragiczne historie ludzkie na sumieniu, naturalnie przychodzi mi mysl o smierci, naturalnie moj organizm reaguje I czuje strach. Nie ma co narazie panikowac, ale takze nie ma co lekcewazyc swoich odczuc. Obiecalam sobie, ze juz nigdy nie bede tego robic, bo inaczej ignoruje siebie. I choc zyje I narazie mam sie dobrze, to oczami umyslu obiegam cale spectrum, od tego lagodnego do tego najbardziej drastycznego. Nie neguje strachu. Wiecie, ja lubie swoj mozg. Nie chcialabym aby cokolwiek przeszkadzalo jego pracy.&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; color: white;"&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; color: white;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Juz sama ta sytuacja stawia mnie przed faktem zagrozenia zdrowia. Teraz tylko troche wyobrazni, a mam jej troche. Pomyslalam o tych co dowiaduja sie ze maja raka, lub bliski ma raka. Ja juz sie boje przy podejrzeniu o borelioze. Co by bylo z rakiem? To daje mi odczucie empatyczne, choc troche.... Poprzez swoj strach moge wyobrazic sobie jak jest jeszcze wiekszy. Tak wlasnie mozemy najblizej dotrzec emocjonalnie do zrozumienia drugiego czlowieka. Jakby bylo z rakiem? Tez bym sie bala, bo tak dziala nasz organizm.&amp;nbsp;Plakalabym, rece by mi drzaly, bylabym jak wszyscy.&amp;nbsp;Musimy czuc strach I to nigdy nie bedzie latwe.&amp;nbsp;Nie ma co tego negowac. Ale niektorzy przechodza przez strach I bol lepiej niz inni. Jedni sie zalamuja, drudzy zaczynaja walczyc I walcza do konca. Jeszcze inni slysza z tylu glowy echo swiadomosci, ktora raz wycwiczona nigdy calkowicie nie milknie – przejdz przez to czego nie mozesz zmienic ze spokojem. Walcz do konca.&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; color: white;"&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; color: white;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; Jestem pewna, ze mysl o smierci towarzyszy dzieciom z rodzin dysfunkcyjnych calkiem czesto. Jest to mysl o ucieczce z tego piekla, gdzies gdzie moze bedzie lepiej. A nawet jak nic nie bedzie, to chociaz bedzie swiety spokoj. Sa tacy, ktorzy niszcza siebie podswiadomie, bo nie maja odwagi bezposrednio skonczyc z tym swiatem. Alkohol, narkotyki, okaleczanie sie, depresja – aby uciec od tego bolu jak najdalej. Ja czesto myslalam o samobojstwie. Wyobrazalam sobie swoj pogrzeb. Czy ojciec bedzie plakal? Czy matka bedzie plakac? Czy w ogole ktos zauwazy, ze mnie nie ma? Myslalam wtedy, ze jestem niewazna dla nikogo. Toczylam wojne ze swiatem, spoleczenstwem I wszystko mi sie nie podobalo. Swiat nie lubil mnie, bo nie chcialam wpasowac sie w jego ramy. Tylko medytacja, niebo, las byly moim swiatem, w ktorym czulam sie akceptowana. Moglam po prostu byc.&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; color: white;"&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; color: white;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; Niedawno moja Siostra napisala mi, ze ma znowu jakas fobie. Co chwile nachodza ja jakies strachy, ktore I ja pamietam z okresu dojrzewania. W tym czasie temat smierci skumulowal sie z kilku stron. Napisala, ze boi sie smierci mamy, mojej brata I ze zostanie sama. Moja Siostra jest troche inna niz ja czy Brat – lubi spoleczne akcje, lubi byc w grupie I boi sie byc sama. I co mialam jej odpowiedziec? Najpierw, ze jest male prawdopodobienstwo, ze odrazu nas wszystkich szlag trafi, a poza tym, ze mamy dobre geny. Powinnismy troche pozyc. Jednakze nie ucieknie sie od pozegnania – to kiedys przyjdzie I trzeba o tym pamietac by docenic co sie ma, terazniejszosc I bliskich. A szczegolnie Starsza Siostre :))&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; color: white;"&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; color: white;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; Ostatnio przeczytalam Dziennik, ktory wygral w konkursie Dzien po dniu w Zwierciadle (kwiecien, 2011). Przykuly moja uwage takie o to slowa:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="background-color: #444444; color: white; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: black;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: white;"&gt;“Zmarl maly chlopiec. Mial dziesiec miesiecy I zly zapis genetyczny. Smutku nie da sie ominac, trzeba go przyjac, I wytrwac. Od kilku lat jestem pracownikiem hospicjum dla dzieci. Mam do czynienia z bardzo chorymi maluchami. Te dzieci nie zdrowieja. I jesli w takiej pracy nie zatrzymaja mnie pieniadze, to moze zatrzyma powolanie. Kazdy z nas ma pewne cechy, ktore sprawiaja, ze w okreslonych warunkach czuje sie dobrze, a wykonywane czynnosci daja zadowolenie. Dzisiaj wiem, ze tacy jak ja maja predyspozycje do wykonywania obciazajacej pracy. I chociaz odczuwam psychiczny bol, chociaz placze z bezsilnosc, a potem tesknie za kazdym dzieckiem, to jednak w takiej bezsilnosci smierci czuje sie jak najbardziej na swoim miejscu.”&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: white; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;span style="background-color: #444444;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Dokladnie – cialo reaguje, umysl reaguje, jest smutno, jest zle, ale powolanie dodaje energii. Pomimo ciezkiej rzeczywistosci. Ja wiem, ze jestem ta osoba z predyspozycjami do wykonywania ciezkiej pracy psychologicznej. Bede plakac w poduszke, rece beda mi sie trzasc nie raz…bede jak Wy, jak wszyscy i przyjme swoje czlowiecze emocje z pokora. To nie slabosc, to nie znak, ze czlowiek sobie nie radzi, choc dla wielu tak sie moze to jawic. To wlasnie znak, ze organizm stara sobie z tym poradzic. &amp;nbsp;Ale pozniej....... spojrze otchlani w oczy nawet wtedy kiedy spojrzy ona w moje. I bede starala sie ja uniesc w zgodzie ze soba i towarzyszyc w tym innym. I jest to bardzo egoistycznie - po prostu daje mi to spelnienie, jakas energie...coz zrobic...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: white; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;span style="background-color: #444444;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: white; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;span style="background-color: #444444;"&gt;Czytam dalej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: white; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;span style="background-color: #444444;"&gt;&lt;i&gt;“ Od czasu do czasu patrze na siebie z gory. Z innej, odleglej perspektywy. Jakim dniem jest ten dzisiejszy? Jaka jestem ja, istota osadzona w wielkim swiecie pelnym ludzi? Czy ucieszylam sie, budzac sie rano I patrzac na rozesmiana buzke mojej coreczki? Nie. Za to pomyslalam, jak bardzo chce mi sie spac I jak bardzo bywam zmeczona. Los podarowal mi jeszcze jeden dzien, nawet nie wiem, czy nie ostatni.”&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: white; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;span style="background-color: #444444;"&gt;To swiete momenty swiadomosci.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: white; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;span style="background-color: #444444;"&gt;Ona staje sie swiadoma.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: white; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;span style="background-color: #444444;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: white; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;span style="background-color: #444444;"&gt;Wiec dziele sie z Wami moim strachem, naturalnym i czlowieczym. Jednak z tylu glowy moj Aniol Staruszek czepcze mi do ucha - czujesz strach? boli? Czyli zyjesz. Idz do przodu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: white; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;span style="background-color: #444444;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: white; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;span style="background-color: #444444;"&gt;Wiec ide...a raczej lece do Paryza na kilka dni:) Gotyk wola! Do nastepnego!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: white; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2128984416017018717-4635209582133610787?l=pamietnik-dda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/feeds/4635209582133610787/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2128984416017018717&amp;postID=4635209582133610787' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/4635209582133610787'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/4635209582133610787'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/2011/09/wiec-o-smierci.html' title='A wiec o smierci....'/><author><name>Izabell</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10080065850491699924</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-ynCEp1e3BaU/TgYmPxUbk0I/AAAAAAAARBw/VSezb0coeK4/s220/100B0690%2B%25282%2529.JPG'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2128984416017018717.post-985246002337213302</id><published>2011-08-25T22:49:00.002+02:00</published><updated>2011-08-25T22:51:04.719+02:00</updated><title type='text'>Zapisalam w czerwonym notesie....</title><content type='html'>&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: red; font-family: arial, sans-serif; line-height: 16px;"&gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;„Nie porzuciłam tradycji w proteście, ale zrobiłam to ponieważ, jakikolwiek autorytet, bycie czyimkolwiek wyznawcą, jakakolwiek przynależność do tego co jest znane, pamiętane i hołubione uniemożliwia dotarcie do prawdy. Żadna droga do niej nie prowadzi. Dlatego też nie ma tej jedynej! Prawdy nie znajdzie się przez dążenie do osiągnięcia celu w przyszłości, ale polega ona na zapytywaniu, dziwieniu się, i widzeniu tego co jest w tej chwili”.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;"Wyłonienie się i rozkwit zrozumienia, miłości i inteligencji nie ma nic do czynienia z żadną tradycją, nieważne jak antyczna czy imponująca by nie była ( ...) Kiedy cichnie „ja” niebo i ziemia stają otworem. Tajemnica i istota życia nie są oddzielone od cichej otwartosci zwykłego słuchania." &amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: red; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; line-height: 16px;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: red; font-family: arial, sans-serif; line-height: 16px;"&gt;&lt;b&gt;Toni Packer&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2128984416017018717-985246002337213302?l=pamietnik-dda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/feeds/985246002337213302/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2128984416017018717&amp;postID=985246002337213302' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/985246002337213302'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/985246002337213302'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/2011/08/zapisalam-w-czerwonym-notesie.html' title='Zapisalam w czerwonym notesie....'/><author><name>Izabell</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10080065850491699924</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-ynCEp1e3BaU/TgYmPxUbk0I/AAAAAAAARBw/VSezb0coeK4/s220/100B0690%2B%25282%2529.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2128984416017018717.post-7105264407948182950</id><published>2011-08-25T20:33:00.000+02:00</published><updated>2011-08-25T20:33:19.977+02:00</updated><title type='text'>My skin.</title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="345" src="http://www.youtube.com/embed/d1XgsS9CjyI" width="560"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, Helvetica, Arial;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 11px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2128984416017018717-7105264407948182950?l=pamietnik-dda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/feeds/7105264407948182950/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2128984416017018717&amp;postID=7105264407948182950' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/7105264407948182950'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/7105264407948182950'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/2011/08/my-skin.html' title='My skin.'/><author><name>Izabell</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10080065850491699924</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-ynCEp1e3BaU/TgYmPxUbk0I/AAAAAAAARBw/VSezb0coeK4/s220/100B0690%2B%25282%2529.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/d1XgsS9CjyI/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2128984416017018717.post-5492349426309678779</id><published>2011-08-20T17:58:00.002+02:00</published><updated>2011-08-21T15:43:28.963+02:00</updated><title type='text'>Co znaczy byc dobrym czlowiekiem? - polskie holidays</title><content type='html'>&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; font-family: 'times new roman', 'new york', times, serif; font-size: 16px;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt; &amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;Juz&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt; jestem. Gotowa do dalszego komentowania rzeczywistosci I stanow emocjonalnych. Dwa tygodnie odpoczynku od Irlandii, rutyny ale za to pelna doswiadczen z rodzimej ziemi. Bede sie tu pewnie powtarzac nie raz, ale coz ...jak sie cos zmieni w moich odczuciach to bedzie cos innego. Hehehe&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; Za kazdym razem jak odwiedzam nasz kraj mam takie same odczucia. Im dluzej przebywam, tym bardziej staje sie podirytowana. Na poczatku pelna radosci, emocji, rozluznienia a przede wszystkim braku psychicznej gardy do odbioru spolecznych ciosow zachowawczych.– uwarunkowanie, ktoremu moj mozg zostal poddany na obczyznie. Jednak po tygodniu slady pamieciowe juz sie odnawiaja I obserwujac siebie, czyli starajac sie zawsze byc swiadomym swoich odczuc I przygladajac sie im jak badacz robakom zauwazam, ze irytacja naplywa. Ksiazka, ktora zaczelam czytac “Porozumienie bez przemocy” akuratnie znalazla swoje odzwierciedlenie w rzeczywistosci – wszedzie slysze jezyk szakali. Choc sa chlubne wyjatki I trzymam je jak zloto w szkatulce. Sa piekne polskie zyrafy. Co ja Wam bede truc na ten temat – Ci co odwiedzaja mnie w moim swiecie juz sie na ten temat nasluchali. Po prostu podziele sie z Wami malymi historyjkami, ktore&amp;nbsp; - jak zwykle naruszyly we mnie lawine filozoficzno – analitycznych mysli I odczuc.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;Historia nr 1;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; Z milosci do nauki I wszelkiej wiedzy jaka moze przyblizyc mnie do zrozumienie tego co niezrozumiale, wybralam sie z Siostra do Centrum Kopernika w Warszawie. Pomysl jest dla mnie naprawde swietny. Poprzez zabawe I ciekawe podejscie dzieci I dorosli maja szanse dowiedziec sie czegos o swiecie. Niestety organizacja we wspomnianym Centrum jest co kot naplakal. Bilety mozna nabyc tylko stojac w kolejce, co tworzy doslownie ogon weza na kilkanascie metrow. Nalezy zebrac sie wczesnie rano I tak jak kiedys po cukier czy mieso ustawic w kolejce przed otwarciem. Nie wspomne, ze kolejek jest dwie. Jedna na wystawe, a druga do planetarium. Tyle ze w planteraium jest przedsprzedaz, wiec po odstaniu swojego mozna kupic bilety na odpowiadajace nam dni, czego nie mozna powiedziec o wystawie. Niestety bookowanie online w 21 wieku jeszcze nie dotarlo do tak europejskiego miejsca. I to bardzo szybko nadwyrezylo polska cierpliwosc.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Zdecydowalysmy z Siostra, ze wybieramy kolejke do planetarium. Stalismy tak chyba z 40 minut I kolejka ani rusz. Zaczely sie szemrania az w koncu jakis Pan zaczepil sprzedawce tonem wyrzutu, dlaczego to tak dlugo trwa. Kasjer nie odpowiedzial, za to ochroniarz sie przylaczyl I zaczela sie dyskusja. Pani za mna, ktora zauwazylam jeszcze wczesniej bo wdala sie w sprzeczke z jakas inna kobieta, przylaczyla sie w natarciu najpierw na Pana a potem na ochroniarza – I tutaj skecz &amp;nbsp;nadaje sie do kolejnego filmu Mis lub jakiegos kabaretu. Kiedy Pan zagadnal kasjera, Pani zwrocila sie najpierw do Pana I powiedziala – &lt;i&gt;Ale prosze stanac za zolta linie, to moze bedzie kolejka szybciej isc, prosze sprobowac. Zobaczymy.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;Mnie zamurowalo I zdarzylam odpowiedziec zartobliwie – &lt;i&gt;a to jest jakas magiczna linia?&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;Bo jak to mialo pomoc kasjerowi I nam to nie wiem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;Pozniej Pani zmienila front I przylaczyla sie w natarciu na ochroniarza rzucajac wielce wymyslne pomysly typu &lt;i&gt;“Ale dlaczego Pan z nami dyskutuje, dlaczego Pan nie powie, ze przekaze skargi do szefostwa, jak to sie traktuje klienta”&lt;/i&gt;. Jakoby to wszystko bylo w kompetencji ochroniarza. Dodalam znowu zartobliwie – &lt;i&gt;“Ale to odrazu prosze podrzucic pomysl bukowania online”&lt;/i&gt;. A inna mloda odpowiedziala &lt;i&gt;“Tak I bedziemy stac po te zarezerwowane bilety”.&lt;/i&gt; Wszystcy wybuchnelismy smiechem, odrazu&amp;nbsp;atmosfera sie rozluznila. Nie ma to jak zdrowy smiech. Jednak po krotkim czasie dodalam – &lt;i&gt;nie, bedziemy je sami drukowac&lt;/i&gt;. Kobitka spojrzala sie na mnie jakbym odkryla Ameryke I jest tym bardzo zaskoczona.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;Historia nr.2&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;span style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;Wlasnie spacerowalam sobie po osiedlu kiedy natknelam sie na sasiadke, ktora niedawno urodzila dlugo oczekiwane dziecko. Jak mam w zwyczaju z ciekawosci zadalam pare pytan oraz to, jak poszedl porod. Kolezanka opowiedziala jak to rodzila 18 godzin, nie miala pelnego rozwarcia I lekarze trzymali ja &amp;nbsp;ile mogli by urodzila naturalnie. Nie pomogly prosby jej, jej matki, aby zrobili cesarke, bo jednak to chyba za dlugo trwa. Co za ciemnogrod…. W koncu po 18 godzinach otworzyli kolezanke I wyszla na swiat nowa przedstawicielka homo sapiens. I tu padlo jak zwykle pytanie –&lt;i&gt; a Ty kiedy?&lt;/i&gt; Oczywiscie, bez tego sie nie obedzie. Za kazdym razem staram sie wybierac wersje swojej odpowiedzi taka, aby byla z jednej st&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;rony jak najblizsza moim odczuciom, ale z drugiej strony nie bliska ich podejrzewanej przez mnie uwarunkowanej strukturze. Wiem, zolza jestem ;) Odparlam zgodnie z prawda, ze ja wole adoptowac. Spojrzaly sie na mnie zdziwione (znowu strzal w dziesiatke hehe) poczym kolezanka odparla – &lt;i&gt;No co Tyyyyy……. Fajnie jest rodzic (czyt. miec SWOJE).&lt;/i&gt; I wierzcie mi – ta kobieta mysli, ze jest obdarowana teraz najwieksza I najprawdziwsza forma milosci, ze kocha nieegoistycznie bo jest wszystko wstanie poswiecic swojemu dziecku. &lt;b&gt;&lt;u&gt;Swojemu…&lt;/u&gt;&lt;/b&gt;.Milosc jaka wyczuwam pomiedzy niuansami, ktorych nie potrafie wytlumaczyc nie jest czesto spotykana w realiach. Co nie oznacza, ze sie nie zdarza, jednak na takie wyzyny populacja ludzka jeszcze sie nie wdrapala. Spojrzalam tylko na kolezanke czujac lekki smutek spowodu slepoty biologicznej I milosci, ktora ogranicza sie w jej limitach. &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Ale smutek pochodzil tylko z intuicji i niuansow, na ktore nie mam dowodow&lt;/b&gt;.&lt;/span&gt; Jak powiedzial Hamlet &lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Wiemy czym jestesmy, ale nie wiemy czym mozemy byc&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;.&lt;/i&gt;&amp;nbsp;W swoim szalonym umysle czasami mi sie zdaje, ze to wyczuwam...I tu nastepny cytat:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Nie pierwszy raz okazuje sie ze aby badac odchylenia od normy nie mozna samemu byc zupelnie normalnym.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;i style="font-weight: bold;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;Jak ktos powiedzial w People watching magazine. hehe&amp;nbsp;Daj jej Boziu zdrowia I szczescia – oczywiscie – jednak zdanie swoje mam – &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;milosc, jedna z najsilniejszych energii napedzajacych nasze istnienie, zawsze siega ponad podzialy narzucone przez biologie. Bo milosc widzi dalej, jest na wyzynach swiadomosci I rozwoju emocjonalnego.&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; Nawiazanie do ostatniego posta – &lt;i&gt;Co znaczy byc dobrym czlowiekiem?&lt;/i&gt; I komentarzy/maili na ten temat. Piszac co znaczy byc dobrym czlowiekiem I mowiac o momentach kiedy trzeba powiedziec NIE by oprzec sie wplywowi spolecznemu, ktory zmusza Cie do zachowan niekoniecznie madrych – to wcale a wcale nie oznacza olewanie, ignorowanie I posiadaniu w dupie wszystkich I wszystkiego. Jest takie zdanie od Arystotelesa –&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; color: red; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="hps"&gt;Każdy może&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps"&gt;stać się&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps"&gt;zły&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps"&gt;- to jest&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps"&gt;łatwe. Ale&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps"&gt;się gniewać na&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps"&gt;właściwą osobę&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps"&gt;i&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps"&gt;we wlasciwym &lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps"&gt;stopniu&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps"&gt;i&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps"&gt;we właściwym czasie&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps"&gt;i&lt;/span&gt;&amp;nbsp;we&amp;nbsp;&lt;span class="hps"&gt;właściwym&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps"&gt;celu i&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps"&gt;we właściwy sposób&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps"&gt;- to nie jest&lt;/span&gt;&amp;nbsp;we&amp;nbsp;&lt;span class="hps"&gt;władzy kazdego i&lt;/span&gt;&amp;nbsp;to&amp;nbsp;&lt;span class="hps"&gt;nie jest łatwe.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;To samo tyczy sie mowienia NIE – trzeba wiedziec kiedy powiedziec NIE a kiedy powiedziec TAK madrze. I nie w sposob szakala. To bardzo wazne – forma jest bardzo wazna. Mowienie NIE nie oznacza, ze ma sie kogos w dupie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;span style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Odrazu skomentuje takze jedna rzecz, ktora utkwila mi w glowie&amp;nbsp; - kiedy mowiliscie o usmiechaniu. Kiedy nie mam ochoty sie usmiechac, to sie nie usmiecham I tyle. A widzicie – a ja sie usmiecham nawet wtedy kiedy mam w swojej glowie rzeczy, ktore sprawiaja, ze nie jest mi do smiechu. Co mam na mysli? Kiedy chlopak mnie wkurzyl albo szef, nie przenosze tego do Pani w kolejce w sklepie. Kiedy przechodze obok kogos I chce go minac, usmiecham sie I mowie przepraszam I mijam osobe. Kiedy ktos zwraca sie do mnie o cos a ja akurat rano dostalam ochrzan od szefa – nadal z usmiechem zwracam sie w kierunku czlowieka, ktory nie ma nic do poprzedniej sytuacji. Ale fakt – nie zmuszam sie do tego. Ja tak po prostu rozumiem wyzszy poziom zachowan i taka mam naturalna reakcje, ktora zostala jeszcze dodatkowo wzmocniona po emigracji. Zrozumieja to Ci co maja ambicje – tak jak ja – rozwijac sie w rozumowaniu I swiadomosci, za czym idzie swiadome zachowanie. Pierwsza reakcja nie jest negatywna I oczekiwanie nie jest negatywne. Jest otwarte I oczekujace. I tu dobry czas na kolejna historie I swietny przyklad.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;Historia nr. 3&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;span style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; Weszlam do budki na bazarku po fasolke szparagowa trzymajac przy uchu telefon I ochrzaniajac Siostre, ze nie mozna sie do niej dodzwonic. Ma komorke, a ma wylaczony dzwonek. &lt;i&gt;To po co Ci ta komorka&lt;/i&gt; – trejkocze swoim sarkastycznym tonem, az tu nagle slysze nienawistne I pelne agresji slowa – &lt;i&gt;Prosze nie drzec mi sie do ucha!!&lt;/i&gt; Zamrozilo mnie. Kobieta stojaca przede mna w kolejce z nienawistnym spojrzeniem obrocila sie po tych slowach plecami a ja otrzasnowszy sie z tak pelnej nienawisci tonacji w glosnie jaki odebralam, odparlam dobitnie: &lt;i&gt;Przepraszam (naciskajac mocno to slowo), przeciez nie zrobilam tego specjalnie. Nie mogla mi Pani milej zwrocic uwagi???&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;span style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; I tak, czy ta Pani okazala wyzszy poziom niz ja w tej sytuacji? Dlaczego nie pomyslala najpierw, ze moze sama siebie nie slyszalam jak rozmawialam, albo ze bylam poddenerwowana I specjalnie nie nastawilam sie by drzec sie jej do ucha. Poza tym mogla sie rownie dobrze odsunac. Ale oczywiscie w Polsce trzeba byc cicho, bo ekspresja to zlo ktore nalezy dusic w zarodku. Niedawno jak wczoraj w drodze do pracy w pociagu jakas irlandka glosno rozmawiala przez telefon. Bardzo glosno, tak, ze nawet moje uszy to odczuwaly. Ale nikt nie wazyl sie zwrocic jej uwagi a to dlatego, ze spoleczenstwo generalnie nie odbiera tego jako atak osobisty na wlasna cisze, ktora notabene powinna byc przed wszystkim wymagana w swoich czterech scianach. Osoba po prostu prawdopodobnie nie slyszala – przezyje sie. Luz. Ale jak powiedzialam, nawet jezeli to przeszkadza, kulturalne I z szacunkiem zwrocenie uwagi swiadczy o poziomie. To takze powiedzialo mi o podejsciu tej osoby do ludzi – czyli odrazu wrog.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;span style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;Ale najlepsza historia przed nami. Bo podejscie do ludzi juz znamy a teraz przyjzyjmy sie podejsciu do zwierzat.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;Historia nr. 4&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;span style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;Stalam I czekalam na chinszczyzne kiedy pies przyciagnal moja uwage. Byl przywiazany zaraz obok I wygladal prawie jak moj Cezar swietej pamieci. Tylko, ze ten mial dlugi wlos I widac ze byl juz wiekowy. Byl przywiazany na linie do ogrodzenia przy budkach z roznymi towarami. Szczekal. Przyciagal jakos moja uwage, szczegolnie, ze kocham psy. Jaka kobita zaczela do niego cmokac, a potem sprzedawca z budki wyszedl I zaczal komentowac, ze ktos zostawil tego psa juz godzine I on szczeka, denerwuje sie I nie wiadomo co teraz robic. Serce mi sie scisnelo. Podeszlam do niego by go uspokoic. Byl jednak zdenerwowany. Szczekal patrzac sie jednak w jednym kierunku drogi. Zaczelismy analizowac sytuacje ze sprzedawca podejrzewajac, ze ktos zostawil go tu w celu pozbycia sie klopotu. Rodzaj zawiazania na ogrodzeniu takze byl perfekcyjny, nigdy by sie nie zerwal. Wiedzialam, ze jezeli czegos nie zrobie to nie bede spala przez kilka tygodni. Postanowilam wziasc psa I podazyc za nim. Moze mnie zaprowadzi do domu. Przekazalam swoja chinszczyzne sprzedawcy z budki a sama rozwiazalam psa I poszlam za nim. Wyobrazcie sobie, ze zaprowadzil mnie pod same drzwi. Co za madre stworzenie. Dzwonilam, pukalam I nikt nie otwieral. Zadzwonilam do sasiadki I zapytalam czy zna tego psa. Potwierdzila, ze mieszka ze starszym Panem I jego synem,wnukami I synowa. Niestety nie chciala zgodzic sie by przetrzymac psa do powrotu wlasciciela (bo wlosy pewnie nah), jednak byla na tyle mila w swojej postawie, ze gotowa bylam jej to wybaczyc. Poprosilam wiec o papier I dlugopis I napisalam dobitnie, ze pies czekal godzine na wlasciciela I nikt sie zglosil. Nastepne zostawilam swoj numer telefonu. No nic, zabralam psa do siebie majac nadzieje, ze wlasciciel sie odezwie. Nawet jak nie, wiem gdzie mieszka I sprawa dla policji bylaby bardzo latwa. Zamknelam kota w pokoju, wprowadzilam psa, dalam wody a on tak fajnie mnie popychal noskiem, I tak fajnie chlapal ta woda jak pil….. Czulam momentalne polaczenie I drgania w sercu. Rozmarzylam sie, powspominalam Cezarka – mojego Aniola Stroza, ktory uratowal mnie od calkowitej zimnoty emocjonalnej – jak wierze. Zatesknilam za posiadaniem pieska, znowu. Bede go miala w przyszlosci jak moj niespokojny duch osiadzie w jednym miejscu. Teraz jest czas na ruch. Nagle zadzwonil telefon – to wlasciciel. Zaczal tlumaczyc jak to synowa poszla na zakupy i……zapomniala zabrac z powrotem psa. Dziwne, ale nawet nie bylam zla, choc oczywiscie sarkastyczna mysl nie omieszkala mi przejsc przez glowe – jak mozna zapomniec o zywej istocie????? Ciekawe czy tak o swoim dziecku by zapomniala! Zaprowadzilam psa do domu I znowu wlasciciel tlumaczyl sie. Jak moge sie odwdzieczyc, moze kawke? Zapytal . Nie, dziekuje – prosze sie nim dobrze zajmowac, to bedzie dobra wdziecznosc.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;span style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; Nawet nie wdawalam sie w dysksusje I oswiecanie, chociaz mialam ochote zapytac czy jest synowa bo chetnie bym z nia pogadala. Jednak widzicie, po tylu latach grzebania w zyciu, psychice, myslach, juz tylko madra reakcja mnie zaskakuje. Bezmyslna juz nie. Rzadne tlumaczenie nie przetlumaczy mi jak mozna zostawic zywa istote za ktora jest sie odpowiedzialna ot tak bo sie zapomnialo.&amp;nbsp; Na plytkiej plaszczyznie byl to fakt, ze &amp;nbsp;dla niej to zwierzak, nie czlowiek. Nie zdaje sobie sprawy ze jej dzieci do ok 5 roku zycia przynajmniej beda na poziomie rozwojowym takim na jakim generalnie sa pieski. Choc jak widac po synowej czlowiek potrafi sie zatrzymac nawet wczesniej niz to. W glowie sie nie miesci……&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;span style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Jeszcze jedna historia utknela mi w pamieci. &lt;b&gt;Historia nr. 5&lt;/b&gt; Pojechalam na pare dni do Krakowa. Chcialam odwiedzic w koncu Auschwitz. Jeszcze tam nie bylam. Przez wiele lat interesowalam sie tymi wydarzeniami, naogladalam sie I nasluchalam historii. Przyszedl czas by to w koncu zobaczyc na wlasne oczy. Wiekszosc przewidywala, ze wyjde z tamtad przybita. Tak…. Wychodza ludzie, ktorzy na co dzien o takich sprawach nie mysla, nie analizuja a ogrom zla I destrukcji nagle przybiera forme w ich glowach. Ja bylam zawsze tego swiadoma z powodu wlasnej potrzeby wiedzy na ten temat no i tego, ze moje dziecinstwo dawalo mi niezle przyklady traumy. Im gorsza forma zla, tym wiecej chcialam rozumiec co I jak. Wizyta w Auschwitz dala mi mozliwosc zobaczenia na wlasne oczy ziemi przesiaknietej krwia niewinnych…. Dom, w ktorym byly robione eksperymenty na kobietach. Niektore nie przezyly, inne zostaly okaleczone na cale zycie. Sciane stracen gdzie rozstrzeliwano ludzi I stojace cele w podziemiach, gdzie bez wody I jedzenia wiezniowie byli przetrzymywani. Mordercza pomyslowosc przekracza moje pojmowanie… Widzialam zaplakane oczy, niektorzy bardzo to przezywali. Jednak cala ta otoczka byla takze przesiaknieta jeszcze jednym&amp;nbsp; - mianowicie taka nerwowoscia I naciskiem na to, ze mamy czuc sie tam zle, mamy tam sie dolowac, mamy to odczuc. Niezrozumcie mnie zle – biegne by wyjasnic aby znowu pisane slowo bylo zrozumiane poprawnie – to jest przerazajace, tragiczne I wywoluje smutek, jednak uwazam, ze czasami transferuje nienawisc dalej. Ta tragedia powinna zbudowac cos dobrego na zgliszczach, jednak nie czulam tego tam. Mianowicie sytuacja byla taka:&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;span style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; wyszlam z budynku po obejrzeniu stojacych cel I zauwazylam kobiete tlumaczaca cos komus przez komorke z boku. Nagle jakis przewodnik mijal ja ze swoja grupa I znowu jezykiem szakala, z pelna nienawiscia I zloscia wycedzil: &lt;i&gt;Prosze nie rozmawiac tu przez komorke, to nie Disneyland .&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;span style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;Znowu zostalam uderzona sila negatywizmu i nienawisci w jego glosie. Nie wspomne o paradoksie myslowym. Pomyslmy: stalam na ziemi ktora pochlonela tyle krwi, ktora zostala przelana z powodu nienawisci do specyficzych grup etnicznych. Nienawisci, ktora nie miala rzadnego powodu tak naprawde jak tylko powod w ich chorych glowach. A tutaj jakis pracownik przekazuje to dalej z powodu telefonu. Kolega jednak uwazal, ze dobrze ten czlowiek zareagowal, bo to cmentarz. Smutno to slyszec od kogos kto zwie siebie psychoterapeuta. Jezeli reakcja nienawisci jest tym czym popiera&amp;nbsp; - powodzenia dla jego klientow. Ja jednak nie popieram. A takze nie popieram faktu patrzenia na rozmowe przez telefon jak robienia sobie party. Dlaczego nie moge rozmawiac przez telefon? Nie spiewam tam przeciez, nie tancze a na cmentarzu takze rozmawiam przez telefon jak zajdzie taka potrzeba. Tamta kobieta nawet sie nie smiala. Nawet bym sie nie zdziwila gdyby po prostu cos sie stalo I musiala cos tam powiedziec. Nawet jezeli Panu nie podobal sie telefon znowu – jaki szacunek pokazuje do tych zabitych poprzez zywe okazywanie nienawisci z powodu czegos tak glupiego?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;span style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; Podejscie do smierci jest wielka sztuka. A to dlatego, ze niesie ze soba olbrzymi bol powiedzenia zegnaj do bliskich I braku pewnosci, ze kiedykolwiek bedzie sie mialo okazje ich zobaczyc. Niektorym pomaga wiara, niektorzy jej nie uzywaja bo akceptuja fakty teraz I tu jakie sa. Jednak dla kazdego to jest bol. Szczegolnie gdy smierc jest tak makabryczna jak w obozach koncentracyjnych. Jednak nie powinno to niesc nienawisci dalej, bo wtedy stajemy sie jak oprawcy. Nie powinno sie zmuszac ludzi, ktorcyh to nie dotknelo by czuli taka sama zalobe jak tych co bezposrednio cierpieli z tego powodu. Pamietajmy, ze ludzie nadal umieraja, sa torturowani lub zmuszani do tyranicznej pracy nie lzeszej niz w pierwszej czy drugiej wojnie swiatowej. Spojrzmy na Koree Polnocna. Akurat ogladalam dokument w Polsce, ktory przedstwial fakty przemawiajace za tym, ze to co sie tam dzieje jest kontynuacja ludobojstwa I tortur. To bylo takze tragiczne do sluchania. Spojrzmy na Afryke, nie wspomne o blizszych ziemiach – Czeczenia. Wojny sie nadal tocza I ludobojstwo nadal sie toczy. I my lezac w cieplym lozku, majac szynke w lodowce nie zdajemy sobie sprawy jak duzo mamy. Tak naprawde wszystko co potrzeba do szczescia. Albo pomyslmy o Powstaniu Warszawskim. Akurat bylam w Polsce na 67 rocznice. Urodzic sie w kraju gdzie trwaja wojny I nie masz szansy po prostu dorosnac. Idziesz I walczyc I giniesz, lub udaje ci sie przetrwac jednak Twoja mlodosc juz nigdy nie wroci. Zaczytujac sie we wspomnieniach ludzi przezywajacych takie stany widzisz ogrom dobroci, ktora Cie otacza. Bo moze byc gorzej. Perspektywa &amp;nbsp;- bigger picture jak w ukladzie slonecznym ktory pokazalam poprzednio – wtedy akceptuje sie pewne rzeczy lepiej I docenia sie je wiecej. I po co ten jezyk szakala???&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;span style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;Oczywiscie opisalam historie, ktore zapadly mi w pamieci z powodu swojej problematycznosci. Jest tam cos do rozwiazania, do zaanalizowania, do wyciagniecia wnioskow. Wiec to robie. A te pozytywne – oczywiscie byly I te przynosily niezwykla radosc. Zwykle przepuszczenie w kolejce, zwykly zart kuriera, ktory przyniosl moje zamowione bankowe dokumenty, pomoc sasiadki w dostaniu sie na stacje. Ale to nie wymaga wiekszego zastanowienia tylko oddania pozytywnej energii I cieszenia sie z okazanej zyczliwosci. Bo zyczliwa reakcja juz jest na wysokim poziomie zrozumienia spolecznego. To nad szakalem nalezy sie zastanowic.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;Do nastepnego&lt;span style="color: navy;"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="color: navy;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;ps. Nie pytajcie mnie dlaczego slowa maja w tle takie wypelnienie - probowalam wszystkiego. Nie rozumiem czasami tych ustawien...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2128984416017018717-5492349426309678779?l=pamietnik-dda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/feeds/5492349426309678779/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2128984416017018717&amp;postID=5492349426309678779' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/5492349426309678779'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/5492349426309678779'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/2011/08/co-znaczy-byc-dobrym-czlowiekiem.html' title='Co znaczy byc dobrym czlowiekiem? - polskie holidays'/><author><name>Izabell</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10080065850491699924</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-ynCEp1e3BaU/TgYmPxUbk0I/AAAAAAAARBw/VSezb0coeK4/s220/100B0690%2B%25282%2529.JPG'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2128984416017018717.post-6538062300374063829</id><published>2011-07-20T21:45:00.000+02:00</published><updated>2011-07-20T21:45:12.780+02:00</updated><title type='text'>Zapisalam w czerwonym notesie....</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Wyrzymam, jesli mi powiesz,&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Co zrobiłem, a czego nie.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Wyrzymam też twoją interpretację,&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Ale wiedz, że to sprawy są dwie.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Jesli chcesz zagmatwać cokolwiek,&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Podam ci dobry sposob:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Poplacz to, co naprawdę robię,&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Z reakcja własną lub innych osob.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Mow mi o swoim rozczarowaniu&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Widokiem niedokończonej roboty,&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Lecz jesli powiesz "ty niesumienny draniu!",&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Do pracy nie nabiorę ochoty.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;I mow mi, jak cię to boli,&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Gdy odtrącam umizgi twe wiosną,&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Lecz jesli powiesz, żem jest oziębły,&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Twoje szanse przez to nie wzrosną.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Tak, wytrzymam, jesli mi powiesz,&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Co zrobilem, a czego nie.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Wytrzymam też twoją interpretację,&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Lecz wiedz, proszę, że to sprawy są dwie.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;Marshall B. Rosenberg "Porozumienie bez przemocy"&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;SPOSTRZEGA]! Mało jest zadań równie ważnych i swiętych jak spostrzeganie.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;Frederick Buechner&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2128984416017018717-6538062300374063829?l=pamietnik-dda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/feeds/6538062300374063829/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2128984416017018717&amp;postID=6538062300374063829' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/6538062300374063829'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/6538062300374063829'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/2011/07/zapisalam-w-czerwonym-notesie.html' title='Zapisalam w czerwonym notesie....'/><author><name>Izabell</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10080065850491699924</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-ynCEp1e3BaU/TgYmPxUbk0I/AAAAAAAARBw/VSezb0coeK4/s220/100B0690%2B%25282%2529.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2128984416017018717.post-4419630619121310238</id><published>2011-07-18T23:51:00.001+02:00</published><updated>2011-07-19T00:46:29.023+02:00</updated><title type='text'>Od slowa do perspektywy.</title><content type='html'>&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial; font-size: 13px;"&gt;&lt;i&gt;Zdolnosc nazywania emocji uznawana jest za jeden z glownych wymiarow inteligencji emocjonalnej. Wyrazajac emocje, dostarczamy innym informacji o tym co czujemy jak I oceniamy sytuacje oraz jakie sa nasze intencje I zmiary. Dzieki wiedzu czerpanej z ekspresji emocjonalnej partnerow interakcji mozemy interpretowac I przewidywac okreslone zachowania innych ludzi: nasza zlosc moze prowadzic innych do uleglosci, smutek moze wywolywac wspolczucie, wdziecznosc nagradzac za okazana pomoc, poczucie winy prowadzic do poprawy nadwatlonych relacji spolecznych, a pogarda sygnalizowac innym ich nizszy status. Wazna role w komunikowaniu emocji odgrywaja zachowania niewerbalne. Jednak sama ekspresja mimiczna, gestykulacja, postawa ciala I ton glosu nie sa w stanie dostarczyc precyzyjnych informacji o naszych uczuciach I okolicznosciach je wywolujacych. To staje sie mozliwe dopiero wowczas, gdy emocje zostana oznaczone slowami. Nazywajac swoje stany emocjonalne, stajey sie rowniez zdolni do zrozumienia tego, co czujemy I zwiekszamy swoje szanse na zyskanie kontroli emocjonalnej. O tym jak wazny jest wglad we wlasne stany emocjonalne przekonuja wyniki badan przeprowadzonych przez tworcow pojecia inteligencji emocjonalnej – Petera Saloveya z Uniwersytetu Yale I Johna D. Mayera z Uniewersytetu w New Hampshire . Badacze ci skonstruowali skale mierzaca sklonnosc ludzi do zajmowania sie wlasnymi nastrojami (Train Meta-Mood Scale). Mierzy ona miedzy innymi uwage poswiecana emocjom (Czesto mysle o swoich uczuciach) oraz rozumienie stanow emocjonalnych I adekwatne ich nazywanie (Zawsze umiem powiedziec, co czuje). Analiza wynikow badan pokazala, ze wlasnie nazywanie emocji I ich rozumienie chroni nas przed doswiadczaniem emocji negatywnych I stresu. Im wiekszy mam dostep do swoich emocji I lepiej radzimy sobie z ich nazywaniem, tym efektywniejsze sa nasze wysilki zmierzajace do podtrzymywania pozytywnego natsroju. Do podobnych wnioskow prowadza wyniki badan Alana Swinkelsa I Traci Giuliano. Wykazali oni, ze to zdolnosc do indentyfikowania I kategoryzowania stanow emocjonalnych – a nie samo analizowanie – wiaze sie z doswiadczaniem emocji pozytywnych oraz wieksza satysfakcja z kontaktow spolecznych. Mozna zatem przyjac, ze im wieksza swoboda z jaka nazywamy swoje emocje, tym wieksze sa nasze mozliwosci przystosowania I skuteczniejsza regulacja zachowania.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;&lt;i&gt;Charaktery nr. 11 Listopad 2009&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="color: red; font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;&lt;b&gt;Od slowa.....&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;Jak juz kiedys wspominalam kategoryzacja, nazewnictwo, slowo jest bardzo potrzebym drogowskazem. To jest poczatek drogi do zrozumienia. Zrozumienie czy czujemy smutek czy radosc, wstyd czy dume powoduje powstanie nastepnego schodka do rozwoju tego co zostalo zatrzymane na poziomie dziecka. Przywiazujemy mala wage do slow, nie wsluchujemy sie w swoj tembr glosu kiedy je wypowiadamy, w ich wybor, ktory moze byc czesto niszczacy. Bo slowo NIE jak i TAK moze w powiazaniu z wieloma innymi czynnikami przyniesc inne odczucia, inne emocje czy energie w zaleznosci od ukladow. Trzeba umiec powiedziec NIE i TAK stanowczo, w odpowiednim momencie, po tym a nie innym przecinku, ale nie prymitywnie. Taka jest roznica, i kazdy ten sposob zawiera swoja zasade. Od zawsze mi sie wydawalo, ze w Polsce pomiedzy wierszami i tonami kryje sie ukryta nienawisc. Szczegolna nienawisc bo po przednich pokoleniach, historii ale takze specyficznego charakteru narodowego, jakby biologicznych tendencji, ktore nie da sie zrzucic na historie. Zyjac na emigracji slysze roznice w tej kwestii.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="color: red; font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;&lt;b&gt;...do perspektywy.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="color: red; font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;Dorzucmy jeszcze rodzinne domy, agresje pijanego ojca/matki, lub wycofanie i pasywnosc. To jak psychologia kwantowa - na poziomie niewidzialnych i przez wiekszosc swiadomie niewyczuwalnych mikroenergii. Poznac siebie to dotrzec do tych mikroskopijnych powiazan, ktore sa abstrakcyjne, niezrozumiale. Jest tego pelno i sa ciezko wyczuwalne. To tak jakby widziec coraz wiekszy picture. Kiedy sie widzi wiekszy picture, nie jest juz mozliwe aby ten mniejszy dzierzyl cala wladze. Kiedy wyjdzie sie abstrakcyjnie, poprzes swiadomosc jakby poza swoj bol, poza swoja rodzine, poza swoj kraj pochodzenia, poza swoja plec itd itd, wowczas rozumie sie wiecej i widzi sie wiecej i pewne rzeczy zaczynaja nawet nas smieszyc. To tak jak widziec swoj pokoj, potem mieszkanie, potem podworko, potem miasto, swoje panstwo, miejsce na mapie swiata a potem swiat.... i dalej zobaczcie sami.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/17jymDn0W6U" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ps. U mnie czas na wakacje - wiec do przeczytania za ok. 2 tygodnie!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2128984416017018717-4419630619121310238?l=pamietnik-dda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/feeds/4419630619121310238/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2128984416017018717&amp;postID=4419630619121310238' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/4419630619121310238'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/4419630619121310238'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/2011/07/od-slowa-do-perspektywy.html' title='Od slowa do perspektywy.'/><author><name>Izabell</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10080065850491699924</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-ynCEp1e3BaU/TgYmPxUbk0I/AAAAAAAARBw/VSezb0coeK4/s220/100B0690%2B%25282%2529.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/17jymDn0W6U/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2128984416017018717.post-2105255596663316289</id><published>2011-06-25T19:58:00.002+02:00</published><updated>2011-06-25T23:46:18.019+02:00</updated><title type='text'>Co znaczy byc dobrym czlowiekiem? - osobowosc Kacper.</title><content type='html'>&lt;div class="MsoBodyText2" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 36pt;"&gt;&lt;span style="color: red; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;b&gt;“W momencie uświa­domienia sobie, że jesteś święty, smakujesz gorzkie­go owocu samousprawiedliwienia. Dobry uczynek jest dobrym uczynkiem tylko wtedy, gdy ty sam nie uświadamiasz sobie, że on taki jest — wkładasz tak wiele miłości w swoje działanie, że prawie nie uświa­damiasz sobie tego, że jest to dobry i zasługujący na pochwałę uczynek. Twoja lewa ręka nie ma pojęcia, że prawa ręka czyni coś dobrego, zapewniającego za­sługę w niebie. Robisz tak, bo to wydaje ci się natu­ralne i oczywiste. Poświęć trochę czasu, by uświa­domić sobie, że jakakolwiek cnota, którą możesz w sobie dostrzec, wcale nie jest cnotą, ale czymś, co chytrze sam z trudem wypracowałeś. Gdyby to była prawdziwa cnota, cieszyłbyś się nią głęboko i odczu­wałbyś ją jako coś tak dalece naturalnego, że do gło­wy by ci nie przyszło sądzić, że to jest cnota. Tak więc pierwszą cechą świętości jest to, że człowiek so­bie jej nie uświadamia.”&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText2" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 36pt;"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText2" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 36pt;"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;A tyle w okol swietych krzykaczy.......&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText2" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 36pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText2" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 36pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Moja praca licencjacka i ostatnie wydarzenia w moim swiecie pchnely mnie do zastanowienia sie nad nastepnym tematem – mianowicie co to znaczy bycie dobrym czlowiekiem? Powiem szczerze i bardzo dobitnie, wiec ostrzegam, uzyje sobie mocnego slowa by troche sie wyladowac –&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt; rzygac mi sie chce jak ktos mi mowi, ze jest dobrym czlowiekiem.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; Tak, rzygac mi sie chce. Narazie powiem skorotowo – nie lubie "dobrych" ludzi. Dodam nawet wiecej – ja nie uwazam, ze jestem dobra. Wprost przeciwinie, uwazam, ze jestem calkiem paskudna z natury, a to dlatego, ze czesto challenguje ludzi tam mocno, ze az sie wciekaja i na pewno maja bardzo negatywne emocje wzgledem mnie. Ale jest jeszcze jedna rzecz, ktora sprawia, ze jestem jeszcze bardziej paskudna; DOSKONALE ZDAJE SOBIE Z TEGO SPRAWE I DALEJ TANCZE SWOJ TANIEC. A muszki wpadaja do mojej sieci i jedni sie wsciekaja, a drudzy? &amp;nbsp;Zrzucaja swoje schematy, common thinking, empty talk, ego, biora to co sie im przydaje do rozwoju myslenia za czym idzie do uwolnienia i.... staja sie wolni (w sensie bardziej wolni niz mniej). Egoistycznie mnie to uszczesliwia.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;Nie daje ludziom tego, czego ich ego sie karmi, a mianowicie tego podejscia jak do dziecka, ktore daje prawo uzalania sie nad soba, mdlego idealizowania, szukania tlumaczen i usprawiedliwien i na tym koniec. A czesto sa to tlumaczenia natury zewnetrznej, czyli nie wynikajace z tego, ze problem tkwi w srodku, powiedzenie sobie – tak, to wina mojego myslenia, programu etc. Choc przemeblowanie swiata zewnetrznego pomaga (jak wyprowadzka z dysfunkcjonalnego domu) to jednak nie dokonuje trwalej zmiany.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText2" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 36pt;"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;Teraz rozwine ten temat po kolei...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText2" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText2" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 36pt;"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;Ambicja bycia dobrym jest dla mnie bardziej niz podejrzana. Po pierwsze&amp;nbsp; - taka ambicja zalatuje mi tu niskim poczuciem wartosci, ktora jak bluszcz oplata drzewo by wycisnac z niej ostatnie soki dla wlasnego uzytku. Jest to sztuczny twor, ktory pomaga zyc w iluzji dobroci. Powiem wiecej - wiekszosc mysli, ze jest dobra tak samo jak wiekszosc mysli ze jest deep thinker. Ale to tylko jest ich iluzja, ktora ma na celu utrzymanie zdrowia psychicznego. &amp;nbsp;Ale co oznacza prawdziwe dobro? Filozofowie nadal debatuja. Moja glowa moze tylko wskazac pewien kierunek i podziele sie z Wami moimi przemysleniami.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText2" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 36pt;"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText2" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 36pt;"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;Dobro moze byc rozumiane biblijnie. Czyli proste prawdy typu, oddaj ostatni plaszcz potrzebujacemu, nastaw drugi policzek kiedy dostaniesz w pierwszy, nie ran slowem i gestem, badz Matka Teresa, Ty jestes niewazny, wazne sa inne osoby, wazne jest wszystko co przynosi szczescie innym. Bo to jest milosc, Ty mozesz cierpiec, miec mniej ale druga osoba bedzie szczesliwa i to jest dobro. Co za ciemnota. Mam tu szanse opowiedziec Wam troche o mojej pracy na temat altruizmu. Swietny cytat:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText2" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 36pt;"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText2" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 36pt;"&gt;&lt;span style="color: red; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;Altruizm jest&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;odwrócona&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;moralnościa,&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;"moralnościa"&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;śmierci.&lt;/span&gt;&amp;nbsp;U&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;czy człowieka&lt;/span&gt;&lt;span class="" title="Click for alternate translations"&gt;, że jego&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;interesy&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;są przeciwne&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;interesom&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;wszystkich i&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;że&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;tylko&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;"moralna"&lt;/span&gt;&lt;span class="" title="Click for alternate translations"&gt;&amp;nbsp;rzecz, ktora można&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;zrobić, to&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;poświęcić swoje&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;interesy.&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;Oznacza to, że&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;wszystko, co jest&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;praktyczne&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;i pożyteczne&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;dla człowieka&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;jest "niemoralne&lt;/span&gt;&lt;span class="" title="Click for alternate translations"&gt;"&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;i odwrotnie&lt;/span&gt;&lt;span class="" title="Click for alternate translations"&gt;, że to co&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;jest "moralne"&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;dla niego&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;jest niepraktyczne i&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;niszczy&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;jego&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;wartości.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;Linda&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;i&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;Morris&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;Tannehill&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText2" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 36pt;"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText2" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 36pt;"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText2" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 36pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Jednym slowem – daj drugiej osobie rybe, nie wedke i nauke jak ja uzywac. Kij ma dwa konce, i dla strony otrzymujacej bedzie sie dobrym czlowiekiem, swietnie to polechcze nasze ego a na dodatek da to benefity bez emocjonalnego wysilku osobie, pod ktora sie zadziala. Wiec odwrocmy pytanie teraz, logicznie rzecz biorac, czy osoba, ktora bierze moze byc nazwana dobrym czlowiekiem? Co z ta druga osoba, bioraca bez wysilku, widzaca poswiecenie jednak tylko bioraca. &amp;nbsp;C&lt;/span&gt;zy ograbianie z ostatniego plaszcza darujacego (zaznaczam ostatniego) sprawi, ze zebrak bedzie dobrym czlowiekiem? Komus nadal bedzie zimno. Bo co odrazu zakladamy widzac zebraka – bo jest biedny, bo nie daje sobie rady, bo moze ktos mu umarl lub sam jest chory. Tak samo co myslimy o dziecku, ktore sprytnie krzykiem dostaje to co chce dostac bo placzem rozczula serca ludzi? Na pewno nie jest to duzy wysilek tak sie powydzierac – a ze mam wysoki glos, pewnie moglabym zrobic z niego niezly uzytek. A zebrak? Jak czesto sie slyszy o szansie dawanej zebrakom do podniesienia jakosci swojego losu, ale wysilek i chec jest zbyt mala by sie dzwignac.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText2" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 36pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText2" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 36pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;To co wiecie o dobroci jest w Was zakodowane przez lata poprzez srodowisko (katolickie w wiekszosci), media, rodzicow, ktorzy sami wyrosli w jeszcze bardziej scislych czasach. Wezmy takie slowo WYBACZENIE. Jaka definicja przychodzi Wam najpierw do glowy? Niech zgadne.... Wybaczenie to ponowne odtworzenie relacji (pomimo ciezkiej pamieci), brak ciezkich emocji (co stoi wbrew faktom i ludzkim emocjom). Wybaczyc nie znaczy zapomniec. Albo wybaczyc znaczy zapomniec? Na poziomie madrosci wybaczenie to wcale nie nawiazanie ponownych relacji bo byloby to oszukiwanie samo w sobie. To nie pustka. Jak mozna wyzbyc sie tego bolu. Ten bol zmienia wszystko, juz nigdy nie bedzie tak samo. Wybaczanie to pogodzenie sie z bolem i brak negatywnych emocji wzgledem osoby, ale wcale nie jest to rownowazne z wchodzeniem znowu do tej samej rzeki i przyjmowanie osoby do swojego zycia. To po prostu brak nienawisci, rozprawienie sie tym w sobie ale nie koniecznie znowu bliska wiez. Jestescie DDA? Rodzic pije? Czy musicie kochac rodzicow? Czy musicie odwdzieczac sie za dach nad glowa, czuc sie pozniej zobowiazanym do dzwigania ich zycia? Nie. Nie musicie. Jedyne co jest madre to zrozumienie, ze wybaczenie to swiadomosc ich limitu poznania, srodowiska etc i po prostu uwolnienie sie od nienawisci, by ja nie szerzyc w swiecie. Reszta - nic nie musicie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText2" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 36pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText2" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 36pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Wybaczanie to nie pojednanie&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; - jak gdzies przeczytalam.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText2" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 36pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText2" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 36pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;Nastepne slowo - kochaj siebie. Co przychodzi do glowy? Egoizm, a czlowiek nie jest samotna wyspa. A to jest zle. Czy wylapaliscie kiedys fakt, ze tak jak namawianie kobiet do rodzenia bez znieczulenie - bo naturalnie to dobrze, jak Bog przykazal, a naukowe wyniki jakos dziwnie sa podane tylko z jednej strony - tak samo ciagle przekonywanie swiata do tego ze czlowiek nie jest samotna wyspa jest bardzo czeste i powszechne, szczegolnie w mediach. Osobiscie wydaje mi sie to podejrzane. &amp;nbsp;Na poziomie rozwoju emocjonalnego na jakim jestesmy - moge powiedziec, ze tak jest. Ale czy moze byc inaczej? Przeciez nasz mozg jest niewyobrazalnie elastyczny w przystosowaniu. Jest nas tak wiele, ze zaleznosci samoistnie juz sie powiazaly, warunkowanie przez tysiace lat jest w naszych genach, ale czy mogloby byc inaczej? Co z tymi monkami, ktorzy sie zamykaja od swiata i czerpia milosc i sile po prostu w obcowaniu z przyroda, soba. Czy jest to wlasnie ta glebia gdzie zwykly Kowalski po prostu jeszcze nie doszedl? Potem wychodzac do ludzi nic od nich nie potrzebujesz, zadnego glaskanie ego, tylko lubisz sobie wsrod nich pobyc, jak wsrod kwiatow. Bo naczynie w srodku jest pelne, a kazde ekstremum wiedzie do nastepnego uwarunkowania. Pomyslmy o tych co sa w totalnej izolacji i nagle spotykaja drugiego czlowieka. Uwazamy ich za wariatow bo sie zachowuja dziwnie, moze krzycza, moze uciekaja, moze mowia jakies dziwne rzeczy. Ale to jest dziwne dla nas bo w wiekszosci swiat spoleczny jest calkowicie inny niz swiat osoby odilozowanej. Jestesmy uwarunkowani inaczej. Ale czy moze byc inaczej?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText2" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 36pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText2" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 36pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;A Dobro? Oddaj blizniemu wszystko co masz, cos Cie unieszczesliwia, ale to nie wazne, poswiec sie dla milosci do innych. Pytanie, czy swiat bedzie wtedy lepszy?Jedna karmiaca sie strona tym, ze daje, a druga tym, ze bierze. A czesto jest tak, ze ta co bierze staje sie wampirem i wysysa ile moze - w zaleznosci od rozmiaru pustki w sobie. &amp;nbsp;W srodku pustka, bo nie wypelniona miloscia wlasna, do wlasnego istnienia, przez to niszczaca siebie samego. Wpadla mi w reke ksiazka Osho (ostatnio cos czesto mnie odwiedza:) pt. Ksiega mezczyzn (to tez dla mnie hehe).&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText2" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 36pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;Czytam: "&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Dziecko, ktore jest ksztaltowane we wlasciwy sposob, moze rozwijac milosc do samego siebie. W rezultacie staje sie tak pelne milosci, ze dzielenie sie nia jest dla niego koniecznoscia. W takim przypadku milosc nigdy nie czyni Cie zaleznym. Jestes dawca a dawca nigdy nie jest zebrakiem. Druga osoba takze jest dawca. Kiedy spotykaja sie dwaj krolowie, dwaj mistrzowie swych serc, wowczas pojawia sie ogromna radosc. Zadna z tych osob nie jest zalezna od drugiej. Obie zachowuja swa indywidualnosc i niezaleznosc. Znajduja oparcie i ugruntowanie w sobie. Kazdy z tych osob jest gleboko zakorzeniona we wlasnej istocie. Z tego wewnetrznego zrodla wyplywa nektar zwany miloscia(...)".&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText2" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 36pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;Jezeli dwoje dawcow sie spotyka, ten sam poziom rozwoju i swiadomosci, to jest wlasnie dobre. Tworzy sie balans, po prostu wspolny taniec. Czytam dalej:&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt; "Uczenie sie milosci do samego siebie nie jest trudne. Jest to proces naturalny. Nauczyles sie postawy sprzecznej z natura. Nauczyles sie kochac innych, nie kochajac siebie. Zrobiles cos prawie niemozliwego. Teraz masz to zmienic (..).Jezeli nie potrafisz kochac siebie samego, nie mozesz kochac nikogo w tym swiecie."&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText2" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 36pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText2" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 36pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;I teraz Ci co maja w sobie to ziarno, ktore czeka tylko kropli wody zrozumie, ze kochac siebie nie ma nic wspolnego z egoizmem wykorzystywania kogos, klamania, ignorowania, czy ranienia aby zranic. &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;To brak zdrowego egoizmu powoduje powstanie tego negatywnego.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; A na pewno to co mnie irytuje najbardziej to fakt, ze wlasnie tacy "dobrzy" ludzie, powoduja, ze swiat sie nie rozwija w rozumieniu i glebi, ale zatrzymuje sie w etapie przyjemnosci i plytkosci. Co obserwujemy na swiecie - tak technologicznie rozwinieci, w tak szybkim czasie. Ale czy emocjonalnie? Bo ja widze odgrom przykladow rodem z czasow jaskiniowych ale juz pokrytych iluzja spoleczna.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText2" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 36pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;Tak jak w Barcelonie - spotkaly sie osoby na bardzo roznym poziomie rozumienia zjawisk. One chcialy bym sie zlamala pod presja, ja wiedzialam, ze to nie jest madre. Czulam, ze nie zmienie planow, tylko dlatego, ze nagle dowiedzialam sie iz sa inne. Nie podobala mi sie forma, naciskanie i niskie slowa. Podejscie bylo bardzo prymitywne - wtedy nie oddaje rekawicy. Gdybym sie poddala - nie byloby klopotow, problemow, ale czy one by cos z tego sie nauczyly czy zapamietaly, gdyby poszlo tam latwo? Swoja dzialke zrobilam- reszta nalezy do nich.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText2" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 36pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText2" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 36pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;Ostatnio obejrzalam sobie popularny program XFactor. Michal Szpak - kosmita laduje na ziemiach polskich i oczywiscie co sie dzieje? Reakcja wieszkosci naprawde mnie nie zaskoczyla. Pytanie zadane do niego: czy Ty siebie az tak kochasz? Co Ty taki zakochany w sobie? Jestes zbyt pewny siebie itd itd. Polska nie lubi kolorowych ptakow bo pokazuje to szarzyzne zycia ich mieszkancow. Michal Szpak niestety odpowiedzial, ze nie jest tak ze siebie kocha czy, ze jest pewny siebie. A szkoda, ze nie. MA KOCHAC SIEBIE. Zdrowo i madrze. I przekazywac ta energie dla wszystkich, poprzez muzyke i ekspresje, Ma swietny glos - oj jak ja lubie takie mocne glosy. Ale oczywiscie juz sie ludziom nie podoba jak sie ubiera. Bo facet w babskich ciuchach? Dla Polski to szok - dla swiata - ale to juz bylo.... Lenny Kravitz, ktory czesto ubiera cos kobiecego wyglada w tym tak mesko, ze az sie dech zapiera. Nie wspomne o Sebastianie Bachu za mlodu.... ciacho......To samo widze w Szpaku - mlody chlopak z talenetem, ubiera kobiece ciuchy ale ma meska energie. To widac. Ale oczywiscie wiekszosc widzi tylko powierzchnie...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText2" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 36pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText2" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 36pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;Ale wrocmy do bycia dobrym.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText2" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 36pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText2" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 36pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;Prawdziwe Dobro boli tych, ktorzy nie chca podzwignac ciezaru wyciagniecia reki po mape do ich wlasnego szczescie. Chca tylko brac i tak widza takze jak dobro powinno dzialac. Jak nie dostaja tego co chca i co odpowiada ich schematowi, uwazaja Cie za osobe zla i bez serca.&amp;nbsp;Dobro jest wymiana, ktora nie powinna robic z ludzi osoby niezdolne do powziecia wysilku tworzenia wlasnego zycia. Dobro nie jest slowem majacym na celu sztuczne podniesienie zadowolenia, kiedy nie powoduje tym wzrostu swiadomosci. Na przyklad – kiedy moj bliski kolega opowiada mi jak to jego kobita ma napady szalu od lat, w ktorych wyzywa go ile wlezie, nie uslyszy ode mnie, ze to zla kobieta, ze to jej wina i dalsze takie slizganie sie tam gdzie nie trzeba. Ty jestes odpowiedzialny za swoje zycie, Ty decydujesz z kim chcesz zyc, czy bedziesz szczesliwy – to jest Twoja wina, ze pozwoliles jej na takie traktowanie przez lata. &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Wiec dlaczego ma cos w sobie zmienic kiedy nie czuje zadnego oporu?&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; Jej problem to odzielna sprawa – ale co z tym robisz to juz Twoja. &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;W duzej mierze sam kreujesz swoj swiat i paradoksalnie swiat dla innych tez. Kazdy nasz ruch to odpowiedzialnosc za nastepne kostki domina – i prosze nie mylic mojej wypowiedzi z faktem, ze jest to latwe. Nie jest. &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;Szczegolnie dla osob, ktore maja ambicje bycia tzw. dobrym, co oznacza naginanie sie tak jakby nie bylo zadnego kregoslupa osobowosci. Niektore czyny czy slowa beda bolec – ale to nie odbiera faktu ze przyczynia sie czlowiek do szerzenia swiadomosci, ktora paradoksalnie ma przyniesc dobro, niestety droga nie jest uslana cukierkami. Bo skad sie bierze ocena dobra czy zla? Z faktu milej dobrej emocjii w sobie. Powiesz ze ktos jest dobry, kiedy Ty nic nie bedziesz musial wiekszego zrobic a juz masz pochwale lub inne benefity. Tylko poczucie lekkiego nacisku, deprymowania ego i juz dobrym czlowiekiem w oczach otrzymujacego sie nie bedzie. Jednak madry czlowiek tanczy swoj taniec i tak i tak.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText2" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 36pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText2" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 36pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;Ja i moj przyjaciel John stworzylismy teorie na temat &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;osobowosci Kacpra,&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; przyjaznego duszka. Osoba z osobowoscia Kacpra ciagle daje, daje i daje a ludzie go uwielbiaja. Kacper jak to przyjazny duszek, nie straszy, nie mowi niczego co mialoby naruszyc emocje drugiej osoby, nie mowi nic co mierzwi ego. Na drugim koncu jest Dr. House (tak, tak, my man:). Dr. House ostro obnaza brak spojnosci logicznej i iluzje. Ciagle dotyka ego, bo ciagle challenguje powszechne myslenie. Nie jest lubiany. Nic a nic. Czesto przekracza nawet granice ustalonych dobrych manier. Jednak kiedy nie ma ego, nie ma co dotykac, nie ma co obrazic i Ci co patrza ponad to biora lekcje, choc nie jest komfortowo i ja pamietaja.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText2" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 36pt;"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText2" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 36pt;"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;Z mojego zycia podam Wam przyklady, ktore mnie smiesza i niestety jako podla osoba nie daje latwej pracy osobie, ktora chce sie poczuc jako ta swieta. Na przyklad&amp;nbsp; - mam tendencje to wciskania nosa w najciemniejsze prawdy o zyciu. Szczegolnie takie, ktorych nie przezylam, albo jeszcze nie przezylam. I tak w tym przykladzie jest &amp;nbsp;posiadanei dzieci. Rozmawiam znowu z Mamuska (kolezanka), ktora po ciazy i porodzie przez pol roku usmiechala sie do mnie jakby wszystko co przezyla bylo piekne i lekkie jak puch. Szczegolnie porod opiewal w jakies dziwne slowa slodyczy. Dwie hipotezy sie nasuwaly – pierwszy – kobieta po prostu wycisnela to w podswiadomosc lub sama przed soba nie chce dopuscic mysli o bolu ktory jest – czy sie to komus podoba czy nie. Druga – ze chce byc DOBRA i mnie nie straszyc. Mialam jeszcze wiele innych hipotez, ale znalam kolezanke, jej osobowosc to zatrzymalam sie na tych dwoch. I co sie okazalo po kilkunastu miesiacach – ze kolezanka nie chciala nic mowic, by mnie nie straszyc, czyli nie wywolywac we mnie tej negatywnej emocji dla moich przyszlych doswiadczen porodowych (hahaha tu tez sie usmialam). Do cholery. To jest traktowanie doroslego jak dziecko, szczegolnie ponizajace jest to dla racjonalistki, ktora naprawde nie patyczkuje sie zyciem i choc lubi ogladac Disneya, marzyc, kreowac to umie odroznic realia od bajki. I wiem, ze wiekszosc tego wlasnie chce - iluzji. Nigdy do wiekszosci nie nalezalam. Wiec teraz, dobrze wiedzialam, ze moge pokazac jej wdziecznosc, jaka to DOBRA jest, bo niby o mnie pomyslala, nie powiedziala etc. Ale nie pokazalam – bo nie przyblizylo mnie to do prawdy, nie rozwinelo, nieuswiadomilo. A wszystko to co mnie nie rozwija, nie jest dla mnie warte swieczki. I nawet jakby mnie to bolalo, czulabym strach – nie jestem dzieckiem, ktory nie jest swiadome tego co czuje i na jakich zasdach to wszystko dziala.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText2" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 36pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;Przeczytalam popularna ksiazke JEDZ MODL SIE KOCHAJ. &amp;nbsp;Lubie takie odskocznie od ciezkich tematow. Jest w niej opisane poszukiwanie mlodej kobiety wlasnego JA. Opisuje wiele ciekawych zagadnien, o Buddzie, o Guru, o medytacjach I rytualach. Jedna rzecz, ktora opisala to roznica pomiedzy guru, ktorego sobie wybrala, a guru, ktory byl Mistrzem jej guru (zakrecilam:)). Jej guru to byla kobieta – ciepla, miekka, dobrze wychowana, &lt;i&gt;“tak stosowna, ze mozna bylo przyprowadzic ja do domu I przedstawic rodzicom”&lt;/i&gt;. Jednak Mistrza tej kobiety &lt;i&gt;“porownac mozna bylo do starego, poludniowoindyjskiego lwa, raz kaprysnego raz iscie krolewskiego w zachowaniu”&lt;/i&gt;. Byl kontrowersyjny, ale to nie oznacza ze byl zly, bo ludzie nie mieli dobrych odczuc kiedy kazal im sie dyscyplinowac. Wymagal od nich &lt;b&gt;“entuzjazmu, zaangazowania I samokontroli”&lt;/b&gt; (Amen bym powiedziala). Autorka pisze dalej &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;“ Jest mistrzem jakiego mi potrzeba w moich zmaganiach, poniewaz moge go przeklinac I pokazywac mu wszystkie swoje porazki, a on tylko sie smieje. Smieje sie I mnie kocha. Jego smiech mnie zlosci, a zlosc stanowi motywacje do dzialania.”&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;Ta kobieta powziela wielka I ciezka podroz w znalezieniu siebie. I nie dostala to poprzez glaskanie, ale poprzez challengowanie. Najpierw challengowanie siebie, potem przez guru. Raz uslyszalam od osoby, abym przestala ja analizowac, bo chce sie zabrac za czyny. Ta osoba nie lubila drazyc tematu, bo czula, ze to do niczego nie prowadzi. Nie wie o tym, ze nie ma innej drogi jak tylko przez siebie. Przyjrzeniu sie kazdej czesci puzzle ktora sklada sie na nasze ja&amp;nbsp; - to jest swiadomosc. Czyny wtedy beda naturalne, wtedy dobro bedzie naturalne. Nie bedzie sie wiedzialo kiedy bedzie sie je robilo, a na pewno nie bedzie sie skupionym na fakcie by udowodnic sobie I innym jakim to sie jest dobrym. Nie bedzie sie sluchalo komentarzy innych, ktorzy spiac mowia co jest dobre. A skad mozesz to wiedziec, kiedy podazasz za podstawowa potrzeba zaspokojenia swoich potrzeb akceptacji, kochania, prestizu? Widzieliscie film JASMINUM? Dobra osoba nie wie, ze jest dobra. Wewnetrzny sterownik nie daje zejsc na zadna krawedz zla kiedy jest swiadomosc. Po prostu nie da sie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Nastepna historia, ktora mnie rozsmieszyla kiedy pomyslalam sobie o “byciu dobrym” to kiedy autorka zebrala pieniadze dla swojej bliskiej przyjaciolki z Bali na zakup jej domu. Ta przyjaciolka przez wiele tygodni dawala wsparcie, dobre rady I pomoc bohaterce, okazujac serce I cierpliwosc. Kiedy okazalo sie, ze Balijce grozi eksmisja, Liz (bohaterka ksiazki) zebrala zewszad sumy pieniedzy, ktore mialy byc jej prezentem urodzinowym I przekazala 18tys dolarow amerykanskich Balijce. Kobieta nigdy nie widziala tylu pieniedzy na oczy. Zyjac w wiecznej biedzie, majac troje dzieci na wychowaniu, bez meza (co na Bali bylo niedopuszczalne) cale zycia walczyla pod wiatr. Byla szczesliwa I zszokowana podarkiem, jaki otrzymala. Jednak dziwnie zwlekala z tym zakupem, ciagnelo sie to tygodniami, czego autorka nie mogla zrozumiec. Balijka zaczela opowiadac historie jak to jeden rolnik chce sprzedac jej ziemie, ale ja stac tylko na 2 akry, a on nie wie czy zona sie zgodzi na to by dzielic ziemie. Wtedy mozliwe bedzie sprzedanie tylko 7 akrow na ktore Balijke nie stac. Liz sie zadziwila I odkryla ze jest robiona w konia. Poczula sie dotknieta. Jednak jej madry przyjaciel wytlumaczyl, ze nie mu tu nic do rzeczy dobro czy zlo, okreslania osoby jako dobrej czy nie, ale fakt, &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;ze osoba urodzona w takim a nie innym kontekscie dziala na takich a nie innych zasadach&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;. To jest brak swiadomosci wielu aspektow. Taka jest taktyka przetrwania – mowi przyjaciel. &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Jednak – nie mozesz pozwolic by cie wykorzystala &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;– ciagnal dalej. Z jego obserwacji wynika, ze osoby albo daja wszystko I sa ograbiani nieprzecietnie z tego co maja, jednak maja poczucie bycia dobrym. Ale sa tez tacy, ktorzy przechodza na drugie ektremum I nienawidza ludzi za ich kretactwo I oszustwo.&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt; A tu jak sie gniewac na dziecko, ktore mysli ze caly swiat to tylko matczyne £ono? &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;Niestety, nalezy dziecko przedstawic rzeczywistosci. Nawet jak dostanie szoku. Bohaterka ksiazki ubiega sie do triku, ktory I tak ciezko przezywa, bo nie lubi k£amstw. Mowi Balijce, ze jej przyjaciele, ktorzy wplacili na dom, pytaja sie dlaczego ten dom nie jest jeszcze kupiony I podejrzewaja, ze jest kanciara. To szokuje Balijke. Jak pisze dalej – &lt;i&gt;"wyglada na tak zraniona, ze przezywam moment wachania I nie mal juz ja obejmuje, zeby powiedziec “Nie, nie, to nie prawda. Ja zmyslam.”&lt;/i&gt;. &lt;i&gt;Ale nie, musze doprowadzic to do konca&lt;/i&gt;” – stwierdza dalej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;Troche bolu, troche cierpienia, ustawienie granic dla dziecka – I oto Balijka po czterech godzinach kupuje ziemie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Osoba probujaca byc nad wyraz dobra uwazala by pewnie Liz za zla. Glaskanie swiata – takie zadanie stawia sobie osoba, ktora ma ambicje bycia dobrym. Ale na moj mozg – to przynosi wiecej szkody niz pozytku, a na pewno moze doprowadzic do wiekszych problemow I komplikacji bo swiat ludzi jest tak skomplikowany, ze trzeba miec w sobie duzo zrozumienia, swiadomosci by wiedziec co jest madre. A to co dobre nie oznacza, ze jest oblane lukrem tylko pozytywnych odczuc. Dlatego nazywajcie mnie pod£a czy zla, czy odczlowieczona – ja moge dac Wam tylko wedke I podac pewne wskazowki. To czy zlapiecie rybe – to juz Wasza ciezka praca. A jak wiemy wedkowanie wymaga wysilku, nie tylko cierpliwosci, obserwacji, ciszy, ale takze sily do wyciagniecia ryby. Kto sie porywa na duza rybe, musi sie liczyc z duzym wysilkiem. Wiec mozecie mnie spotkac wlasnie tam – z wedka w reku, gotowa na &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;WIEEEEEELKA RYYYBEEEE!&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;A poza tym...&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;"Out beyond of ideas of wrong doing and right doing there is a field. I will meet you there"&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;Rumi&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-rowTk_g_jdw/TgYjcW69-WI/AAAAAAAARBg/_2Wx48preJk/s1600/1293959281_by_krowka1982_500.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="262" src="http://2.bp.blogspot.com/-rowTk_g_jdw/TgYjcW69-WI/AAAAAAAARBg/_2Wx48preJk/s320/1293959281_by_krowka1982_500.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2128984416017018717-2105255596663316289?l=pamietnik-dda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/feeds/2105255596663316289/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2128984416017018717&amp;postID=2105255596663316289' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/2105255596663316289'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/2105255596663316289'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/2011/06/co-znaczy-byc-dobrym-czlowiekiem.html' title='Co znaczy byc dobrym czlowiekiem? - osobowosc Kacper.'/><author><name>Izabell</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10080065850491699924</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-ynCEp1e3BaU/TgYmPxUbk0I/AAAAAAAARBw/VSezb0coeK4/s220/100B0690%2B%25282%2529.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-rowTk_g_jdw/TgYjcW69-WI/AAAAAAAARBg/_2Wx48preJk/s72-c/1293959281_by_krowka1982_500.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2128984416017018717.post-6118940954090889663</id><published>2011-06-10T01:15:00.002+02:00</published><updated>2011-06-10T01:17:37.956+02:00</updated><title type='text'>Zapisalam w czerwonym notesie....</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Najszczesliwszymi chwilami mojego dziecinstwa byly… najszczesliwsze chwile moich rodzicow...&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Izabell - Dorosle Dziecko&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;Dobrze dbac o swoje szczescie - nie ma innej drogi by uszczesliwiac innych jak przez madre uszczesliwianie siebie... Nie ma szczescia z pustki, jest zaleznosc z pustki, ktora Dorosle Dzieci pragna wypelnic. I gubia sie. I cierpia. Pustka dana przez rodzicow. Ich brak wlasnego szczescia zaszczepiony w naszej krwi.... Wszystko przechodzi przez JA, przez wnetrze i jego glebie. Nie przez JA niedojrzale, zamkniete, zalezne lub hedonistyczne, ale przez JA otwarte,dojrzale, samoswiadome i wolne. Wtedy nawet NIE jest miloscia tak samo jak TAK. Zrozumie to ten kto dojrzal, a nie tylko dorosl. Szczesliwe dziecko przede wszystkim dojrzalego, a nie doroslego.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial; font-size: 13px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;I have got this light...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;My soul like my friend....&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;Im falling safely to the ground...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial; font-size: 13px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/fKX0UfjeJZk" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Have no fear&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;For when I'm alone&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #545559; font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #545559; font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;I'll be better off than I was before&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #545559; font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #545559; font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;I've got this light&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;I'll be around to grow&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #545559; font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #545559; font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Who I was before&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #545559; font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #545559; font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;I cannot recall&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #545559; font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #545559; font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Long nights allow me to feel...&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #545559; font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #545559; font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;I'm falling...I am falling&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #545559; font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #545559; font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;The lights go out&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #545559; font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Let me feel&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;I'm falling&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;I am falling safely to the ground&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #545559; font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #545559; font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Ah...&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #545559; font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #545559; font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;I'll take this soul that's inside me now&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Like a brand new friend&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;I'll forever know&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;I've got this light&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;And the will to show&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;I will always be better than before&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #545559; font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #545559; font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Long nights allow me to feel...&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #545559; font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #545559; font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;I'm falling...I am falling&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #545559; font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #545559; font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;The lights go out&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #545559; font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #545559; font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Let me feel&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #545559; font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #545559; font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;I'm falling&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #545559; font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #545559; font-family: verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;I am falling safely to the ground&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2128984416017018717-6118940954090889663?l=pamietnik-dda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/feeds/6118940954090889663/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2128984416017018717&amp;postID=6118940954090889663' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/6118940954090889663'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/6118940954090889663'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/2011/06/zapisalam-w-czerwonym-notesie.html' title='Zapisalam w czerwonym notesie....'/><author><name>Izabell</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10080065850491699924</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-ynCEp1e3BaU/TgYmPxUbk0I/AAAAAAAARBw/VSezb0coeK4/s220/100B0690%2B%25282%2529.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/fKX0UfjeJZk/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2128984416017018717.post-2974745357409737323</id><published>2011-06-06T17:02:00.001+02:00</published><updated>2011-06-06T17:03:51.169+02:00</updated><title type='text'>Zapraszam do Sligo.</title><content type='html'>Ta gora mnie przywolala. Przed przypadek serfowalam po internecie i zobaczylam zdjecie Ben Bulben - gory w Sligo, ktora jakby dziwna magiczna reka siegala po mnie by zaraz wciagnac mnie w swoje istnienie. Zachwycilam sie. Jest cos majestycznego w tym olbrzymie. Odrazu odpowiedzialam na wezwanie, zorganizowalam wycieczke and here you go - zapraszam teraz Was w ta mala podroz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://travel.webshots.com/slideshow/580301237UZeOXy"&gt;http://travel.webshots.com/slideshow/580301237UZeOXy&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2128984416017018717-2974745357409737323?l=pamietnik-dda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/feeds/2974745357409737323/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2128984416017018717&amp;postID=2974745357409737323' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/2974745357409737323'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/2974745357409737323'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/2011/06/zapraszam-do-sligo.html' title='Zapraszam do Sligo.'/><author><name>Izabell</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10080065850491699924</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-ynCEp1e3BaU/TgYmPxUbk0I/AAAAAAAARBw/VSezb0coeK4/s220/100B0690%2B%25282%2529.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2128984416017018717.post-3902183587389078248</id><published>2011-05-28T18:45:00.003+02:00</published><updated>2011-05-28T22:41:13.142+02:00</updated><title type='text'>Barcelona - Viva La Vida!</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;Juz jestem. Po egzaminach – ostatnich. Skonczylam je dwa tygodnie temu I nadal nie moge sie zrelaksowac. Wszystko nabralo tempa…. Trzeba bedzie zadbac o przystanki, gdzie wysiade by sie wyciszyc I pomedytowac.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;Moj ostatni egzamin przypadl na 13 maja I juz wieczorem bylam w drodze do Barcelony. Kolezanka zaprosila mnie I 6 innych kobiet do jej apartamentu. Same polskie kobity. Czulam, ze to moze byc dla mnie problem. Po pierwsze nie jestem group person – lubie sama podejmowac decyzje, sama dzwigac odpowiedzialnosc I robic co chce. Bo niby dlaczego nie? A takze jestem kiepska w tzw. common speech. Gadanie o rzeczach powierzchownych z wieloma heurystykami (uproszczeniami myslowymi) bardzo szybko mnie nuzy. Dlatego juz przygotowalam kolezanke, ze nie bede sie prawdopodobnie caly czas trzymac grupy I bede chciala sama polazic po Barcelonie. Uwielbiam sama podrozowac I sama na siebie liczyc. Uwaga, analiza, logiczne myslenie, poczucie, ze moge liczyc tylko na siebie – to co przeraza wielu, mi dodaje energii. Nigdy ludzi nie potrzebowalam by podrozowac, by czuc sie pelna enegii I szczesliwa. I tak mialo byc w Barcelonie. Jednak – tak jak myslalam – wiekszosci sie to nie spodobalo.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;Jednak od poczatku – juz w drodze do Barcelony wywiazaly sie dyskusje, ktore doprowadzily mnie do bolu glowy. I tak rozmowy o zdradzie. Kolezanki w wiekszosci mowily o tym jak o chwili zapomnienia, ekscytacji I mozna to wybaczyc. Ja to rozumiem, inni moga a inni nie. Jednak mowienie o tym tak lekko jakby to byla najnormalniejsza rzecz na swiecie tylko przywiodla mi na mysl cytat, ktory gdzies przeczytalam –&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt; jest roznica pomiedzy jak jest I jak byc powinno&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;. A o tym jak powinno byc mozna tylko intuicyjnie wyczuwac – bo do czego mamy odniesc to powinno? Siedzialam cicho – co generalnie robie jezeli nie jestem zapytana wprost lub widze, ze nie mam sily wdawac sie w podstawowa dyskusje. Ale zostalam zapytana. Wiec odpowiedzialam, ze sprawa jest skomplikowana – latwo powiedziec – to byla ekscytacja – ale dla mnie osobiscie z czegos ona wynika. Oczywiscie wynika z faktu, ze jestesmy ludzmi bleb le, ale czy to oznacza, ze jestesmy niewolnikami biologi? Im wiecej o sobie wiesz I dynamice pewnych zjawisk tym mniejszy ma to na Ciebie wplyw. I tak kiedy jestes swiadomy etapow zwiazku, zachlysniecia I spadku chemii I wiesz, ze to nieuchronne, wowczas po latach kiedy mloda sarenka pokaze nogi lub jurny byk pokaze swoje miesnie, nie bedzie tak latwo poleciec za tak plytkim, biologicznym bodzcem. Chociaz, czy jest on plytki? Jest przeciez bardzo silnym I idealnym narzedziem natury po to bysmy sie prokreowali. Swietnie zorganizowanym I bardzo iluzorycznym, abstrakcyjnym – dlatego dla wiekszosci nie do zaobserwowania I nie do skontrolowania, szczegolnie w sobie. Do tego potrzeba uwagi, ciaglej swiadomosci, glebokiego wenetrznego skupienia I jakis wlasnych wartosci. Czyli to co jest na swiecie w deficycie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;I tak ciagnelam swoj wywod, jednak kolezanki juz po minucie sie nudzily. Jedna zarzucila, ze za dlugo mowie, ze ona zapomina juz co miala mi powiedziec na poczatku I w srodku, ze to nie jest normalne tak dlugo analizowac. No wlasnie – pomyslalam – dlaczego mnie to nie dziwi… Uwaga… skupienie… wsluchiwanie sie a nie sluchanie powoduje, ze bedziesz pamietac I cierpliwie poczekasz I godzine jak ktos postawi kropke na koncu zdania. To zalezy od spokoju w Tobie, o tym czy jestes nastawiony na siebie czy na osobe z ktora rozmawiasz. Kolezanka jest make up artist – I na moje slowa, ze niestety to wszystko wlasnie jest skomplikowane I nie da sie powiedziec jednym zdaniem, to nie jest make up – zjawiska I dynamika sa complex. I tu uslyszalam zdanie stulecia – “a ja uwazam, ze makijaz tez jest complex”. Gosh….. gdybym nie miala doswiadczenia w obcowaniu z takimi typowymi tekstami….rece opadaja… Wiedzialam, ze to bedzie ciezki wyjazd – znowu odczuwalam ta ukryta agresje w rozmowie, ktora czulam przez 24 lata zycia w Polsce, znowu to poczucie, ze trzeba sie przepychac z wlasnym zdaniem, znowu ten brak dobrej woli by cel dyskusji byl objety na analizie I posunieciu sie dalej w rozumowaniu a nie na udowodnianiu wlasnej racji. Kiedys znana aktorka p. Kurowska bardzo celnie moim zdaniem okreslila polskie tendencjea – buraczano – pszenne, a dokladnie kraj buraczano - pszenny. Haha usmialam sie po pachy…&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;Wrocmy do Barcelony – mielismy tam spedzic trzy dni. Pierwszy dzien podzielilismy sie na grupy – jedni poszli na plaze, inni na zakupy a moja grupa na zwiedzanie. Rozmowy w domu czy przy sniadaniu pierwszego dnia toczyly sie tylko na temat ciuchow, jaki kolor paznokci jest teraz fashionable, jaka jest roznica pomiedzy depilacja brazylijska a kanadyjska. Czulam sie taaaaaaak znudzona… nigdy nie potrafilam I nadal nie potrafie o tym rozprawiac. Tutaj chyba meska czesc mnie jest silna, bo naprawde dla mnie wchodzac do sklepu sekunda oznacza sekunde. A kolezanki znikaly w otchlaniach sklepu na godzine. Przy sniadaniu sluchalam tylko jak to trzeba sie malowac by o siebie dbac, ze kolezanka ktora tego nie robi powinna to robic, bo lepiej wyglada…. Jejku – myslalam sobie – pogadajmy o hiszpanskiej kulturze, albo o sztuce albo o tym jak powstaja gwiazdy, please!!!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;Bylam juz raz w Barcelonie 3 lata temu. Pamietalam slynna ulice La Ramblas, pamietalam Sagrada Familia. Moja grupa liczyla trzy inne dziewczyny I niestety nie czulam jakby dotykala kultury do dna. Grupa ma swoja specyfike – czlowiek czuje sie bezpiecznie, jednak odgradza go to od bezposredniego poznawania ludzi z innej kultury, poniewaz grupa takze odstrecza pojedynczych ludzi od zaczecia rozmowy, chocby na ulicy. A takze w grupie – czy to ktos zauwazyl czy nie – uwaga jest rozproszona pomiedzy czlownkow grupy, na wymiane slow, pewnego przywiazania poprzez wspolne podrozowanie. Dla mnie osobiscie jedna osoba to max, jezeli chce z kims podrozowac. I tak mialam ciekawa sytuacje. Wracajac autobusem do domu odeszlam od grupy trzech kobit I usiadlam od nich dalej na wolnym miejscu. Obok mnie siedzial starszy czlowiek. Cos zaczal do mnie mowic po hiszpansku, poniewaz w Hiszpani bardzo malo ludzi mowi po angielsku. Nagle jego noga, ktora byla najblizej mnie zaczela drzec. Cos powiedzial, nic nie zrozumialam doslownie ale wyczulam, ze mnie przeprosil. W ogole to bylo dziwne… Przez caly pobyt w Barcelonie, rozmawialam z hiszpanami, nie rozumialam ani slowa, ale domyslalam sie o co chodzi z polaczenia brzmienia, ruchow ciala I mimiki. Niebywale… Czy posiadamy jednak kolektywna pamiec jak Jung sugerowal? Czy jest to podobne brzmienie czesci jezykowych z powodu laciny? Bedzie to poddane pod test kiedy pojade do Chin&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Wingdings;"&gt;&lt;span style="font-family: Wingdings;"&gt;J&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;Wiec moj hiszpanski wspolrozmowca zakonczyl dlugi wywod po hiszpansku czekajac na odpowiedz. Spojrzalam sie niewinnie mowiac, no Spanish, English. Ku mojemu zaskoczeniu uslyszalam perfekcyjna angielszczyzna – English? no problem!.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;Ah – jak ja uwielbiam wlasnie takie momenty! Rozmawianie z obcymi, na ulicy, w autobusach, a szczegolnie z takimi, ktorzy sa otwarci I opowiadaja o swoim zyciu. Kiedy podrozuje sama bardzo czesto mam takie sytuacje. To jeden z plusow podrozowania samemu (lub max z jedna osoba!). I tak dowiedzialam sie ze rozmawiam z czlowiekiem z Argentyny, ktory mieszkal 30 lat na Florydzie I w Los Angeles . Mowil, ze mial swietne zycie I ze byl “bad boy”. A teraz placi za to cene. Jest sam, nie ma dzieci, nikogo bliskiego tylko rodzicow. Zapytalam sie co sie stalo z noga – powiedzial, ze to Parkinson. Cala prawa strona od czubka glowy do palcow. Mowi, ze oglada czasami TV a tu nagle cala prawa strona zaczyna mu sie trzasc. Powiedzial, ze to jest tak naprawde jedna z&amp;nbsp; gorszych wiadomosci, bo najlepsza jest taka, ze nie ma to afektu na jego mozg I narazie jest stabilnie. Wiec stara sie nie tracic ducha. Mowil, ze Barcelona jest szybkim miastem, a on juz jest za stary na to. Wraca do Argentyny, do rodzicow by tam pozostac do konca.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;Widzicie – zawsze jest cena za przyjemnosc, jezeli ciagle zyje sie na hedonistycznych popedach – niektorzy zaczynaja to rozumiec kiedy sila I mlodosc mija – inni umieraja nieswiadomi, inni rozumieja to od poczatku.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;Gdybym trzymala sie na srednicy grupy, prawdopodobnie ten czlowiek nie zaczalby rozmowy I nie poznalabym kolejnej unikatowej ludzkiej historii. Zreszta nie byla ona jedyna.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;Plan na wieczor byl taki, ruszamy w miasto na tance I swawole. Ja od poczatku mowilam, ze ide na salse, ze nie ide na zadne dyskoteki. Kolezanka miala miec przy okazji wieczor panienski. Wszyscy dowiedzieli sie o tym w drodze do Barcelony. Moj zamysl od poczatku byl celebracja ukonczenia szkoly I moich urodzin w Barcelonie I to kolezance powtarzalam. A ona nie lubi salsy, wiec powiedzialam, ze ide sama, nie ma problemu. I tu zaczely sie schody – nikomu nie podobalo sie, ze chce isc sama I typowe teksty, ktore mialy wywolac we mnie presje I mnie zlamac zostaly wyrzucane jak z karabinu maszynowego. A to, ze jestesmy w grupie wiec powinnysmy trzymac sie razem, a to ze ze wzgledow bezpieczenstwa, a to ze jest kolezanki wieczor panienski. Nie ugielam sie – bo nie widzialam powodu. Podrozowalam po Ameryce sama I o bezpieczenstwo umiem sama zadbac. Poza tym nie mam 15 lat I jezeli ma cos sie stac to moze stac sie I w drodze do pracy. Tym bardziej sie zdenerwowaly I trzy w jednym momencie darly sie na mnie w taksowce jak trza! Mam dosc doniosly glos I z latwoscia potrafilam dac im na rowni, jednakze wowczas zrozumialam na jakim poziomie reakcji jestem. W trakcie wscieklego ich ataku I mojego mocnego odbijania w ogole nie czulam sie zla, wsciekla czy chocby wkurwiona. Na zewnatrz widzielibyscie dziewczyne ktora argumentuje I podnosi glos, jednakze w srodku sie….. smialam. To bylo dla mnie zabawne. Odrazu cofnelam sie do przeszlosci w tym momencie – ja w szkole, jednej I drugiej, na podworku w pracy w Polsce. Ta czesc mojego zycia, ktora nazywam ciemna. Znowu, jak 10 lat temu ja jedna odbieram ataki kilku osob. I jak wtedy czulam nienawisc teraz czulam rozbawienie. I ta klotnia nic we mnie nie pozostawila. Przeminela jak burza.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;W jednej z ksiazek Osho Dojrzalosc – odpowiedzialnosc bycia soba czytam pewne slowa na temat Buddy:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: red; font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;&lt;b&gt;Jesli uderzysz Budde, bedzie on cierpial bardziej niz ty, jesli ktos cie uderzy. Budda jest nieskonczenie wrazliwy wrazliwoscia platka lotosu. Twoj kamien spowoduje glebokie cierpienie. Oczywiscie bedzie go swiadomy, oczywiscie bedzie mial do niego dystans, bedzie ponad to - obserwujac co sie stanie, nie stanie sie jego uczestnikiem, bedzie jak mgla, ktora otacza to wszystko, co sie wlasnie przydarza.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial;"&gt;To takie dziwne.... niby sie jest a sie nie jest, niby boli a nie boli.... dziwne....&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial;"&gt;I dokladnie to czulam we mnie – paradoks, rozdwojenie, widzenie siebie, innych I sytuacji. Ale roznica byla taka, ze nie czualm bolu, czy smutku, czy wscieklosci. Tylko smiech. Moglam zachowac sie jak rozumiany przez powszechne myslenie psycholog. Bo to slyszalam co kazdy krok – jestes psychologiem, to powinnas to I tamto, jestes psychologiem to powinnas zrobic to I tamto, powinnas przelamac sie, ustapic. To jest chyba rzecz, ktora jeszcze mnie irytuje – teksty ludzi, ktorzy czytaja pop-psychologie I potem sa przekonani, ze sie psychologia interesuja. Ludzie, ktorzy nic nie wiedza na temat roznicy pomiedzy psychologiem a psychoterapeuta, a wiedza najwiecej jak takowy ma sie zachowywac. Laczenie zawodu psychologa z misja ksiedza, ktory ma ciagle gladzic ich ego by czuli sie dobrze, nawet na prywatnym gruncie. Uslyszalam nawet od kolezanki ze dla niej wszyscy psychologowie to szarlatani bo wiekszosc ma duze problemy ze soba I wiedza duzo o innych a nic o sobie. Zero wiedzy, zero zrozumienia – glupota ludzka. Tak, to mnie irytuje. To tak jakbym ja wypowiadala sie na temat fizyki kwantowej czytajac uproszczone ksiazki dla poczytnej gawiedzi. Tekst kolezanki – jestes psychologiem, powinnas zrozumiec wywolal we mnie prosta odpowiedz – dokladnie, rozumiem, ale to nie oznacza, ze sie zgadzam ze stanem rzeczywistym. Uczas sie, na temat bystander effect, czyli braku reakcji wiekszosci na sytuacje wymagajaca tejze reakcji jednak osobiscie zagrazajaca, nie oznacza, ze ja bede takze stac I nic nie robic. Albo uczac sie na temat halo effect czyli przeciagniecia jednego aspektu na temat osoby na cala jej osobowsc (czyli byla mila raz to juz jest oceniana jako mila I dobra osoba &amp;nbsp;I zawsze bedzie zachowywac sie tak milo), nieoznacza, ze sie z tym zgadzam I ze bede to stosowac. Jak to ktos powiedzial – jest roznica pomiedzy JAK JEST I JAK BYC POWINNO. Takie rzucane uproszczenia myslowe byly rzucane przez kolezanki co drugie slowo – niestety nie potrafilam tego wytrzymac. Po jednym dniu odlaczylam sie od grupy, o czym I tak jednej mowilam, ze to sie stanie, predzej czy pozniej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;Ale jeszcze nie zakonczylam tematu imprezy. Po klotni w taksowce skierowalismy sie do klubu. Szlam na koncu. Podeszla kolezanka I pyta co sie stalo w taksowce. Mowie, to co mialo sie stac, ja chce isc na salse I moge isc sama. A ona ze dlaczego sie nie zlamie dla kolezanki panienskiego. Ona tez nie wiedziala, ze jedzie na panienski. A ja jej na to, ze dlatego iz nie przyjechalam tu na panienski I przygotowalam kolezanke ze ide na salse. Wiec dla niej nic nowego. W ogole nie mozna Cie przekonac – odpowiedziala z ta podszyta agresja w glosie. A dlaczego mialabys? Czy ja Cie przekonuje bys zachowywala sie tak czy siak? Wciskam Ci na sile presje? Odeszla.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;To jest nastepny temat, ktory mnie nurtuje. Kiedy wypowiadam sie na rozne tematy nie mowie nikomu – masz zrobic to, przelam sie. Moja forma wypowiedzi zawiera stwierdzenia typu – moim zdaniem, jak zrobisz to czy tamto, to konsekwencje beda takie czy tamte, Ty wybierasz. Wypowiadam swoje slowa NIEINWAZYJNIE. Jezeli ktos ma ochote isc samemu pozwiedzac miasto – prosze bardzo. Nawet jakbym byla tylko ja I druga osoba, I ta druga chcialaby sobie sama gdzies pojsc – to cholera droga wolna – nie ma parcia czy zobowiazania, ze ma sie do mnie przykleic. Jednakze ludzie nie sa przyzwyczajeni do wolnosci. Wiaza sie tysiacami wymagan, ktore pochodza z uspoleczniania I ktore osobiscie nie uwazam za madre I wymagaja by inni takze cieszyli sie ze siedza w klatce. Uwazam sie za osobe bardziej wolna niz mniej. Umiem byc sama I nie jest mi zle kiedy tak jest. Nie ma dla mnie roznicy czy ogladam zachod slonca sama czy z kims – odbieram go tak samo pieknie I majestatycznie. Tak samo cieszy I tak samo czuje sie szczesliwa. Bo widze POZA schematy, bo odczuwam POZA granice spoleczne. Ale jak wiemy, swiat nie lubi ludzi wolnych bo naruszaja porzadek. Trzeba wtedy stanac w twarz z inna mozliwoscia spojrzenia I zycia a takze wlasnego niewolnictwa. A to boli.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;Po&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&amp;nbsp;krotkiej dyskusji odwrocilam sie plecami do grupy by spojrzec w niebo I ksiezyc, ktory lsnil tak mocno I byl tak piekny. To zawsze daje mi energie – niebo, w dzien czy w noc. Czy to piekne biale chmury, niebieskie niebo czy gwiazdy I Luna – Moja Siostra. Tam czuje, ze przynaleze. Odwrocilam sie po minucie z powrotem i…. dziewczyn nie bylo. Pusto. Domyslilam sie, ze prawdopodobnie weszly do klubu obok ktorego stalam. Zajrzalam przez okno – muzyka hiszpanska ala umca umca. Ale zaraz uslyszalam bachate w drugim klubie. Decyzja byla szybka – I weszlam tam gdzie serce mnie wiodlo.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;Usiadlam na krzesle obserwujac ludzi. Salsa world jest specyficzny. Gdziekolwiek jestes na swiecie dzielisz ta sama pasje z ludzmi z innych kultur I odrazu czujesz sie jak u siebie w domu. Nie ma tam alkoholu, jest tylko taniec, pasja. Odrazu poznajesz duzo ludzi, tanczysz z wieloma ludzmi – czujesz sie zaopiekowana – jezeli jestes otwarta na to wszystko. I tak tam sie czulam, bo jestem otwarta. Nie mam paranoi rodu z horroru. &amp;nbsp;Kupilam drinka I rogladalam sie po wystroju. Na scianie migaly male swiatelka. Przypominaja mi gwiazdy – pomyslalam. Odwrocilam sie w druga strone I oniemialam. Nad barem wisiala wielka kopula ksiezyca! Znowu to zrobiles – szepnelam w sobie do swojego Stroza (ktory jestem przekonana jest stary I pomarszczony I ma ze 100 lat&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Wingdings;"&gt;&lt;span style="font-family: Wingdings;"&gt;J&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;). Wiedzialam, ze jestem w domu I nigdzie sie stamtad nie ruszam!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;Byla to jedna z fajniejszych nocy! Wytanczylam sie, wybawilam, ludzie mnie zaczepiali by pogadac, bo widzieli, ze jestem sama. Poznalam dziewczyne z Bialorusi, jedyna blondynke wsrod ciemnookich I ciemnowlosych hiszpanow. Serce mi roslo. Czulam sie szczesliwa. Bawilam sie do 7 rano. Pare razy przeszlo mi przez mysl, ze powinnam poszukac dziewczyn. Pewnie zastanawiaja sie gdzie jestem. Poza tym nie znalam adresu do naszego mieszkania. Ale to wszystko wydawalo mi sie najmniejszym problemem jaki doswiadczylam w swoich podrozach. Bawilam sie tak dobrze, ze nie chcialam tego przerywac. I tak o 7 rano stanelam w swietle wschodzacego slonca,wsrod hiszpanskiego ludu I pomyslalam – ah… kocham Cie Zycie!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;Nie wiedzialam gdzie jechac – ale to niebylabym ja gdybym zostala calkowicie bez magazynu nabytych wiadomosci w swoim mozgu. Zaczelam analizowac – to co takie tygryski jak ja lubia najbardziej. Pamietalam, ze podczas zwiedzania, kiedy juz wracalysmy, weszlysmy do autobusu numer 9. Tam rozmawialam z Bad Boy. Byl to plac Universitat. Weszlam wiec do taksowki I poprosilam na ten plac. Weszlam do autobusu I oczywiscie wdalam sie w mila pogawedke z kierowca. Taka hiszpansko – migowa pogawedke. Mowilam mu, ze nie jestem pewna gdzie wysiasc, ze pamietam tylko budynek przy apartamencie, ktory wygladal jakby go oblano biala farba, a zacieki byly zrobione z metalu. Utknal mi ten budynek w glowie, byl charakterystyczny. Oczywiscie taksowkarz mnie nie rozumial, ale byl cierpliwy I cos tam staral sie zalapac. Usiadlam wiec po prawej stronie I obserwowalam domy by wyjsc w odpowiednim momencie. W koncu wywiozlo mnie gdzies, gdzie nic nie rozpoznawalam. Budynku takze nie zauwazylam po drodze. Postanowilam wrocic. Cale szczescie autobus robil kolo. Tym razem po krotkim czasie zauwazylam znany budynek, Bingo! Okazalo sie ze pomylily mi sie strony I kierunki, jakbym siedziala po lewej stronie to bym zauwazyla budynek. Wypite wczesniej drinki takze mi nie pomagaly haha. Wysiadlam wiec zadowolona I pobieglam do apartamentu. Weszlam do srodka. Kolezanki zdziwione jak udalo mi sie wrocic. Jedna zaczela mowic jak sie martwily, bo ja tam sama I bez pieniedzy. Ale jak bez pieniedzy? – odparlam.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;Widzicie? – to jest przyklad pomyslow, idei, schematow bioracych sie tylko I wylacznie z wlasnych strachow, bolaczek I mysli, ktore znowu byly zaszczepione przez wiele zrodel; rodzicow, media etc etc. Dlaczego pierwszy pomysl to przekonanie, ze bylam bez pieniedzy??? Jak na zdrowy chlopski rozum, osoba ktora idzie na impreze nie bierze ze soba pieniedzy. I jeszcze sam fakt – JA, racjonalna jednostka, ktora wiedzac ze jest sama, to ma miec odlozona kase na taksowke chociazby – how come mialabym to wszystko przepic????&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;Z tego wszystkiego najbardziej moglabym czuc sie urazona brakiem wiary w moja inteligencje. Albo w ogole brakiem zauwazenia faktu, ze&amp;nbsp; - sorry – glupia nie jestem I rzadne impulsy nigdy calkowicie mnie nie zaslepialy I nie zaslepiaja. A takze fakt, ze dwie kolezanki z szesciu znalam osobiscie (reszta byla mi obca) I po moich wyjasnieniach przez tyle lat kim jestem, jak dzialam etc etc byly jak grochem o sciane. &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Wkurzajace jest to, ze chcesz by ktos Cie poznal, wiedzial kim jestes, jak dzialasz, robisz co mozesz by osoby nie byly urazone lub wystraszone moim zachowaniem, slowami czy reakcja, a one tak jakby znaly mnie od wczoraj.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; Powtarzalam tysiace razy, ze mi sie przyklejaja do mozgu rozne rzeczy, widze pewne szczegoly, koduje wiele rzeczy – nawet przy zwyklym pojsciu do sklepu. Jestem obserwatorem, analitycznym umyslem, ktory nie jest bierny w istnieniu – jak ide po ulicy to mysle, ze ide po ulicy – lewa noga, prawa – patrze jak inni chodza – tak dzialam. Jestem swiadoma rzeczy, ktore sa automatyczne I o ktorych ludzie nie mysla, bo wlasnie sa automatyczne. Jestem swiadoma swojej nerki, chociaz mnie nie boli. Zakodowalam punkty podczas zwiedzania, plac Universitat, autobus numer 9, budynek jak oblany farba I wiele innych rzeczy. Gdybym nawet tego nie zapamietala, zawsze uwazam, jest wyjscie z sytuacji. Gdybym nie wiedziala jak wrocic, poszlabym do internetu I wyslala smsa z internetu – co to za problem! Kolezanki byly zaskoczone – a co masz numery telefonow w internecie? Kurcze – oczywiscie ze mam, bo wlasnie jak ktos logiczny to jest za wczasu przygotowany na wiele ewentualnosci. A nawet jakbym nie miala, to bym I tak cos wymyslila. Nie bylam w Afryce tylko Europejskim kraju – ludzie!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial;"&gt;A propo kodowania – opowiadalam swojej mamie o moich przygodach I jak szwendalam sie sama po Barcelonie. Okazalo sie, ze moja mama to tez maszyna do kodowania. Teraz wiem, po kim to mam hehe A myslalam, ze malo po niej odziedziczylam. Albo tak mi wygodniej myslec, z powodow juz tu przeze mnie przedstawionych nie raz. Jedan ciekawie bylo sluchac, jak odnajduje droge nawet po 10 latach poprzez punkty zaczepne – tutaj stal ten budynek, a teraz jest inny, a tutaj jest to drzewo, nadal tu stoi. I w ogole sie na tym nie skupia, przyczepia sie jej do mozgu. Tak jak I mi :)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;Wracajac do sytuacji – nasluchalam sie jak to sie o mnie kolezanki martwily, czy zyje, jak wroce itd. No wlasnie…. Martwily. Teraz pytanie – &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;czy jak sie o kogos martwisz, to czy to rowna sie z ograniczeniem swobody tej drugiej osoby I przy tym zmniejszeniu Twojego stresu??&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; Bo tak to kolezanki rozumialy. Doceniam martwienie sie o mnie itd, jednak to nie oznacza, ze mam nagle zmienic cos co sprawia mi frajde I czego ja sie nie boje. Doskonale mozna to przyrownac do rodzica I dziecka. Rodzic sie martwi cale zycie o swoje dziecko. Taka Martyna Wojciechowska – podrozniczka – jakos tez musiala zaczynac. Rodzice sie bali nie raz I nie raz byla w niebezpieczenstwie – ale czy milosc to ograniczenie swobody bo sie rodzic martwi???? To rezygnacja z tego kim sie jest bo sie ktos martwi?? Niestety Free Spirits tego nie lubia, a ja na pewno nie odbieram tego jako milosc do mnie. Rozumiem poczucie strachu o druga osobe, ono tam bedzie I nienalezy sie jej wypierac, jednak to ja musze sobie z tym poradzic I dac drugiej doroslej osobie wolnosc wyboru co do swojego zycia. Moge porozmawiac, ostrzec lub opowiedziec o tym jak ja to widze, jednak na pewno nie wywolywac presji. Dlatego nie podobalo mi sie ich martwienie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;I teraz spojrzmy na to wszystko co napisalam – czy tak mysli przecietny czlowiek??? Normalny??? I tak polowe z tego co mysle, jeszcze tu nie wu£uscilam. Lubie takie porownanie: &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;z mojej glowy wyrasta drzewo o tysiacach galezi, czesto poplatanych, jedna galaz wychodzi z drugiej i laczy sie z trzecia lub ta sama&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;.&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Tak widze swiat, taka zlozonosc zjawisk obserwuje – ale jak to udowodnic kiedy to wszystko jest abstrakcja, plynna jak mleko. I tym zajmuje sie wlasnie psychologia! To wlasnie stara sie zrobic – zmierzyc I dac dowody na zjawiska, ktore sa wynikiem jakiejs dynamiki mikroskopijnej. Psycholog zajmuje sie obiektywnym mierzeniem takich zjawisk poprzez rozne narzedzia obiektywne – naprawde robiac statystyki nie musze znac siebie gleboko. Zyczylabym sobie by w koncu ludzie, szczegolnie moi znajomi, pojeli najprostsze fakty. Chca osobe, ktora musi siebie sama analizowac doglebnie I wtedy innych, poprzez wlasna intuicje, poprzez wlasna obserwacje – niech idzie do psychoterapeuty.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;Ale ja optuje za psychologiem psychoterapeuta – wieksze prawdopodobienstwo widzenia szklanki I pustej I pelnej - obiektywnie I subiektywnie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial;"&gt;Nastepne 2 dni w Barcelonie spedzilam sama. I to byly najlepsze dwa dni ever! Pojechalam do Parku Gudiego – bylo surrealistycznie. Jego dreamy art I jeszcze artysta grajacy na dziwnym instrumencie jakas surrealistyczna muzyke. Ludzie rozmawiajacy ze mna – jedna kobita robila mi zdjecia I kazala zakrzyczec La Vida! Haha&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;Jak tu czuc sie samym? Jak sie ma swiat w sobie – nie jest sie nigdy samym. To jest wolnosc – istnieje sie w swiecie tylko dlatego by sie wymieniac ale nie by wypelniac pustke. Moze to wlasnie jest mniej egoistyczne? Moze wlasnie to jest emocjonalny rozwoj na wyzszym poziomie, o ktorym Medrcy przez wieki rozprawiaja?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial;"&gt;Wspomne jeszcze tylko w skrocie zakonczenie wycieczki: kolezanka zatrzasnela klucze do domu i spoznilysmy sie na autobus do Girony. Musialam skakac przez balkon od sasiadki by otworzyc drzwi. Musialysmy lapac taksowke - 200e! bo to godzina od Barcelony, by dostac sie na samolot. I wyborazcie sobie teraz komedie - 40 min do wyjscia a kobity co robia? Jedna naklada trzy warstwy makijazu przez pol godziny, a druga myje wlosy godzine, by pieknie wygladac! W samolocie! Bo moze spotkac kogos fajnego i trzeba byc przygotowanym! Ja tylko lezalam na sofie i ponaglalam dziewczynki. Przez to spoznilysmy sie prawie na samolot, bylysmy normalnie minute przed wylotem. I wez tu nie zwariuj! ;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;div style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;Wkleilam pare zdjatek - viva&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial;"&gt;&amp;nbsp;La Vida!!!!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;a href="http://travel.webshots.com/slideshow/580266959zqfjvk"&gt;http://travel.webshots.com/slideshow/580266959zqfjvk&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2128984416017018717-3902183587389078248?l=pamietnik-dda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/feeds/3902183587389078248/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2128984416017018717&amp;postID=3902183587389078248' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/3902183587389078248'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/3902183587389078248'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/2011/05/barcelona-viva-la-vida.html' title='Barcelona - Viva La Vida!'/><author><name>Izabell</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10080065850491699924</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-ynCEp1e3BaU/TgYmPxUbk0I/AAAAAAAARBw/VSezb0coeK4/s220/100B0690%2B%25282%2529.JPG'/></author><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2128984416017018717.post-7631282994626887197</id><published>2011-05-08T17:06:00.000+02:00</published><updated>2011-05-08T17:06:21.109+02:00</updated><title type='text'>Zapisalam w czerwonym notesie....</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;"Podstawowym problemem w milosci jest stanie sie na poczatek dojrzalym. Wtedy znajdziesz dojrzalego partnera, wtedy ludzie niedojrzali nie beda Cie w ogole interesowac. Tak to jest (..).&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;"A gdy dwie dojrzale osoby laczy milosc, pojawia sie jeden z najwiekszych paradoksow, pojawia sie cos wspanialego: sa oni ze soba ale jedoczesnie sa calkowicie sami. Sa ze soba tak bardzo, ze niemal stanowia jednosc, ale ta jednosc nie niszczy wcale ich indywidualnosci.(...)&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;"Gdy nie ma w Tobie milosci, prosisz druga osobe aby Ci ja dala: jestes zebrakiem (...)"&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;"Milosc jest luksusem, jest obfitoscia. Ma w sobie tyle zycia, ze nie wiesz co z nia zrobic, wiec zaczynasz sie dzielic. W Twoim sercu pojawia sie tyle piosenek, ze musisz zaczac je spiewac czy ktos slucha czy nie."&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;"Wtedy milosc nie jest zwiazkiem, lecz stanem".&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;Osho - Dojrzalosc: Odpowiedzialnosc bycia soba&lt;/span&gt;.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Milosc jest w nas...niezalezna....Kochamy wtedy kiedy mamy jej w sobie za duzo....&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Izabell&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2128984416017018717-7631282994626887197?l=pamietnik-dda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/feeds/7631282994626887197/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2128984416017018717&amp;postID=7631282994626887197' title='Komentarze (21)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/7631282994626887197'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/7631282994626887197'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/2011/05/zapisalam-w-czerwonym-notesie.html' title='Zapisalam w czerwonym notesie....'/><author><name>Izabell</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10080065850491699924</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-ynCEp1e3BaU/TgYmPxUbk0I/AAAAAAAARBw/VSezb0coeK4/s220/100B0690%2B%25282%2529.JPG'/></author><thr:total>21</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2128984416017018717.post-192997544766217721</id><published>2011-05-02T22:15:00.001+02:00</published><updated>2011-05-02T22:17:05.473+02:00</updated><title type='text'>Into the wild - polecam film....</title><content type='html'>Slysze ten krzyk wolnosci... ta piosenka wyjatkowo porusza.... Melancholia....pewne zmeczenie rzeczywistoscia, cywilizacja.... Skad ja to znam...W koncu czesto sama sie chowam.....&lt;br /&gt;Choc bohater generalnie ucieka i to jest jego klatka. Zle sie do wolnosci przygotowal... Bo wolnosc to jednak latwa nie jest....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/LqmwiA9rqMs" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Oh it's a mystery to me.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;We have a greed, with which we have agreed...&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;and you think you have to want more than you need...&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;until you have it all, you won't be free.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Society, you're a crazy breed.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;I hope you're not lonely, without me.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;When you want more than you have, you think you need...&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;and when you think more then you want, your thoughts begin to bleed.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;I think I need to find a bigger place...&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;cause when you have more than you think, you need more space.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Society, you're a crazy breed.&lt;br /&gt;I hope you're not lonely, without me.&lt;br /&gt;Society, crazy indeed...&lt;br /&gt;I hope you're not lonely, without me.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;There's those thinkin' more or less, less is more,&lt;br /&gt;but if less is more, how you keepin' score?&lt;br /&gt;It means for every point you make, your level drops.&lt;br /&gt;Kinda like you're startin' from the top...&lt;br /&gt;and you can't do that.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Society, you're a crazy breed.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;I hope you're not lonely, without me.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Society, crazy indeed...&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;I hope you're not lonely, without me&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Society, have mercy on me.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;I hope you're not angry, if I disagree.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Society, crazy indeed.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;I hope you're not lonely...&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;without me.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2128984416017018717-192997544766217721?l=pamietnik-dda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/feeds/192997544766217721/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2128984416017018717&amp;postID=192997544766217721' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/192997544766217721'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/192997544766217721'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/2011/05/into-wild-polecam-film.html' title='Into the wild - polecam film....'/><author><name>Izabell</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10080065850491699924</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-ynCEp1e3BaU/TgYmPxUbk0I/AAAAAAAARBw/VSezb0coeK4/s220/100B0690%2B%25282%2529.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/LqmwiA9rqMs/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2128984416017018717.post-6378340123490251205</id><published>2011-04-16T14:17:00.003+02:00</published><updated>2011-04-16T14:36:16.391+02:00</updated><title type='text'>P£ec psychologiczna</title><content type='html'>&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Na drodze poznania siebie nalezy zadac szereg pytan I spojrzec z wielu katow. Pytanie JAK JESTEM SKONSTRUWANA/Y jest jednym z podstawowych, jednak Ci ktorzy lubia wiedziec takze dlaczego? co sprawilo, ze tak sie stalo musza wykonac dalsza prace wglebiania sie w swoje wspomnienia I mysli. Kazde odkrycie jakiegos aspektu o sobie powoduje w takich ludziach jak ja energetyczny dreszcz. Jest to radosc poszukiwacza, ktory przybliza sie do skarbu, ktory w moim przypadku jest zrozumienie siebie, a potem swiata. Ale to szczescie jest droga, nie ma drogi do szczescia. Samo poszukiwanie jest dla mnie wlasnie takim szczesciem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="Section1"&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Ostatnio natrafilam na bardzo ciekawy temat, ktory dodaje nastepna teorie do pytan na temat uksztaltowanej osobowosci – p£ec psychologiczna. Jest to struktura utworzona w procesie socjalizacji (sex-typing). Mianowicie,&amp;nbsp;pewne tendencje, ktore zostaly nam wtloczone poprzez wychowanie, przekazy slowne, postawy innych, ktore obserwowalismy I powielalismy. Na przyklad kiedy kobieta slyszy, ze dziewczynka powinna pomagac, nie odpowiadac nie pytana czy wykazywac duza wrazliwosc, wowczas takie moze miec tendencje w dalszym zyciu. Natomiast kiedy chlopcy przez lata slyszeli, ze “chlopaki nie placza”, lub ze chlopak to musi byc silny I wtedy osiagnie sukces w zyciu, wowczas takie dziecko moze powielac takie tendencje I np. miec problemy w okazywaniem emocji. Co&amp;nbsp;powszechnie&amp;nbsp;mozna zaobserwowac.&amp;nbsp;Aczkolwiek&amp;nbsp;moze stac sie takze odwrotnie, dziewczynka jest bombardowana afirmacjami sily I sukcesu, wtlaczana w wiare we wlasne sily I radzenia sobie ze wszystkim. A chlopak moze byc uczony, by zawsze pomagal innym, by byl wrazliwy, szczegolnie dla kobiet, bo to slabsze istoty. I taki chlopak np. w przyszlosci moze miec problemy z powiedzeniem “nie” I ustawieniem pewnych granic, a silna kobieta moze miec problemy z wrazliwoscia. Rozne moga byc konfiguracje I rezultaty.&amp;nbsp;Nie doszlismy w wiedzy jeszcze do takiego momentu ze mozemy okreslic ile biologii, genow, wplywa na nasze ksztaltowanie a ile wychowanie I kultura.&amp;nbsp;Obowiazkiem kazdego poszukiwacza jest znalezienie wlasnych schematow&amp;nbsp;I konfiguracji. Ja zabralam sie za siebie dawno temu I nadal to kontynuuje. Plec psychologiczna dostarczyla mi wielu punktow do analizy. I tak…&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;…. zawsze mnie zastanowialo jak to jest mozliwe, ze moja matka, wieczna ofiara losu, placzliwa I wpajajaca mi posluszenstwo w stosunku do ludzi I autorytetow nigdy nie osiagnela celu. A takze to uczucie ktore wylapywalam w sobie; ta irytacja na jej nadwrazliwosc I brak konkretnych dzialan by zmienic nasz los. Takie poddanstwo…. Odkad pamietam, nigdy tego nie lubilam.Kumulowalam frustracje.&amp;nbsp;Pozniejsze dorosle zycie przynioslo nastepne weryfikacje. Zwiazki, przyjaznie przynosily te same emocje jezeli chodzi o nadwrazliwosc&amp;nbsp;lub brak sily do podejmowania okreslonych decyzji. Przyjazn jest innym tworem niz milosc, wiec tutaj mam duzo wiecej tolerancji. Najgorzej bylo w zwiazkach –&amp;nbsp;tutaj wymagalam (I nadal tak jest) duzo wiecej. Takie cechy jak konsekwencja, wytrwalosc, przelamywanie sie, nie poddawanie&amp;nbsp;i&amp;nbsp;nie podleganie sytuacji czy wplywowi ludzkiemu jezeli prowadzi to do glupoty a szczegolnie z celu gromadzenia sobie sojusznikow -&amp;nbsp; to wszystko mialo I ma dla mnie ogromne znaczenie. I wiele lat czulam sie winna ze tak wlasnie jest, dopoki przestalam sluchac “swietych krzykaczy”. Wina wynikala z wiecznego &amp;nbsp;odbijania sie mojej osobowosci od polskiej kultury I srodowiska. To mnie kaleczylo I czulam sie winna.Nawiazujac do wtlaczanych nam postaw kobiecych I meskich patrzac teraz na te cechy, ktore wymienilam powyzej widze jak bardzo nie pasuja do….kobiety. Oczywiscie teoretycznie. Do wizerunku kobiety rozumianej przez nasze spoleczenstwo. Polska nie jest odosobniona, ale pozwole sobie skupic sie na rodowej ziemi bo tam sie wlasnie uformowalam. Odnosze analize do siebie w tym tekscie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; A wiec wpadl mi w rece test, ktory mial okreslic moja plec psychologiczna. Zwrocil moja uwage – jak ja to mowie – &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;przykleil mi sie do mozgu&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; – a to zawsze oznacza, ze mam sie temu przyjzec. Sandra Bem, badacz spoleczny, &amp;nbsp;okreslila cztery kategorie cech psychicznych w nawiazaniu do plci. Pod uwage zostaly wziete cechy typowo kobiece okreslone przez badaczke, ktore sa opisywane w stereotypach: dla kobiety jest to empatia, rozwiazywanie konfliktow, cieplo, wsparcie, zorientowanie na innych. Dla mezczyzn takie cechy to analityczne myslenie, sila, brak okazywania emocji, skupienie sie na problemie a nie emocjach, lepsze opanowanie itd. I tak cztery kategorie to:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 36pt; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;1)&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp; Osoby określone seksualnie: charakteryzują się one cechami typowymi dla ich płci; są to tzw.&amp;nbsp;&lt;b&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;„męscy mężczyźni”&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&amp;nbsp;i&amp;nbsp;&lt;b&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;„kobiece kobiety”&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 36pt; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;2)&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Osoby krzyżowo określone seksualnie czyli wykazujące cechy przeciwne dla ich płci biologicznej:&lt;b&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;„męskie kobiety”&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&amp;nbsp;i&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;b&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;„kobiecy mężczyźni"&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 36pt; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;3)&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Osoby&amp;nbsp;&lt;b&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;androgyniczne&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;: można u nich zauważyć duże nasilenie cech zarówno kobiecych, jak i męskich, niezależnie od płci biologicznej;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 18pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;4)&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Osoby&amp;nbsp;&lt;b&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;nieokreślone seksualnie&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&amp;nbsp;czyli takie, u których w niewielkim stopniu zostały określone cechy zarówno kobiece, jak i męskie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 18pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 18pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Zaznaczam jeszcze raz – nie chodzi tu o plec biologiczna, ktora okresla orientacje seksualna, a psychologiczna, czyli nabyte cechy powszechnie okreslone za kobiece lub meskie. Mozna sie dowiedziec jakie cechy w procesie socjalizacji a takze pewnie tendencji genetycznych (bo nie wszyscy przyjmuja wszystko) przyjelismy do struktury swojej osobowosci I zachowan.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 18pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 18pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;No I zrobilam sobie ten test…. I nastepna kurtyna spadla z moich oczu. Nastalo swiatlo w tym temacie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 18pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 18pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Moj rezultat to 66% meski typ, 40% kobiect typ, 47 androgyniczny.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 18pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 18pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Kurcze…. Jestem psychologicznym facetem jak widac. Jednak cieszy mnie to, ze typ androgyniczny nie jest daleko w tyle jak i kobiecy. Jestem blisko balansu a wlasnie to uwazam, za madrosc -&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt; droga srodka&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;. W ostatnich miesiacach ten schemat zaczyna byc dla mnie coraz bardziej jasny. Po tescie zaczely wracac do mnie roznego rodzaju sytuacje.&amp;nbsp;I stad prawdopodobnie wynikalo ze mnie poczucie winy, kiedy przeciskalam sie ze swoja osobowoscia juz na starcie okreslana najpierw jako dziecko (czyli nic nie wie) a potem kobieta (czyli ma siedziec cicho, musi chciec miec dzieci, w koncu ma macice, rodzina powinna byc pierwsza potrzeba no i kobieta plec slabsza trzeba jej pomagac). Jakos nie pamietam by matka wciskala cos takiego mojemu bratu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 18pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 18pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Ale trzeba zaczac od poczatku by lepiej to zaanalizowac. Najpierw dziecinstwo - ciemny i ciezki czas dla mnie. Ciagla walka i brak akceptacji. Obserwacja mojego ojca, jego agresywnej i ponizajacej nas postawy mogl mnie zgiac gdybym tylko posiadala tendencje matki - tej cichej kobiety, wybaczajacej, i wiecznie placzacej. Postawa mojego ojca nauczyla mnie tylko tego, ze musze sama sobie radzic, bo nikt tego za mnie nie zrobi. Moja mama wtlaczala mi przez cale zycie, ze mam siedziec cicho, ze powinnam sluchac innych, podawala mi obcych ludzi za przyklady - a bo sasiadka dobrze sie uczy a Ty nie, spojrz jakie dobre dziecko itd itd. Dlatego nie moge do konca zgodzic sie na odzielenie biologi od psychologii w pracy Sandry Bem. Czy przyjmiemy stereotyp czy nie zalezy to od jakis naszych sklonnosci. Nie jestem zwolnenniczka myslenia, ze rodzimy sie Tabula Rasa. Na pewno analizujac siebie tego nie widze - jako dziecko nie mozemy swiadomie wybierac i rozumiec wyborow, po prostu reagujemy. I ja reagowalam bardziej jak chlopak (w nawiazaniu do stereotypow) niz dziewczynka. Zawsze denerwowalo mnie robienie czegos za mnie, jakbym nie mogla tego czegos udzwignac, myslenie za mnie, jakby cos nie moglo byc mi wytlumaczone lub moze juz o tym wiem. Nie wspomne o nadwrazliowsci - rozklejanie sie z powodow, ktore naprawde nie emanuja silna tego potrzeba czy nawet powodem by sie rozkleic. W zyciu towarzyskim zawsze napotykalam na opor, szczegolnie meski, jakbysmy sie przepychali - oni chcieli mi pokazac moje miejsce, a ja nie oddawalam im pola. Jednakze z drugiej strony, po latach okazalo sie ze najlepiej dogaduje sie z mezczyznami. Jednak znowu z tymi, ktorzy wykazuja sie takze cechami kobiecymi, sa w balansie mesko - kobiecej i potrafia sluchac, nie wdaja sie ze mna w emocjonalne przepychanki, bo nie musza udowadniac swojej meskosci a ja kobiecosci. To samo tyczy sie kobiet - te ktore wykazuja takze cechy meskie sa mi najblizsze.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 18pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 18pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;W doroslym zyciu wszystko jeszcze bardziej sie wyklarowalo. Nawet powiem ze im jestem starsza tym bardziej widze ze nie do konca stoje na przeciwstawych biegunach. I tak w zwiazkach coraz bardziej rozumiem jak potrzebuje byc kochana. Nie potrafie udawac, ze jestem wrazliwa, marzaca o dzieciach kobieta, ktora potrzebuje oparcia w postaci meskiego ramienia. Uwielbiam brac sama odpowiedzialnosc za wlasne wybory i bardzo nie lubie gdy ktos mi ta odpowiedzialnosc zabiera, jakbym byla dzieckiem. &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Najwiekszym darem jaki osoba moze mi dac to ufnosc w to, ze sobie poradze. To dodaje mi skrzydel.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; Jestem konsekwentna, jestem aktywna w decyzjach i mysleniu, podejmuje ryzyko i jestem racjonalna. Lubie analityczne myslenie i pare lat temu kiedy zastanawialam sie na jaki kierunek studiow isc bralam dwa pod uwage - psychologie lub informatyke. Nie rozczulam sie nad niemowlakami, i nad super ciuchem w sklepie, a takze rzadko placze na filmach, chyba, ze jest to film &lt;b&gt;Never let me go&lt;/b&gt; - ktory goraco polecam. Czulam sie dotknieta historia w tym filmie i moge zapewnic, ze nie byla to niespelniona milosc ale traktowanie czlowieka jak sklep z organami. Poza tym film jest prosty w swej wymowie i to mnie rusza. Nie powiem wiecej, jednak serce zatrzymalo mi sie nie raz. A muzyka....piekna...... I jak widac po drugiej stronie widze w sobie cechy jak wrazliwosc, empatie, wsluchiwanie sie w swiat i w innych. Jednak empatia to nie nadwrazliwosc - czujac czesto skret kiszek w powodu czyjej histori nie oznacza, ze zaraz sie rozkleje i bede uzywac miekkich slow, rozklejajac sie razem z placzaca osoba. Mam odrazu gotowosc do aktywnosci i motywacji, ktore takze swiadcza o tym jak meska mam do tego postawe. Sama mowiac czy piszac nie uzywam slow JA CZUJE, tylko JA MYSLE. Czesto mam potrzebe sarkazmu kiedy ktos stara mnie sie przekonac argumentami rodem z Harlequina, jak to potrzebujemy innych by byc szczesliwymi a szczegolnie tego jedynego THE ONE, bo bez tego jestesmy niepelni, jak polowa jab£ka (niah!). Zreszta najwiekszy test jaki sobie przypominam swoich tendencji przyszedl pare miesiecy po emigracji. Byl to ciezki test - ale moja reakcja wiele mi o mnie teraz mowi. Kiedys juz tutaj o tym pisalam.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 18pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 18pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 18pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Mianowicie - moje pierwsze miesiace na emigracji byly ciezka przeprawa, szczegolnie z naszymi rodakami. Polacy dali mi sie niezle we znaki i mieszkajac z paroma w jednym mieszkaniu postanowilam znalezc inne lokum. Wlasciciel tegoz mieszkania mial pokoj do wynajecia w innym domu. Poszlam by go obejrzec tyle ze.... wlasciciel zamknal za mna drzwi. To byla moja wielka glupota, ze poszlam tam sama. Typowy schemat - osoba, ktora w sumie znasz moze stac sie Twoim najwiekszym zagrozeniem, nigdy do konca nie wiesz. I tak sie wtedy stalo - stalam w tym pokoju sluchajac grozb pod swoim adresem, ze jezeli nie zgodze sie na seks polubownie wowczas bedzie niepolubownie. I teraz przygladam sie w glowie tej dziewczynie, stojacej tam i skupionej na analizie sytuacji. Tak - analizowalam sytuacje. Balam sie bardzo. Bylam zestresowana, jednak nadal analizowalam i nie wykonywalam pochopnych ruchow. Ktos mi powiedzial moglas kopnac go miedzy krocze i uciekac. Nie wszyscy rozumieja jak ciezko to zrobic, szczegolnie kobiecie w szoku - a wiele ktorych to zrobilo wyszlo z pocharata twarza lub w ogole z tego nie wyszlo. Wtedy uwazalabym to za porazke. Utrata zycia czy okaleczenie to porazka. Z kopniecia mozna sie latwo wywinac, wystarczy zacisnac kolana i kopniecie wcale nie musi dac az tak duzego efektu jak by sie chcialo, a moze to takze rozsiedzic napastnika. To nie film. Ten facet byl duzy i silny, a ja bylam w szoku fizycznym - jednak nie psychicznym. Widzicie? Nie psychicznym - bylam wycofana wglab siebie. Oszacowalam sytuacje, tego czlowieka i jego mozliwosci i wybralam najlepsza opcje, moim zdaniem. I wygralam. Zaczelam mowic, zadawac pytania i nawet udawac, ze mi sie podobal i myslalam, ze bedzie to wygladac inaczej. Rozmawial ze mna nie dotykajac mnie. Przedluzalam minuty. Udawalo mi sie to. I moge takze powiedziec, ze moje czesto kontrowersyjne opinie i wierzenia pomogly mi trzymac wszystko pod kontrola, czyli gwalt nie byl dla mnie najgorsza opcja. &amp;nbsp;Bo reagujemy tak jak wierzymy. Jezeli mamy do swojego ciala postawe swietosci, lub widzimy siebie tylko jako cialo i nic wiecej, wtedy wszystko co sie stanie naszemu cialu bedzie miec glebokie implikacje psychologiczne. Albo jezeli widzimy, ze seks jest tylko wyznaniem milosci, czyms co Kosciol neguje jezeli tak nie jest, czyms swietym - wowczas takze ciezko mozemy podchodzic do pewnych sytuacji zwiazanych z cialem. Albo takze, jak zle sie czujemy ze swoim cialem, wstydzimy sie, chowamy - to wszystko ma wplyw jak do niego podchodzimy. Na przyklad kobiety po amputacji piersi ciezko to przezywaja ale sa takie, ktore nie traktuja piersi jako wymiar swojej kobiecosci. I to buduje ochrone dla ich psychiki. Moje myslenie tez jest inne - &amp;nbsp;i wiem, ze to by takze chronilo mnie w jakis sposob psychicznie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 18pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 18pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Mianowicie - uwazam ze gwalt jest bardzo ciezka sprawa. Jest psychiczna trauma, pogwalceniem nie tylko ciala ale takze czlowieczenstwa i duszy. Nikt nie ma prawa do wymuszania czegokolwiek od drugiej osoby - jak to robi, to tylko swiadczy o niskiej pozycji w lancuchu ewolucji i na pewno totalnej patologii i zimnoty emocjonalej. &amp;nbsp;Jednak zostalam postawiona (lub sama sie w to wpakowalam z braku myslenia) w takiej a nie innej sytuacji i trzeba bylo walczyc. Jednak w moim przypadku myslenie bylo takie: walka o co? o cnote? To wydawalo mi sie nawet smieszne w porownaniu z walka o zycie. Osoba patologiczna doprowadzona do wscieklosci staje sie zabojca. Jezeli mam umrzec to nie z braku opanowania i myslenia, nie z czystej reakcji bronienia swojej cnoty (?). Ta fizycznosc choc ja szanuje i nigdy nie chcialabym byc zmuszona do jej uzywania kiedy tego nie pragne - jednak nie jest czyms za co gotowa jestem umrzec. Bo bedac na tamtym swiecie i sluchajac poematow jak to bronilam swojej cnoty i jak swiat jest ze mnie dumny - na pewno ja bym dumna z siebie nie byla.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 18pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 18pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Jednak nie o tym chcialam sie rozpisywac. Takie momenty sa ciezkie i prowadza do traum. Mi sie udalo, bo gosciu mnie nie tknal. Jednak gdybym byla ta ciepla, wrazliwa, cicha typowa kobieta, podazajaca za emocja (a byl to ogromny stres, strach) - czy udaloby mi sie tam to wszystko tak zaanalizowac? pod wplywem ogromnego w sumie paralizu energetycznego? &amp;nbsp;Dlatego przestalam czuc sie winna, ze lubie byc zosia samosia, ze sie nie rozklejam z byle powodu, ze lubie sama podejmowac decyzje i na prawde nie potrzebuje porad dopoki sama o nie nie poprosze. Czesto nawet mnie wkurza jak ktos zaklada, ze czegos nie wiem tylko dlatego, ze jestem kobieta. I wierzcie mi - zdarzaja sie na prawde tak prostackie zachowania jakbym byla typowa blondynka. Raz na przyklad mialam sytuacje ze swoim ex of 5 years w Polsce. Jechalam raz samochodem i zaczelo mi cos piszczec. Dzwiek pochodzil z przedniej maski. Otworzylam ja i dzwonie do faceta i mowie, ze cos tu mi piszczy. Powiedzial, ze tak, bo cos tam sie odkreca samo i trzeba po prostu cos tam odlaczyc. Wiec mowie, to powiedz co dokladnie, znajde to. A on, z kompletnym brakiem wiary juz na samym wstepie ze lepiej nie, zebym przyjechala to on to zrobi. Rzucilam pare ostrych slow na temat szowinistycznych zachowan wiec sie przelamal i zaczal tlumaczyc. Bo minucie bylo po wszystkim. A teraz wyobrazcie sobie obrazek, kobieta zawisa nad przednia maska, cos tam dlubiac a tu nagle przechodzi dwoch facetow patrzac na nia jak na kogos kto pomylil samochod z torebka. Jestem w wielu rzeczach samoukiem. Psychologia, filozofia, fotografia, komputer, photoshop, teraz nawet gitara, kiedys syntezator itd itd - jestem logicznym ciagiem i nie bede za to przepraszac. Jak chce sie czegos nauczyc to sie naucze sama bo mam mozg i ja nim zarzadzam. Lepiej aby swiat przestal mnie stopowac.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 18pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 18pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Tu juz ostatni przyklad ktory juz Wam opisywalam - Miami. Ukradzione dokumenty, wscieklosc, a facet przebywajacy ze mna staral sie zrobic wszystko za mnie, nawet rozmawiac przez telefon w sprawie ukradzionej karty. Myslalam, ze szlag mnie trafi. I teraz pytanie - czy on pomagal mi czy sobie? Bo ja jakos nie czulam by mi pomagal bo w ogole nie wyczuwal jakiej ja pomocy potrzebuje. Zalozyl ze jestem kobieta wiec trace kontrole.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 18pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 18pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;A propo zwiazkow - wyroznione zostaly pewne wskazowki dotyczace roznych plci psychologicznych- jezeli chodzi o mnie bardziej meskiego typu a potem androgynicznej i na koncu kobiecej - lepiej nie mozna bylo tego okreslic. Jezeli wezme pod uwage kobiecego faceta - ta nadmierna uczuciowosc i wrazliwosc to jest wlasnie to co mnie irytuje. Pewnie dlatego, ze wlasnie moja matka byla taka nadmierna i to wcale nie pomoglo nam w zyciu. To w ogole nie pomaga. Moj ojciec byl meskim mezczyzna - typowy stereotyp faceta, ktory staral sie wtloczyc mojemu bratu. Jednak moj brat byl wlasnie wrazliwcem i moj ojciec nie uwazal tego za postawe "prawdziwego faceta". Androgyniczny typ to chyba ideal Balans! :) Ale gdzie te Androgyny!!! &amp;nbsp; :)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 18pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;Tekst skopiowany stad -&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.mydwoje.pl/poradnik/wplyw_wychowania" style="text-decoration: underline;"&gt;http://www.mydwoje.pl/poradnik/wplyw_wychowania&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 18pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 18pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 18pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 18pt;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Oto kilka wskazówek jak postępować z osobami o określonej płci psychologicznej:&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 18pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul dir="ltr" style="margin-right: 0px;"&gt;&lt;li&gt;&lt;div align="justify" class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;Kobieca kobieta&lt;/strong&gt;: to osoba bardzo wrażliwa, łatwo ją zranić. Najlepiej czuje się, gdy może zaoferować innym swoją opiekę i troskliwość. Pozwól jej na to i jednocześnie sam często zapewniaj ją o swoich uczuciach;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div align="justify" class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;Męska kobieta&lt;/strong&gt;: wydaje się być niewrażliwa, twardo stąpająca po ziemi, nastawiona na osiąganie konkretnych celów. Nie staraj się na siłę udowadniać jej, że jest krucha i bezbronna. Jej zachowanie niekoniecznie musi świadczyć o braku uczuć; prawdopodobnie woli wyrazić je poprzez działanie niż słowa;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div align="justify" class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;Kobiecy mężczyzna&lt;/strong&gt;: zdarza się, że w otoczeniu taka osoba uchodzi za nieudacznika. Podobnie jak kobieca kobieta, mężczyzna taki kryje w sobie ogromne pokłady wrażliwości i uczuciowości, co może okazać się jego dużą zaletą. Nie okazuj zniecierpliwienia, jeśli wydaje Ci się, że traktuje Cię niczym małe dziecko. Pozwól mu wykorzystać jego ogromne pokłady troski w stosunku do Ciebie – on naprawdę robi to z miłości;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div align="justify" class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;Męski mężczyzna&lt;/strong&gt;: to prawdziwy mężczyzna i zapewne często wydaje Ci się, że nic nie może go załamać. Wiedz, iż to tylko pozory. Twój partner po prostu zachowuje się zgodnie z modelem, jakiego prawdopodobnie nauczył się w dzieciństwie. Bądź ostrożna, naprawdę możesz go zranić, nawet jeśli otwarcie tego nie okaże! Tego typu mężczyźni także wolą okazywać uczucia do partnerki poprzez działania wobec niej. Nie miej zatem pretensji, jeśli zbyt często nie powtarza Ci, jak bardzo Cię kocha: jedno takie wyznanie naprawdę wiele go kosztuje.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div align="justify" class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;Osoby androgyniczne&lt;/strong&gt;: zgodnie z teorią S. Bem takie osoby można uznać za partnerów najbardziej zbliżonych do ideałów: potrafią być zarówno silne, jak i czułe, poradzić sobie z różnymi typami trudności w związku. Musisz jednak pamiętać, że osoby takiej nie można ograniczać: nakazywać jej, by zachowywała się w sposób typowo kobiecy czy męski. Twój partner nie będzie szczęśliwy, jeśli okażesz mu, że oczekujesz od niego zachowania według określonego schematu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 18pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Wiec reasumujac - nastepna podroz po nowa czesc ukladanki zostala zakonczona. Im bardziej siebie rozumiem, tym bardziej bede potrafila tworzyc zdrowe relacje i byc w nich szczesliwa. A wtedy i swiat bedzie bardziej szczesliwszy bo nie ma innej drogi jak przez siebie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-indent: 18pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Zapraszam takze do sprawdzenia swoich tendencji w tescie S. Bem. Test jest niestety po angielsku, ale nie jest jakos wielce skomplikowany, poniewaz zawiera jedno okreslenie emocjonalne. Mozna skorzystac z google translator w przypadku bardziej skoplikowanego slowa. To wazne aby zrozumiec dokladnie o co jestesmy pytani. Dajcie znac jakie macie wyniki :)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;a href="http://garote.bdmonkeys.net/bsri.html" style="text-decoration: underline;"&gt;http://garote.bdmonkeys.net/bsri.html&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Dzis na tyle - za dwa tygodnie zaczynam ostatnia serie egzaminow - wiec bede znowu nieobecna na blogu przez jakis czas. Ale juz blizej niz dalej do wolnosci!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;I ta wiosna! ah... wszystko pachnie i ja budze sie do zycia!&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;A tutaj piekna muzyka z filmu Never let me go.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Do nastepnego!&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/Vv9-AjBRmVU" title="YouTube video player" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2128984416017018717-6378340123490251205?l=pamietnik-dda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/feeds/6378340123490251205/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2128984416017018717&amp;postID=6378340123490251205' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/6378340123490251205'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/6378340123490251205'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/2011/04/pec-psychologiczna.html' title='P£ec psychologiczna'/><author><name>Izabell</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10080065850491699924</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-ynCEp1e3BaU/TgYmPxUbk0I/AAAAAAAARBw/VSezb0coeK4/s220/100B0690%2B%25282%2529.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/Vv9-AjBRmVU/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2128984416017018717.post-4584664180386620506</id><published>2011-03-27T01:30:00.006+01:00</published><updated>2011-03-27T14:08:03.999+02:00</updated><title type='text'>Optymistycznie.</title><content type='html'>Dzis zakonczylam pisanie pracy licencjackiej obejmujacej 11.000 slow! Nigdy nie przypuszczalam, ze bede w stanie napisac tyle w jezyku angielskim! I tyle sie przy tym nauczylam! &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Rozwoj na zawsze pozostanie moja najwieksza miloscia. Nic jej nie dorowna&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;. &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Rozwoj swojego poznania, wglebianie sie w swiat a takze duchowe smakowanie. I wytrwalosc... o tak, to wazne.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;Daje mi to tyle radosci, tyle szczescia, ze czesto zastanawiam sie jak mozna narzekac na brak tej radosci kiedy wystarczy, jak powiedzial Einstein, ciekawosc swiata.&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;"&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 21px;"&gt;Nie mam żadnych szczególnych uzdolnień. Cechuje mnie tylko niepohamowana ciekawość."&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif; line-height: 21px;"&gt;ale...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif; line-height: 21px;"&gt;"Przeciętny człowiek nie jest specjalnie ciekaw świata. Ot, żyje, musi jakoś się z tym faktem uporać, im będzie to kosztowało mniej wysiłku - tym lepiej. A przecież poznawanie świata zakłada wysiłek, i to wielki, pochłaniający człowieka. Większość ludzi raczej rozwija w sobie zdolności przeciwne, zdolność, aby patrząc - nie widzieć, aby słuchając - nie słyszeć."&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif; font-size: x-small; line-height: 21px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-weight: normal; line-height: normal;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="border-bottom-width: 1px; border-color: initial; border-left-color: rgb(237, 235, 213); border-right-color: rgb(237, 235, 213); border-style: initial; border-top-color: rgb(237, 235, 213);"&gt;Ryszard Kapuściński&lt;/span&gt;&amp;nbsp;—&amp;nbsp;Podróże z Herodotem&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif; font-size: x-small; line-height: 21px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-weight: normal; line-height: normal;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif; line-height: 21px;"&gt;A ja chce slyszec, widziec i nie boje sie wysilku.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 15px; line-height: 21px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 21px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;Juz niedlugo powroce z nowym postem, w koncu wiecej czasu. A dzis dostalam akuratna piosenke - &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;dzieki Ania!&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; - piosenka na optymizm. Bo tak wlasnie dzis we mnie muzyka gra!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 21px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 21px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;Moge obiecac sobie i Wam - &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;zawsze bede sie trzymac mojej drogi!&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 21px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Luctor et Emergo&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 21px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;Milej niedzieli!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 21px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 21px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/RH2REpsWl5I" title="YouTube video player" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 15px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;Nie będzie łatwo przygotuj się&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;pogoda w drodze często zmienną jest&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Nie jedna burza zaskoczy Cię&lt;br /&gt;nie jeden raz utracisz z oczu cel&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 15px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;pytaj drzew , pytaj gwiazd&lt;br /&gt;masz przyjaciół w nich nie jesteś sam&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Póki wiesz gdzie chcesz dojść kiedyś dojdziesz tam!&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 15px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;Nawet jeśli deszcz zmoczy Twoje włosy&lt;br /&gt;nawet jeśli śnieg zmrozi stopy Twe&lt;br /&gt;nawet jeśli pech...&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Ty się zawsze trzymaj drogi swej&lt;br /&gt;nawet jeśli most zarwie się pod Tobą&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Nawet jeśli noc będzie dłużyć się&lt;br /&gt;nawet gdy zły los...&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt; Ty się zawsze trzymaj drogi swej&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 15px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Nie będzie lekko przygotuj się&lt;br /&gt;nie każdy człowiek Twego szczęścia chce&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Są tacy ludzie co noc i dzień&lt;br /&gt;patrzą źle i życzą Tobie źle&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 15px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Ty się śmiej, śmiej się z nich&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;nie zmarnuj ani jednej łzy&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Póki wiesz gdzie Twój dom nie zniszczy cię nikt!&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Nawet jeśli deszcz zmoczy Twoje włosy..&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 15px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 15px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2128984416017018717-4584664180386620506?l=pamietnik-dda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/feeds/4584664180386620506/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2128984416017018717&amp;postID=4584664180386620506' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/4584664180386620506'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/4584664180386620506'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/2011/03/optymistycznie.html' title='Optymistycznie.'/><author><name>Izabell</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10080065850491699924</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-ynCEp1e3BaU/TgYmPxUbk0I/AAAAAAAARBw/VSezb0coeK4/s220/100B0690%2B%25282%2529.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/RH2REpsWl5I/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2128984416017018717.post-6031489987815257321</id><published>2011-03-20T12:18:00.002+01:00</published><updated>2011-03-20T19:39:21.588+01:00</updated><title type='text'>Zapisalam w czerwonym notesie....</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'lucida grande', tahoma, verdana, arial, sans-serif; line-height: 14px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;‎"This is another great difference between our civilization and yours.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'lucida grande', tahoma, verdana, arial, sans-serif; line-height: 14px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'lucida grande', tahoma, verdana, arial, sans-serif; line-height: 14px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;You admire the man who pushes his way to the top in any walk of life, while we&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red; font-family: 'lucida grande', tahoma, verdana, arial, sans-serif; line-height: 14px;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'lucida grande', tahoma, verdana, arial, sans-serif; line-height: 14px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red; font-family: 'lucida grande', tahoma, verdana, arial, sans-serif; line-height: 14px;"&gt;&lt;b&gt;a&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red; font-family: 'lucida grande', tahoma, verdana, arial, sans-serif; line-height: 14px;"&gt;&lt;b&gt;dmire the man who abandons his ego. "&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'lucida grande', tahoma, verdana, arial, sans-serif; line-height: 14px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red; font-family: 'lucida grande', tahoma, verdana, arial, sans-serif; line-height: 14px;"&gt;7 years in Tibet&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red; font-family: 'lucida grande', tahoma, verdana, arial, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 14px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'lucida grande', tahoma, verdana, arial, sans-serif; line-height: 14px;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: arial, sans-serif; font-size: 16px; line-height: normal;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;"Jest to kolejna&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;wielka różnica między&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;naszą cywilizacją&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;i waszą.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;Wy podziwiacie&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;człowieka, który&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;rozpycha się&lt;/span&gt;&amp;nbsp;w drodze&amp;nbsp;&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;na szczyt w&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;każdej dziedzinie życia&lt;/span&gt;&lt;span class="" title="Click for alternate translations"&gt;, a my&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;podziwiamy&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;człowieka, który&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;porzuca swoje&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps" title="Click for alternate translations"&gt;ego.&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;span class="hps atn" title="Click for alternate translations"&gt;"&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'lucida grande', tahoma, verdana, arial, sans-serif; line-height: 14px;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: arial, sans-serif; font-size: 16px; font-weight: normal; line-height: normal;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;span class="hps atn" title="Click for alternate translations"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'lucida grande', tahoma, verdana, arial, sans-serif; line-height: 14px;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: arial, sans-serif; font-size: 16px; font-weight: normal; line-height: normal;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;span class="hps atn" title="Click for alternate translations"&gt;7 lat w Tybecie&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red; font-family: arial, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2128984416017018717-6031489987815257321?l=pamietnik-dda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/feeds/6031489987815257321/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2128984416017018717&amp;postID=6031489987815257321' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/6031489987815257321'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/6031489987815257321'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/2011/03/zapisalam-w-czerwonym-notesie_20.html' title='Zapisalam w czerwonym notesie....'/><author><name>Izabell</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10080065850491699924</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-ynCEp1e3BaU/TgYmPxUbk0I/AAAAAAAARBw/VSezb0coeK4/s220/100B0690%2B%25282%2529.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2128984416017018717.post-1852009898586350319</id><published>2011-03-12T22:59:00.001+01:00</published><updated>2011-03-12T23:00:09.711+01:00</updated><title type='text'>Wiersz o p£aczu...</title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/ZzpKLgvl3dM" title="YouTube video player" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Tahoma, Arial, Verdana; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Kto umie płakać,&lt;br /&gt;- umie kochać.&lt;br /&gt;I umie nienawidzić.&lt;br /&gt;Kto umie płakać&lt;br /&gt;- umie być człowiekiem.&lt;br /&gt;Kto płakać umie&lt;br /&gt;- nie wstydzi się łez.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kto umie płakać&lt;br /&gt;- nie jest płaksą.&lt;br /&gt;Płacz jest bronią zaczepną,&lt;br /&gt;i jest białą chorągwią poddania.&lt;br /&gt;Jest powiewem nadmiaru szczęścia,&lt;br /&gt;eksplozją serca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest kulkami wody,&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;jest cząstką człowieka.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Śmiech poprzez łzy&lt;br /&gt;także jest płaczem,&lt;br /&gt;tylko wesołym.&lt;br /&gt;Płacz rozpaczliwy&lt;br /&gt;jest bratem agonii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O płaczu dzieci&lt;br /&gt;nie powiem ni słowa.&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Przeszkadzają mi łzy...&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2128984416017018717-1852009898586350319?l=pamietnik-dda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/feeds/1852009898586350319/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2128984416017018717&amp;postID=1852009898586350319' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/1852009898586350319'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/1852009898586350319'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/2011/03/wiersz-o-placzu.html' title='Wiersz o p£aczu...'/><author><name>Izabell</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10080065850491699924</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-ynCEp1e3BaU/TgYmPxUbk0I/AAAAAAAARBw/VSezb0coeK4/s220/100B0690%2B%25282%2529.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/ZzpKLgvl3dM/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2128984416017018717.post-1922840912766580605</id><published>2011-03-11T21:27:00.000+01:00</published><updated>2011-03-11T21:27:41.470+01:00</updated><title type='text'>Zapisalam w czerwonym notesie....</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span lang="PL" style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;(...)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span lang="PL" style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Czy przyszło ci kiedykolwiek na myśl, że możesz kochać tylko wtedy, gdy jesteś sam?&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; Co to znaczy wi­dzieć osobę, rzecz, sytuację taką, jaka jest ona w rze­czywistości, a nie tak, jak ty sobie ją wyobrażasz, i zareagować tak, jak na to zasługuje?&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt; Nie możesz kochać tego, czego nawet nie widzisz&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span lang="PL" style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;A co ci przeszkadza widzieć? Twoje koncepcje, schematy, przesądy, projekcje, twoje potrzeby i przy­wiązania, etykietki, które wyciągnąłeś ze swojego uwarunkowania i swoich przeszłych doświadczeń.&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt; Widzenie to najbardziej mozolne przedsięwzięcie, ja­kie człowiek może podjąć. Dlatego że wymaga ono zdyscyplinowanego, uważnego umysłu. Tymczasem większość ludzi woli raczej popaść w lenistwo umy­słowe niż zaprzątać sobie głowę tym, by widzieć każdą osobę i rzecz od nowa w jej świeżości chwili obecnej.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span lang="PL" style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;Już porzucenie swojego uwarunkowania po to, by widzieć, jest wystarczająco trudne.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;span lang="PL" style="font-family: Arial;"&gt;&amp;nbsp;Ale widzenie wzywa do czegoś jeszcze bardziej bolesnego. &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Do porzucenia kontroli, którą sprawuje nad tobą społe­czeństwo; kontroli, której macki dosięgły najgłęb­szych korzeni twojej istoty, co powoduje, że porzuce­nie jej oznacza rozdarcie siebie samego.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span lang="PL" style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;Jeśli chcesz to zrozumieć, pomyśl o małym dziec­ku, któremu dano skosztować narkotyku. Gdy obej­mie on całe ciało dziecka, zaczyna być ono uzależnio­ne i całą swoją istotą woła o narkotyk. Wtedy brak narkotyku wydaje się taką udręką nie do wytrzyma­nia, że lepsza zdaje się śmierć.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span lang="PL" style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;Dokładnie tak samo postępowało z tobą społe­czeństwo, gdy byłeś dzieckiem. Nie pozwalano ci cie­szyć się stałym, pożywnym pokarmem życia: pracą i zabawą, towarzystwem innych osób i tym, co daje przyjemność zmysłom i umysłowi. Dano ci skoszto­wać narkotyku, który nazywa się&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt; Aprobata, Uznanie, Uwaga; narkotyku, który nazywa się Sukces, Pre­stiż, Władza.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; Skosztowawszy ich, stałeś się uzależ­nionym narkomanem i zacząłeś się strasznie bać, by tego nie utracić. Perspektywa błędu, pomyłki, kry­tyki ze strony innych przerażała cię.&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt; Stałeś się zatem tchórzliwie zależny od innych ludzi i utraciłeś swoją wolność&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;. Mają oni teraz władzę nad tobą: mogą cię uszczęśliwić lub unieszczęśliwić. I mimo że nienawi­dzisz cierpienia, jakie ta zależność sprowadza, jesteś całkowicie bezradny. Nie ma ani minuty, abyś świa­domie lub nieświadomie nie był dostrojony do reakcji innych, maszerując zgodnie z rytmem ich wymagań.&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt; Jeśli cię ignorują lub nie aprobują, doświadczasz tak nieznośnej samotności, że czołgasz się do ludzi, by błagać o komfort Poparcia, Zachęty, Podtrzymania. &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;Życie z ludźmi w takim stanie pociąga za sobą nie kończące się napięcie, ale życie bez ludzi przynosi agonię samotności. Utraciłeś swoją zdolność widze­nia ich jasno takimi, jacy są, i stosownej reakcji, po­nieważ twoje postrzeganie ich jest przeważnie przy­ćmione twoją potrzebą otrzymania narkotyku.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span lang="PL" style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;Konsekwencja tego wszystkiego jest straszna i nie do uniknięcia: stałeś się niezdolny, aby kochać kogokolwiek lub cokolwiek. &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Jeśli pragniesz kochać, mu­sisz się jeszcze raz nauczyć widzieć.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; A jeśli chcesz widzieć, musisz zrezygnować z narkotyku. Musisz wydrzeć z siebie oddziaływanie społeczeństwa, które przeniknęło cię aż do szpiku kości.&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt; Musisz odpaść&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;. Na zewnątrz wszystko będzie tak jak przedtem, na­dal będziesz w świecie, ale już nie ze świata.&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt; A w swoim sercu będziesz teraz nareszcie wolny i zupeł­nie sam. Tylko w tym odosobnieniu, tej całkowitej samotności umrze uzależnienie i pragnienie, a naro­dzi się zdolność do miłości. &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;Bo nie będziesz już pa­trzył na innych jak na środki zaspokojenia twojego narkotycznego głodu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span lang="PL" style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;Tylko ktoś, kto tego spróbował, wie, jakie to stra­szne. &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;To tak jak zaproszenie samego siebie do śmier­ci. &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;To tak jak proponowanie biednemu narkomanowi, aby zrezygnował z tego szczęścia, które znał do tej pory, na rzecz smaku chleba i owoców, czystego, świe­żego powietrza o poranku, słodyczy źródlanej wody, gdy on tymczasem usiłuje poradzić sobie z głodem narkotyku, reakcją organizmu i wewnętrzną pustką, jakiej doświadcza z powodu jego braku. W jego roz­palonej głowie nic nie może zapełnić tej pustki, tylko narkotyk. &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Czy potrafisz sobie wyobrazić życie, w któ­rym odrzucasz doświadczenie radości z choćby jedne­go słowa aprobaty czy uznania, lub oparcia się na czy­imś ramieniu; życia, w którym od nikogo nie zależysz emocjonalnie, więc już nikt nie ma władzy, aby uczy­nić cię szczęśliwym lub nieszczęśliwym; życia, w któ­rym wyzbyłeś się potrzeby posiadania jakiejś szcze­gólnej osoby, ani nie chcesz być dla kogokolwiek kimś szczególnym i nikogo nie chcesz nazywać swoim&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;u style="font-weight: bold;"&gt;?&lt;/u&gt; &lt;/span&gt;Na­wet ptaki powietrzne mają gniazda, a lisy swoje nory, ale ty nie będziesz miał miejsca, gdzie mógłbyś skło­nić głowę w czasie wędrowania przez życie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span lang="PL" style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span lang="PL" style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;Jeśli kiedykolwiek dojdziesz do tego stanu, bę­dziesz wreszcie wiedział, co to znaczy widzieć jas­nym, nie zamąconym przez lęk lub pragnienie wzro­kiem. I będziesz wiedział, co to znaczy kochać. Ale aby dotrzeć do tej krainy miłości, musisz przejść przez mękę śmierci. &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Bowiem kochać ludzi to umrzeć dla potrzeby ludzi i być zupełnie samym.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span lang="PL" style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;W jaki sposób można kiedykolwiek dojść do takie­go stanu?&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt; Poprzez nieustanną świadomość, nieskoń­czoną cierpliwość i współczucie, jakie miałbyś dla narkomana. Pomoże ci to, gdy zajmiesz się takimi czynnościami, które potrafisz wykonywać całym so­bą; zajęciami, które tak bardzo lubisz, że gdy jesteś nimi zajęty, kompletnie cię nie interesuje sukces, uz­nanie czy aprobata. Pomoże ci także zwrócenie się ku przyrodzie; odpraw tłumy i idź na górę, a tam w ciszy zjednocz się z drzewami, kwiatami, zwierzę­tami i ptakami. Obcuj z morzem, niebem, chmurami i gwiazdami. Wtedy będziesz wiedział, że twoje serce przeniosło cię na olbrzymią pustynię samotności. Ni­kogo tam nie ma obok ciebie, absolutnie nikogo.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; Z początku będzie to nie do wytrzymania, ale to tylko dlatego, że nie jesteś przyzwyczajony do samo­tności. Jeśli uda ci się zostać tam przez chwilę, pu­stynia nagle zakwitnie &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Miłością&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;. Twoje serce za­krzyknie pieśnią. I odtąd zawsze będzie wiosna.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span lang="PL" style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span lang="PL" style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;A. de Mello "Wezwanie do milosci"&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2128984416017018717-1922840912766580605?l=pamietnik-dda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/feeds/1922840912766580605/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2128984416017018717&amp;postID=1922840912766580605' title='Komentarze (63)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/1922840912766580605'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/1922840912766580605'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/2011/03/zapisalam-w-czerwonym-notesie.html' title='Zapisalam w czerwonym notesie....'/><author><name>Izabell</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10080065850491699924</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-ynCEp1e3BaU/TgYmPxUbk0I/AAAAAAAARBw/VSezb0coeK4/s220/100B0690%2B%25282%2529.JPG'/></author><thr:total>63</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2128984416017018717.post-7411464541582076053</id><published>2011-02-25T23:31:00.003+01:00</published><updated>2011-02-26T00:23:45.243+01:00</updated><title type='text'>Na poczatku by£o s£owo....</title><content type='html'>&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; text-align: center;"&gt;&lt;div style="display: inline; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;div style="display: inline; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;div style="display: inline; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;div style="display: inline; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="display: inline; margin-bottom: 12pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: normal;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-weight: normal;"&gt;&lt;strong&gt;Na początku było Słowo,&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: normal;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;a Słowo było u Boga,&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: red; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; text-align: center;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red; font-family: Times, 'Times New Roman', serif; line-height: normal;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="display: inline; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;div style="display: inline; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;div style="display: inline; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;div style="display: inline; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="display: inline; margin-bottom: 12pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: normal;"&gt;&lt;span style="color: red; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;i Bogiem było Słowo.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: red; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; text-align: center;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red; font-family: Times, 'Times New Roman', serif; line-height: normal;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="display: inline; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;div style="display: inline; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;div style="display: inline; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;div style="display: inline; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="display: inline; margin-bottom: 12pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: normal;"&gt;&lt;span style="color: red; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;Ono było na początku u Boga.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; text-align: center;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red; font-family: Times, 'Times New Roman', serif; line-height: normal;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="display: inline; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;div style="display: inline; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;div style="display: inline; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;div style="display: inline; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="display: inline; margin-bottom: 12pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: normal;"&gt;&lt;span style="color: red; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;Wszystko przez Nie się stało,&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; text-align: center;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red; font-family: Times, 'Times New Roman', serif; line-height: normal;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="display: inline; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;div style="display: inline; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;div style="display: inline; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;div style="display: inline; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="display: inline; margin-bottom: 12pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: normal;"&gt;&lt;span style="color: red; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;a bez Niego nic się nie stało,&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; text-align: center;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red; font-family: Times, 'Times New Roman', serif; line-height: normal;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="display: inline; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;div style="display: inline; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;div style="display: inline; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;div style="display: inline; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="display: inline; margin-bottom: 12pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: normal;"&gt;&lt;span style="color: red; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;co się stało.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; text-align: center;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red; font-family: Times, 'Times New Roman', serif; line-height: normal;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="display: inline; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;div style="display: inline; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;div style="display: inline; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;div style="display: inline; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="display: inline; margin-bottom: 12pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: normal;"&gt;&lt;span style="color: red; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;W Nim było życie,&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; text-align: center;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red; font-family: Times, 'Times New Roman', serif; line-height: normal;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="display: inline; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;div style="display: inline; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;div style="display: inline; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;div style="display: inline; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="display: inline; margin-bottom: 12pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: normal;"&gt;&lt;span style="color: red; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;a życie było światłością ludzi,&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; text-align: center;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red; font-family: Times, 'Times New Roman', serif; line-height: normal;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="display: inline; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;div style="display: inline; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;div style="display: inline; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;div style="display: inline; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="display: inline; margin-bottom: 12pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: normal;"&gt;&lt;span style="color: red; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;a światłość w ciemności świeci&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; text-align: center;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red; font-family: Times, 'Times New Roman', serif; line-height: normal;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="display: inline; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;div style="display: inline; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;div style="display: inline; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;div style="display: inline; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="display: inline; margin-bottom: 12pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: normal;"&gt;&lt;span style="color: red; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;i ciemność jej nie ogarnęła.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 12pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-align: center;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red; font-family: Times, 'Times New Roman', serif; line-height: 18px;"&gt;&lt;strong&gt;J 1:1-14&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;Zawsze lubilam ten fragment. Lubie slowne paradoksy, ktore zawieraja jednoczesnie jakas logike. Jak na przyklad &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;“ jesli umrzesz zanim umrzesz, nie umrzesz gdy umrzesz”&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;. Makaron z kluskami &amp;nbsp;- I nadal przepyszny!:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;span style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;W tym roku mialam ciekawy przedmiot – jezyk I Lacan. Byl o tyle dla mnie ciekawy, ze&amp;nbsp;dotykal pewnych moich&amp;nbsp;zainteresowan I spostrzezen. A takze jak wiecie s£owo ma dla mnie szczegolne miejsce w sercu I g£owie. Jest to nosnik naszych emocji, wartosci, w ktorej opisujemy swiat, siebie, to co czujemy. To co mowimy przekazuje, albo I powinno przekazywac&amp;nbsp;to co czujemy I co myslimy.&amp;nbsp;Dla mnie osobiscie moje slowa to wielka odpowiedzialnosc przekazu, to obraz, ktory ukazuje kolory mojego JA, ktorego nie chce niepotrzebnie znieksztalcac.&amp;nbsp;&amp;nbsp;Nie odzegnuje sie od zadnych slow – czy sa madre, czy sa glupie, czy bola czy ciesza, mozecie byc pewni – sa prawdziwe&amp;nbsp;w tym momencie, zrodzone z przemyslen I analizy. Takze sluchajac innych – to co mowia, jak mowia I czy patrza na to co mowia nie deprymujac wartosci s£owa,&amp;nbsp; jest dla mnie wyznacznikiem dalszej analizy czy dalszej zazylosci.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;span style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;Jednak nie tyle co same slowa w swej technicznej gramatyce sa swoja kwintesencja ale znaczenie jakie jest slowu nadane staje sie nosnikiem wartosci. To jakich slow uzywamy ma wielkie znaczenie I moze duzo powiedziec o nas samych. W moim pokreconym swiecie mam tendencje do wylapywania niescislosci w s£owach, a takze nigdy ich niezapominam. Jak zapominam daty I imiona, to odczucia poprzez nosniki slowne&amp;nbsp;I to co jest pomiedzy nimi ukryte&amp;nbsp;przyklejaja sie do mojego mozgu. S£owo ma dla mnie moc – jak juz to tlumaczylam ostatnio – s£owo to jedyny pomost laczacy mnie w komunikacji z reszta swiata.&amp;nbsp;Tworzac £ancuch s£ow – zdanie &amp;nbsp;- ukrywamy lub odslaniamy tam pewne znaczenia, dzwieki, ktore sa silnymi przekaznikami ukrytych emocji.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;span style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;Wrocmy jednak do Lacana –&amp;nbsp;to bardzo ciekawe.&amp;nbsp;Lacan stwierdzil, ze &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;struktura naszej podswiadomosci jest zbudowana jak jezyk.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; Kiedy sie rodzimy nasz pierwszy jezyk to symbole, ktore skladaja sie na mimike naszej matki. Dziecko czyta swiat z jej twarzy.&amp;nbsp;Kiedy wyraza smutek, jako dorosly moze&amp;nbsp;przejac taki obraz swiata, kiedy widzi radosc I spelnienie, wowczas prawdopodobnie bedzie mial tendencje optymistyczne. A co z matka, ktora sie usmiecha, jednak w oczach kryje bol, bo wlasnie jej maz alkoholik zrobil kolejna awanture? Tak…. Ja pamietam oczy mojej mamy… Starala sie to wszystko ukryc, ale mysle, ze to przejelam I tak I tak. Dzieci sa bardzo wrazliwe I odczytuja najmniejszy komponent, ktory nam sie wydaje niewazny. Nie raz slysze jak osoba, wychodzaca z rodzin dysfunkcyjnych, uwaza, ze nic nie przejela z tego domu, bo przeciez nie pije jak ojciec, nie bije jak ojciec. Zawsze sie przejmuje.&lt;/span&gt;&amp;nbsp;Nie da sie uniknac wplywu impulsow na mozg w czasie najwiekszej jego wrazliwosci.&amp;nbsp;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;Czesto nastepuje sublimacja, czyli przechodzi na cos innego – zachowania nie sa dokladne, ale wyrazaja tez sam smutek, albo bezsilnosc, albo zlosc&amp;nbsp;&amp;nbsp;- lustro odczuc&amp;nbsp;z&amp;nbsp;oczu&amp;nbsp;wlasnej matki (czy innego pierwszego opiekuna dziecka, jezeli takowy byl). Ziarna zostaly posiane…. To poczatki, ktore daja podwaliny do dalszej struktulizacji.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;span style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;I tak analizujac moj przypadek pamietam sytuacje kiedy moja mama pokazywala mojej malej Siostrze roznego rodzaju zabawy z jej dziecinstwa. Przez wiele lat bylam przkonana, ze moja matka nic nie wniosla do mojego dziecistwa, bo przeszukujac swoje odczucia w szafie wlasnego umyslu, na niczym nie moglam sie zaczepic. Dopiero jak zobaczylam mame uczaca Siostre zabawe kamyczkami, lub zabierajac ja do cyrku przypomnialam sobie, ze przeciez tyle razy I nas zabierala, do cyrku, do kina, I takze mnie uczyla zabawy kamyczkami. Pozniej stwierdzila, ze starala sie dac nam wspomnienia z dziecinstwa, ale to kompletnie we mnie nie zostalo, a na pewno nie pozytywnie. Dlaczego? Moja hipoteza zaklada, ze&amp;nbsp;&lt;/span&gt;nigdy nie bylo jej z nami emocjonalnie&lt;span class="Apple-style-span"&gt;. Jej mikro – mimika zawsze zawierala zagiecia smutku I bolesci. Czulam, ze jej mysli wcale nie sa teraz, w tym momencie z nami.. Nie slyszalam by sie spontanicznie smiala, a ja I moj brat takze tego nie robilismy. A przeciez bedac w cyrku, szczegolnie dzieci przewaznie spontanicznie sie bawia, klaszcza, smieja. A ja pamietam tylko jakis ciezar wiecznie ciagnacy sie za mna jak kula u nogi, a te wypady do cyrku byly tylko jakims zamazanym obrazem. Bylo to szczegolnie uciazliwe iz bylam dzieckiem nad wyraz wrazliwym w wylapywanie niuansow. Tak samo moj brat, ktory wchlanial to gleboko, a ze starszy niz ja – znacznie dluzej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;span style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;Tak naprawde jezyk istnial zanim przyszlismy na swiat. Jestesmy wrodzeni w pewna strukture, I obejmuje to takze dzialania naszych rodzicow. Kiedy kobieta jest w ciazy juz formuluje pewne slowne opisy – na temat swoich obaw czy nadziei. Czyli w umysle juz istnieje czlowieczek, ktory tak naprawde jeszcze nie przyszedl na swiat. Mozliwe, ze to jest jeden haczyk, ktory dziala na rekacje na temat abrocji – roznica w slowie – dziecko a embrion przynosi zupelnie inne odczucia. A takze – przypomina mi sie tutaj sytuacja z pania bodajze Tysiac, ktora chciala dokonac wyboru aborcji z powodow zdrowotnych. Roznica w slowiennictwie w naglowkach gazet powodowala rozne emocjonalne do tego odnosniki – usunac ciaze/embrion/tkanke lub… morderstwo dziecka/nowego zycia (tutaj juz katolickie gazety). Wielu ludzi sie na to lapalo, slowo wiercilo w glowie pod odpowiednim katem. Dobry przyklad podaje takze Robert Zajonc, slynny polski psycholog spoleczny&amp;nbsp; - s£owo homoseksualizm przynosi negatywne konetacje, jednak kiedy zamienimy to na slowo – innej orientacji seksualnej, nie brzmi to tak demonicznie.&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt; Kodowanie odbywa sie poza nasza swiadomoscia.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;span style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;Silne odzialywanie jezyka na poczucie JA odczulam sama po emigracji. Uzywajac dwoch jezykow jednoczesnie mam zupelnie inne odczucia, uzywajac polskiego, a uzywajac angielskiego. Kiedy uzywam angielskiego to czuje sie jakbym byla za jakas niewidzalna szyba I £adunek emocjonalny wypowiadny przez innych I przeze mnie nie niesie dla mnie tak glebokiego poruszenia jak w jezyku polskim. I tak, kiedy przeklne w jezyku angielskim to nie niesie takiego samego wyladowania jak w jezyku polskim. Przyklad pozytywny – kiedy mowie I LOVE YOU nie jest to dla mnie rownoznaczne emocjonalnie jak KOCHAM CIE, chociaz rozumo wiem, ze to jest to samo.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;span style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;Jestem swiadoma takze pewnego triku, ktory uzywam czesto, kiedy ktos mi mowi KOCHAM CIE. Wypowiedzenie tego slowa jest dla mnie czysta meczarnia poniewaz przynosi emocje zafiksowane w przeszlosci. Wiec czesto uciekam na skroty I mowie I LOVE YA. Bo to s£owo nie jest obleczone rzadnymi negatywnymi emocjami. Prosze zauwazyc – znaczenie slowa jest takie samo – ale brzmienie glosek I wspolglosek wywoluje drgania w pamieci podswiadomosci. I takz zyja tysiace slow w naszych g£owach. Sprobujcie je zidentyfikowac w potoku slow, sluchajac jednoczesnie swoich odczuc, ktore sa przez nie wywolywane. Ja moge wrzucic jeszcze pare slow do wlasnej listy, ktore poprzez samo-analize odkrylam,np. jest to s£owo Bog – bardzo mnie irytuje a takze wydaje mi sie “przejedzone”. Szczegolnie Pan Bog. Jaki Pan – zwyk£ mawiac moj ojciec? Angielskie s£owo God brzmi juz inaczej, bardziej dostojniej, jednak I tak sie z nim nie utozsamiam. Ostatni przyklad – nikogo nie zaskoczy – tata, tatus. Bezposrenie polaczenia do numeru DDA. Jednak Daddy nie przynosi zadnych negatywizmow, a nawet wydaja mi sie slodkie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;span style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;Czytalam kiedys chyba w Newsweek-u wywiad ze znana lingwistka (oczywiscie imienia/nazwiska nie pamietam), ktora wypowiadala sie jak obcy jezyk moze przyczynic sie do budowy nowej tozsamosci. A to dlatego, ze wychowujac sie w danym jezyku, ktore zawieraja slowa, dzwieki, tony, laczymy je z wychowaniem I konkretnymi wydarzeniami. To tak jak slyszymy muzyke I zaraz mamy z nia zwiazane wspolnienia, lub smaki, ktore przynosza nam na mysl dziecinstwo. I tak kiedy zyje sie dlugo w jezyku, w ktorym sie nie wychowalo, to tak jakby nalozyc nowa koszule na stara. I tak sie czuje – &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;jakbym zalozyla nowa koszule.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; Moje nowe zycie zaczelo sie w momencie emigracji, zalozylam nowy jezyk, nowa kulture I to sprawilo ze I ja sie inaczej poczulam. A takze uksztaltowalo to moja nowa forme. Nota bene jezeli ktos zapyta – moim zdaniem ta koszula lepiej na mnie lezy. Na przyklad kiedy jestem w Polsce czuje ucisk tej starej, jakbym przeniosla sie do przeszlosci. Sposob mowienia zostal tam taki sam, a ja juz nie ta sama.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;span style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;Ale idzmy dalej….&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;span style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;S£owo naszych pierwszych opiekunow ksztaltuje czesto nasze postawy. Dziecko, kiedy jest male, odnosi wszystko do siebie. Ciagle zadaje sobie podswiadomie pytanie –&lt;/span&gt;&amp;nbsp;jak to sie ma do mnie? Kim jestem?&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&amp;nbsp;W ten sposob formuluje swoje preferencje, spojrzenie na swiat I swoje JA. Na przyklad w Irlandii (jak pewnie nie tylko) ciezko spotkac kogos kto nie jest zainteresowany football-em. Cale rodziny pokoleniami uwielbiaja ten sport. Dlaczego? Kiedy rodzice mowia o pilce noznej I sie nia ekscytuja dziecko naturalnie przejmuje te zainteresowanie w nawiazaniu do siebie. Wowczas odnosi pilke nozna I siebie do jednego cetrum. Rodzice sie ciesza a dziecko zyskuje wiecej czasu do spedzania z rodzicami. A wiemy, ze to co dziecko pragnie najbardziej to zainteresowania I czasu od najwazniejszych ludzi w jego centrum. Albo nastepny przyklad z Lacana – slowa rodzica – “ah, moja corka nie lubi sukienek, woli nosic sie jak chlopak” powoduje juz pewna transgresje w umysle dziecka I moze sie to stac mocnym mitem w jego umysle, ktore bedzie nieswiadomie nosic przez nastepne lata. &amp;nbsp;Niektore mity rozpoznalam sama – na przyklad wmowiono mi ze jestem debilem matematycznym. Pamietam s£owa, ktore wgryzaly sie w moj mozg od nauczycieli I od matki; jest s£aba, powinna isc do zawodowki. I wierzcie mi lub nie, ale pomimo udowodnienia w liceum I na maturze sobie i innym, ze jest odwrotnie, nadal zdarza mi sie umsknac I zadzialac na tym micie. Pare lat &amp;nbsp;temu przed studiami, zrobilam Diploma in Management study. Byl to swoisty test jak radze sobie z jezykiem. I tak byl tam przedmiot introduction to financials. Bylam nie tylko przerazona ze to matematyka, to jeszcze ze dodatkowo w innym jezyku. Odrazu odezwal sie we mnie ten program – debil matematyczny. Sabotaz w£asny. I poddalam sie temu nieswiadomie. Jednam mam takze drugi mechanizm – na szczescie. Nigdy nie marnuje drugiej szansy. Znowu – tak jak w przeszlosci&amp;nbsp; - dopinguja mnie kleski. I zaliczylam przy poprawce.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;span style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;Teraz przejdzmy to mojej ulubionej czesci Lacanowskiego zagadnienia na temat slowa – tzw.&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt; empty speech/common speech&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;. Mowilam o tym juz wiele razy, zanim moja szkola juz poraz wtory oswiecila mnie w nazewnictwie pewnych zjawisk. Lacan uwazal, ze&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;podmiot kiedy mowi, tak naprawde nie jest swiadomy tego co mowi&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;(I ja sie z nim zgadzam). Generalnie jest to powtarzanie utartych schematow nabytych przez rodzicow i proces socjalizacji. Czesto jest to wynikiem ukrywania nawet przed samym soba odczuc, ktore nie sa akceptowane w spoleczenstwie, albo utrzymywanie swojego dobrego wizerunku. A na pewno jest to brak ponownego zaanalizowania, pomyslenia, researchu, ktore by ten schemat zblizyl do realiow. I tak, Lacan podaje przyklad zdania, ktore I ja czesto spotykam od swoich kolezanek – wieeeec&lt;/span&gt;&amp;nbsp;spotykasz sie z kims?&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&amp;nbsp;Lacan zastanawia sie, czy jest to wynik czystej ciekawosci czy proby dopasowania do swojej ramki w umysle? Czyli, jezeli powiem nie, wowczas – z tego co ja odczuwam&amp;nbsp; - osoba poczuje sie lepiej ze niby jej sie udalo, a mi niby nie? Takie poczucie “lepszej”? A moze jest to strach, ze jako singielka, moge wydawac sie bardziej atrakcyjna do zdobycia niz ona (w mysl ze to gonic kroliczka….) ? Albo jeszcze inaczej, podswiadoma zazdrosc, ktora choc na powierzchni irracjonalna, wcale nie musi taka byc podswiadomie – ludzie czesto sa w zwiazku tylko z powodu spolecznej gloryfikacji takiego stanu rzeczy I strachu przed samotnoscia – a ja wydaje sie &amp;nbsp;kompletnie pod to nie dzialac.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;Przypomina mi to niedawne slowne wydarzenie, z kolezanka ze studiow, ktora jest doskonalym przykladem programu. Dziewczyna podjela kroki takie same jak jej matka, I dwie siostry, a takze tendencje jej ojczyzny, czyli dla niej zycie oznacza tylko jedno – rodzina. Co mnie nie dziwi – statystyki pokazuja, ze to jest najwyzsza wartosc w Polsce. Reszta jest nazywana egoistami ( oczywiscie generalizuje). I tak kolezanka wyrazila zdanie, ze ja nie zyje, tylko ucze sie na temat zycia z ksiazek – czyli jestem odgrodzona od tego co zowie sie zyciem, bo – no coz – jakos nie mam dzieci I meza. A przeciez wszyscy tak robia, wiec to jest zycie. Zrezygnowalam z tlumaczenia kobiecie, ze zyje bardziej niz ona, bo najpierw przyszly obserwacje zycia, a potem weryfikacja ksiazkowa, ktora poparla lub nie poparla moje spostrzezenia. Nie tlumaczylam jej takze uczucia naturalnej sklonnosci do wscibiania nosa w najciezsze problemy ludzi, za ich oczywiscie zgoda, a takze swoje doswiadczenia zyciowe, ktore przyszyly za wczesnie ale za to mnie duzo nauczyly. Czy musze przezyc ciaze by wiedziec jakie to ciezkie I co sie dzieje z cialem? Nie, wystarczylo tabuny kolezanek, ktore chetnie sie ze mna dzielily swoimi odczuciami a takze chetnie pokazywaly mi swoje rozstepy. Tak, Moi Drodzy – nic co ludzkie nie jest mi obce a takze mnie to nie przeraza. Trzeba byc emocjonalnie sztywnym by nie czytac z obserwacji. Wiec, czesto w rozmowie z kolezanka nazywam ja pociesznie Mamuska, a ona mnie Singielka. Ostanio napisala mi w smsie czy wiem, ze w slowie SINGIELKA miesci sie slowo SIN (grzech). Bardzo ciekawe spostrzezenie – pomyslalam sobie. Slowo jako nosnik stereotypow – pieknie sie koduje w glowach na odpowiednim gruncie. Jednak po jakims czasie zauwazylam cos jeszcze – wystarczy poszezyc spektrum – jest tam slowo SING (spiewac).&lt;/span&gt;&amp;nbsp;“Za tymi samymi kratami, jeden widzi kaluze a drugi gwiazdy”&amp;nbsp;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;– tekst momentalnie wyskoczyl z mojej glowy:) Moge sobie analizowac czemu kolezanka zauwazyla tylko SIN biorac pod uwage jej program zyciowy. Bo wiecie, ja osobiscie uwielbiam spiewac :)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;Empty speech natomast jest wynikiem wymiany pewnych zdan dla polepszenia samopoczucia drugiej osoby, jednak generalnie mijajacy sie z prawdziwymi odczuciami. I tak&amp;nbsp; - wygladasz swietnie w tej sukience – wcale nie musi oznaczac, ze naprawde w niej sie swietnie wyglada. Moja wyzej wymieniona bohaterka Mamuska nawet wymaga od bliskich osoba takiego empty speech. Wymaga tego takze ode mnie –&amp;nbsp;&lt;/span&gt;no ale niestety nie moge jej tego dac. Kiedy urodzilo sie jej pierwsze dziecko, nasza kolezanka zaszczebiotala – urodzilo sie najpiekniejsze dziecko na swiecie!&lt;span class="Apple-style-span"&gt;. Ja, zwyczajnie pogratulowalam synka, ciesze sie sie z jej szczescia – bo dziecko jak dziecko, czy musze odgrywac szopke, ze jest jakies nadzwyczajne? Jednak dla ludzi z niskim poczuciem wartosci takie slowa uniesienia dzialaja jak plaster miodu – taka zaleznosc o ktorej wspominal moj ulubiony De Mello. Empty speech zawiera pewna przesade ktora unosi ego drugiej osoby w odmety slodyczy. A ja nie lubie slodyczy. Pewnie dlatego tak bardzo lubie dr. Housa :)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;span style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;Oczywiscie prosze nie zrozumiec zle – wyjasnie na wszelki wypadek, gdyby ktos sie zastanawial – nie mowie tu by zapominac o dobrym wychowaniu albo zeby w ogole nie mowic sobie milych slow. Jednak czesto sa one wypowiadane z powodow kompletnie nieprawdziwych albo w momentach kompletnie niepotrzebnych. Empty speech - czyli slodzenie bez powodu - jest jakby niepotrzebnym tworem dla ludzi ze zdrowym poczuciem wartosci I balansu w zyciu, ale bardzo potrzebnym dla tych co sa na wiecznym “glodzie”. To sie takze tyczy altruizmu, o ktorym nie omieszkam sie z Wami podzielic po moim projekcie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;span style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;Chociaz przyklad empty speech moze byc jasno uzywany na terapii – na przyklad – osoba z kompleksami, ktora czuje sie brzydka bedzie potrzebowala zapewnienia, ze tak nie jest.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;Nie jestes brzydka&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&amp;nbsp;– powie terapeuta. Jednak roznice w tym widze taka, ze to jest dla mnie prawda sama w sobie. I jak ktos terapeuta to i tez to rozumie. Glebiej drazacc temat, nie ma brzydkich ludzi, sa tylko albo zaniedbani, albo sa poddani pod schematy ludzkiej percepcji, ktora rzadzi sie wlasnymi prawami. I tak osoba z twarza dziecka, malym noskiem I duzymi ustami bedzie widziana przez wiekszosc jako pieknosc w wiekszym stopniu niz osoba ktora ma duzy nos I male usta. Odczyt proporcji. Ale na tym dziala powszechnosc – a osoba, ktora widzi wiecej I rozumie mechanizmy nie bedzie tak £atwo ciagnieta za nos przez biologie. Dlatego zawsze sie zastanawialam – co te kobiety widza w Brad-zie Pitt-cie?? Jest dla mnie tak typowy, ze az nudny hahaha A praca nad swoimi kompleksami wychodzi z wewnatrz przede wszystkim. Jednak do tego potrzeba determinacji, sily I czasu – a wiadomo, jest to towar deficytowy w populacji ludzkiej. &amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;span style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;A na koniec – tak od czapy – chcialam podzielic sie z Wami moim nowym tatuazem. Tym razem chcialam aby zawieral wlasnie s£owa z waznym dla mnie nosnikiem. Aby przypominal mi o tym, ze jestem Wojownikiem, ktory jezeli zginie to tylko w walce.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;span style="color: red; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;LUCTOR ET EMERGO – I struggle and emerge!&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Tahoma; font-size: 10pt; font-style: normal; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-pxDeiYW_w8k/TWgsuF4ncxI/AAAAAAAAQjQ/EjmCVPH99bY/s1600/PB010281.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-pxDeiYW_w8k/TWgsuF4ncxI/AAAAAAAAQjQ/EjmCVPH99bY/s320/PB010281.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; font-style: normal; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2128984416017018717-7411464541582076053?l=pamietnik-dda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/feeds/7411464541582076053/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2128984416017018717&amp;postID=7411464541582076053' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/7411464541582076053'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/7411464541582076053'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/2011/02/na-poczatku-byo-sowo-sowo-byo-u-boga-i_5493.html' title='Na poczatku by£o s£owo....'/><author><name>Izabell</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10080065850491699924</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-ynCEp1e3BaU/TgYmPxUbk0I/AAAAAAAARBw/VSezb0coeK4/s220/100B0690%2B%25282%2529.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-pxDeiYW_w8k/TWgsuF4ncxI/AAAAAAAAQjQ/EjmCVPH99bY/s72-c/PB010281.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2128984416017018717.post-982871240208215113</id><published>2011-02-14T21:54:00.000+01:00</published><updated>2011-02-14T21:54:04.964+01:00</updated><title type='text'>For quirky-alone ;)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-f29aa1cb7111de83" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v15.nonxt5.googlevideo.com/videoplayback?id%3Df29aa1cb7111de83%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330155127%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D8078D8368AE737CD116BE2BBD14CB61B71397DEA.6344EA9019965E164E5C8BFDDA61872EF032C15A%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3Df29aa1cb7111de83%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DJfAK-H-MLowtql0cncaDEIWVrKE&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v15.nonxt5.googlevideo.com/videoplayback?id%3Df29aa1cb7111de83%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330155127%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D8078D8368AE737CD116BE2BBD14CB61B71397DEA.6344EA9019965E164E5C8BFDDA61872EF032C15A%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3Df29aa1cb7111de83%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DJfAK-H-MLowtql0cncaDEIWVrKE&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2128984416017018717-982871240208215113?l=pamietnik-dda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/feeds/982871240208215113/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2128984416017018717&amp;postID=982871240208215113' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/982871240208215113'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/982871240208215113'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/2011/02/for-quirky-alone.html' title='For quirky-alone ;)'/><author><name>Izabell</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10080065850491699924</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-ynCEp1e3BaU/TgYmPxUbk0I/AAAAAAAARBw/VSezb0coeK4/s220/100B0690%2B%25282%2529.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2128984416017018717.post-2284506952041190598</id><published>2011-02-09T21:27:00.000+01:00</published><updated>2011-02-09T21:27:54.033+01:00</updated><title type='text'>Update</title><content type='html'>No wiec zebralam 50 irishow! i 23 kwestionariuszy polakow. Potrzebuje jeszcze 25 osob. Wiec mozna zabawic sie w prywatna statystyke i zarzucic hipoteze, ze roznica pomiedzy Polska a Irlandia w zachowaniach pro - spolecznych, chocby glupia ankieta, wynosi polowe. Jednak i tak jestem mile zaskoczona, ze 23 kwestionariusze jednak zostaly wypelnione, 15 minut, dla osoby obcej zostalo poswiecone. To niesamowite takze, jak to odczuwam, bo jak mowilam, jestem pod wlasna ciagla obserwacja i swiadomoscia. Dostalam wiele ankiet od osob obcych, kolezanek kolegow, kolegow kolegow itd. Za kazdym razem jak dostawalam taki email od polaka, ktorego na oczy nie widzialam, wybuchal we mnie wulkan radosci. I czulam sie dumna. Tak, dumna. Widze, jak bardzo dotknelo mnie dorastanie w naszym kraju, bo czesto mialam £zy w oczach. Tak! £zy po dostaniu od obcego polaka ankiety!!!! &amp;nbsp;Odrazu widze co w sobie nosze...Odrazu rozpoznaje jak to wszystko zakodowalam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo od irishow nie ma zaskoczen, osobiscie przewaznie spotykam sie z zywa reakcja do jakielkolwiek pomocy. Ale Polska zawsze mnie bolala, reakcje, nawet ton glosu, ta maniera, ktora wydaje mi sie agresywna. Tak jak opisywalam wczesniej, nigdy nie czulam sie tam u siebie i obwinialam sie przez dlugi czas, ze to ja musze byc zwichnieta mocno. Jednak po emigracji od pierwszego dnia poczulam sie wolna w spoleczenstwie irlandzkim, moglam byc kim chce i jaka chce i juz nie musialam walczyc o nic. Odlozylam swoja tarcze i miecz. Choc zadziornosc i sarkazm pozostal :) Wiec kazda ankieta od polaka, ktorego w ogole nie znam sprawial, ze mialam ochote leciec do Polski, odnalezc osobe i powiedziec jak taka mala rzecz made my day. Pogratulowac otwartosci nawet na taka mala rzecz, jednak dla mnie bardzo wazna, bo musze miec razem 100 osob. A takze podziekowac, bo wlasnie dzieki takim ludziom zawsze mam sile, chce i jestem otwarta na to by czlowiek - polak mnie zaskoczyl. Zawsze mam nadzieje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiscie nie bylo tylko tak rozowo. Znowu, statystycznie odpowiedz polaka to NIE MAM CZASU. Ja bardzo gleboko wierce w s£owach i dla mnie taki tekst jest bardziej niz frustrujacy. Kiedys o tym rozmyslalam. Pamietam, ze byl czas, ze wiekszosc kolezanek porodzila dzieci no i ...zniknely z mapy mojego zycia. Co dla mnie bylo niezrozumiale - nawet 2 minuty na to by zadzwonic, napisac smsa?? Oczywiscie, ze hormony zalewaja, nie pamieta sie o niczym, tylko te dziecko... ale widzicie... dziwne ze w Irlandii jakos pamietaja. Bo chodzi o to jakie ktos ma priorytety. Jezeli priorytetem jest tylko dojsc do momentu kiedy ma sie rodzine i reszta sie nie liczy, to normalne, ze mozg nie bedzie sie spinal by zorganizowac nawet 2 min na jakis sms do ludzi. Tak naprawde chodzi o to, ze sie zapomina, a nie ze sie nie ma czasu. Wracajac do przykladu ankiet, wielu ludzi mieli weekend by to wypelnic. Ale w poniedzialek slyszalam, ze nie mieli czasu. Ale wiem, ze w ich mozgu nie pojawilo sie to na liscie waznej sprawy, bo to przeciez ktos obcy (tzw.&amp;nbsp;out-group) etc, natomiast wszystko inne bylo na tej liscie wlacznie z ogladaniem TV. Odrazu przypomina mi sie moj kurs Time Management. Teacher t£umaczy£, ze ludzie nie zdaja sobie sprawy z tego ile maja czasu, ktore wypelniaja rzeczy kompletnie niewaznymi, czy jakims plotkowaniem, czy patrzeniem sie w sufit. A takze brakiem organizacji w malych rzeczach, chocby email box. To sie dzieje samo czyli brak swiadomosci. Dla mnie logicznie niewyobrazalne bylo stwierdzenie NIE MAM CZASU, kiedy czas w ktorym nie spimy trwa ok 12 godzin (zalezy od lifestyle:), a ankieta trwa 15 min. Na myslacy rozum.... Znowu empty speech - takie rzucenie - NIE MAM CZASU. Juz wole uslyszec - Sluchaj, nie chce wypelniac tej ankiety, nie chce mi sie, albo nie chce Tobie wypelnic - aby tylko bylo to cos logicznego, wynikajace z odczucia tej osoby i by bylo prawdziwe. I ja to docenie. No ale ja jestem przekrecona - jak zwykle o za duzo prosze. No ale - traktuj ludzi nie tym, kim sa, ale kim moga sie stac - jak mowi przyslowie ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na do uslyszenia chce zakonczyc utworem, ktory rozrywa moje tkanki. Kiedy wysokie tony siegaja swojego apogeum, czuje jak energia wwierca mi sie prosto w serce i mam wrazenie, ze zaraz wybuchne tysiacami gwiazd.... i wroce do domu called Universe.... Posluchajcie. Nie zapomnijcie zamknac oczy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/zaLoBdqcvVY" title="YouTube video player" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2128984416017018717-2284506952041190598?l=pamietnik-dda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/feeds/2284506952041190598/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2128984416017018717&amp;postID=2284506952041190598' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/2284506952041190598'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/2284506952041190598'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/2011/02/update.html' title='Update'/><author><name>Izabell</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10080065850491699924</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-ynCEp1e3BaU/TgYmPxUbk0I/AAAAAAAARBw/VSezb0coeK4/s220/100B0690%2B%25282%2529.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/zaLoBdqcvVY/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2128984416017018717.post-517985356774470259</id><published>2011-02-03T20:39:00.000+01:00</published><updated>2011-02-03T20:39:00.451+01:00</updated><title type='text'>Praca licencjacka - ciag dalszy.</title><content type='html'>No wiec w ciagu tygodnia zebralam 20 kwestionariuszy od irishow i ...5 od polakow wraz z narzekaniem od tych co jeszcze sa w trakcie, ze ankieta jest dluga (20 minut wypelnienia!) a oni nie maja czasu lub ze zapomnieli, bo mieli urwanie glowy z praca, zyciem,kolo im sie urwalo, lub zab ich bolal. &amp;nbsp;Dziwne, ze irlandczycy jakos wykazywali sie innym podejsciem, a najlepsze jest to, ze nawet z tymi, z ktorymi sie tylko grzecznie tolerujemy, a nie specjalnie przyjaznimy oddali mi ankiety po 20 minutach!!! Moze chcieli mnie sie pozbyc?hehehe &amp;nbsp;Nie dziwie sie, ze wracajac do mojego researchu Polska plasuje sie na 26 miejscu jezeli chodzi o Human Orientation, a Irlandia na ...3. Jednak moj Aniol istnieje, i choc wiatry wieja, to chociaz w pro - spolecznym kraju. Ile ja musze sie prosic polakow, ile przypominac. Pewnie dlatego tak mi padlo na glowe by byc samo wystarczalna jak tylko moge, bo ile mozna tluc glowa o sciane....&lt;br /&gt;Wiec jezeli ktokolwiek bedzie mi wmawial, ze wszedzie ludzie sa tacy sami a tendencje nie istnieja w poszczegolnych krajach (czyli charakter narodowy) to wybaczcie ale zamierzam obrzucic go smiechem takim, ze kon by sie nie powstydzil. Badz co badz - moje hipotezy udowadniaja sie same nawet z glupim wypelnieniem ankiety, wiec znowu - moj temat - strzal w dziesiatke, bedzie co pisac! No i oczywiscie nie omieszkam sie tym podzielic.&lt;br /&gt;Milego weekendu Moi Drodzy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2128984416017018717-517985356774470259?l=pamietnik-dda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/feeds/517985356774470259/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2128984416017018717&amp;postID=517985356774470259' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/517985356774470259'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/517985356774470259'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/2011/02/praca-licencjacka-ciag-dalszy.html' title='Praca licencjacka - ciag dalszy.'/><author><name>Izabell</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10080065850491699924</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-ynCEp1e3BaU/TgYmPxUbk0I/AAAAAAAARBw/VSezb0coeK4/s220/100B0690%2B%25282%2529.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2128984416017018717.post-131343257077588078</id><published>2011-01-29T15:27:00.002+01:00</published><updated>2011-01-30T14:53:48.923+01:00</updated><title type='text'>Praca licencjacka.</title><content type='html'>Moi Drodzy, jestem gotowa z kwestionariuszami - jezeli ktos ma ochote pomoc w badanich poprzez wypelnienie dla mnie kwestionariuszy, &lt;u&gt;bylabym bardzo wdzieczna!&lt;/u&gt; Jezeli zglosicie gotowosc takiej pomocy na moj email &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;izabell.pamietnik@gmail.com&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;, przesle Wam dokumenty. Sa napisane po polsku i po angielsku.&lt;br /&gt;Przypominam, ze temat to altruizm i osobowosc pomiedzy irlandczykami i polakami :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzieki! Pozdrawiam!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2128984416017018717-131343257077588078?l=pamietnik-dda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/feeds/131343257077588078/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2128984416017018717&amp;postID=131343257077588078' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/131343257077588078'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/131343257077588078'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/2011/01/praca-licencjacka.html' title='Praca licencjacka.'/><author><name>Izabell</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10080065850491699924</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-ynCEp1e3BaU/TgYmPxUbk0I/AAAAAAAARBw/VSezb0coeK4/s220/100B0690%2B%25282%2529.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2128984416017018717.post-54638610413955002</id><published>2011-01-22T12:56:00.000+01:00</published><updated>2011-01-22T12:56:25.148+01:00</updated><title type='text'>Make yourself</title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" class="youtube-player" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/BShyYZQEmBk" title="YouTube video player" type="text/html" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;If I hadn't made me &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;I would've been made somehow &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;If I hadn't assembled myself &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;I'dve fallen apart by now &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;If I hadn't made me &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;I'd be more inclined to bow &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Powers that would have swallowed me up, &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;but thats more than I can allow &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;If you let them make you, &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;they'll make you paper-mache &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;At a distance your strong &lt;br /&gt;until the wind comes, &lt;br /&gt;then you crumble and blow away. &lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;If you let them fuck you, &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;there will be no foreplay. &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;But rest assured &lt;br /&gt;they'll screw you complete &lt;br /&gt;'til your ass is blue and grey. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;You should make amends with you. &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;If only for better health. &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;But if you really want to live, &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;why not try and Make Yourself? &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;If I hadn't made me &lt;br /&gt;I'dve fallen apart by now &lt;br /&gt;I wont let em' make me, &lt;br /&gt;it's more than I can allow. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;So when I make me &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;I wont be paper-mache. &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;And if I fuck me.... &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;I'll fuck me in my own way. &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;You should make amends with you &lt;br /&gt;If only for better health. &lt;br /&gt;But if you really want to live, &lt;br /&gt;why not try and Make Yourself? &lt;br /&gt;Make Yourself.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2128984416017018717-54638610413955002?l=pamietnik-dda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/feeds/54638610413955002/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2128984416017018717&amp;postID=54638610413955002' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/54638610413955002'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/54638610413955002'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/2011/01/make-yourself.html' title='Make yourself'/><author><name>Izabell</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10080065850491699924</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-ynCEp1e3BaU/TgYmPxUbk0I/AAAAAAAARBw/VSezb0coeK4/s220/100B0690%2B%25282%2529.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/BShyYZQEmBk/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2128984416017018717.post-3724420437861153788</id><published>2011-01-19T23:10:00.004+01:00</published><updated>2011-01-20T00:25:51.214+01:00</updated><title type='text'>Trzesienia ziemi.</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;Jestem juz z powrotem – poczatek roku jest obfitujacy w emocje I wysilek. Moge uczciwie przyznac, ze ostatni tydzien byl jednym z najgorszych dla mnie w ostatnim czasie. Ostatni rok studiow – czwarty, kopie nas bardzo studentow w tylek. Szczegolnie mnie, bo gdzies zagubilam motywacje I wyrwalosc. Tak to bywa, jezeli droga jest dluga I wydaje sie bez konca. A szczegolnie mojej psychice nie pomaga zima za oknem, ktora ciagle gdzies sie po polach irlandkich szlaja. Nic nowego SAD to SAD. Bylo mi ciezko, kilka razy mialam prawdziwe zalamki. Mnostwo materialu, tym razem pokreconego jak slimaki, a takze to czego nie lubie najbardziej – dziobania dat I nazwisk, bo na czwartym roku nalezy je pamietac. I nie mowie o tych glownych nazwiskach, ale nazwiskach z journal-i, ktore cos tam udowodnily lub I nie. I tak cztery przedmioty I z kazdego trzeba bylo tak dziobac. Najwieksza przyjemnosc przynosi mi nauka, ktora jest pozyteczna w praktyce. Najpiekniej byloby polaczyc nauke I praktyke, co I pozniej sie stanie, jednak nie jestem jeszcze na tym etapie, bo teraz jest to etap akademicki, czyli dziob cos co I tak zapomnisz. Ja juz nazwisk nie pamietam I po co mi to do cholery, nawet nie mam jak nawiazac do nich w zyciu, pamietam tylko teorie, ale system jest system. Jak chce isc ta droga, pewnych rzeczy nie przeskocze. Poza tym wiem, ze dojde do momentu kiedy praktyka bedzie na pierwszym miejscu I to bedzie moj najwazniejszy test. Ale nie umniejsza to znowu mojej zalamki I poczucia beznadziei w terazniejszosci. Byl dol – nie powiem, ciezko mi bylo w tym semestrze. A teraz jeszcze projekt do napisania, ktory juz lepiej na mnie dziala, bo mnie interesuje. Tematem bedzie altruizm a osobowosc I postawy zyciowe pomiedzy polakami I irlandczykami. Jak ktos bedzie mial ochote wziasc udzial w badaniach – zapraszam. Dam znac kiedy kwestionariusze beda gotowe. Bylabym bardzo wdzieczna.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;Dlaczego akurat ten temat? Ano bo zawsze mnie interesowalo co sklania ludzi do roznorakich zachowan, jakie zewnetrze czy wewnetrzne motywy sie £acza - a ten szczegolnie, o bezinteresownej pomocy. W sensie – na powierzchni bezinteresownej. Rozne sa benefity pomagania – materialny, ktory jest widoczny, emocjonalny – widoczny tylko subiektywnie a I tak wielu ludzi nawet go w sobie nie rozpoznaje. A to istnieje. Musi istniec by popychac nas do dzialan, ktore maja na celu przetrwanie nie tylko biologiczne, ale I takze psychiczne. Nie ma nic lepszego dla duszy jak poczucie, ze cos sie dla kogos zrobilo. Wiem, bo odczuwam silny kop emocjonalny kiedy widze, ze komus otworzylam glowe I widzi jasniej. Ale pomagac trzeba umiec – I o tym juz wczesniej pisalam. Dawac wedke – zamiast ryby, a to czasami wymaga wysilku od potrzebujacej osoby, chocby emocjonalnego i wiedzy od osoby, ktora daje. Ale nie mial to byc post na temat altruizmu….&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;Ostatnio mam duzy wir emocjonalny, w ktorym staram sie wy£owic odpowiedzi, swoje schematy, swoje strachy I je zrozumiec. Zjawil sie ktos w moim zyciu I oczywiscie prosto byc nie moze. Tym razem to nie jest wina mojego DDA, a przynajmniej narazie nie. Okazalo sie, ze facet ma tak pokrecona przeszlosc, ze na stopie personalnej to dla mnie za duzo. Smutne w tym wszystkim jest to, ze tyle ze soba dzielimy…. Ta sama muzyke I poczucie rozrywania tkanek kiedy slyszymy nasze ulubione tony, ksiazki, dyskusje o zyciu.. a takze zapach, pocalunki, poczucie ciepla….Dla wielu to byloby enough - nie dla Bialej Sowy. Nie dzielimy dwoch dla mnie waznych rzeczy – sily ducha i wartosci zyciowych. &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Sila ducha – Moi Drodzy – to sila do dokonywania ciezkich wyborow, oraz do dokonywania potrzebnych ale ciezkich emocjonalnie akcji, w celu zycia w zgodzie z madroscia&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;. Nie pytajcie sie mnie co albo jaka ta madrosc jest. Niektorzy po prostu to wiedza, choc nadal weryfikujac siebie i swiat. Madrosc tak samo jak prawde widze jako cos niezmiennego – niezaleznego od ludzi czy zdarzen, czyli rzadne spoleczne wiatry jej nie zmienia. &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;By wyjasnic blizej moje stanowisko; to wartosc, ktora nie jest naginana wtedy kiedy jest nam tak wygodnie.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; To tak jak slowo – ktore ma dla mnie wielkie znaczenie. Slowa, ktore nie maja znaczenia I nie maja glebokiego polaczenia ze mna - &amp;nbsp;nie istnieja w moim swiecie. Tak samo ciezko znosze, jezeli to co robie nie ma glebokiego znaczenia. Nie potrafilabym na przyklad powiedziec prawde o czyms swojej bliskiej osobie, ale obcej to juz sklamac. Wtedy po prostu nic nie mowie, nie dziele sie. Jednak zapytana – nie klamie. Bo&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt; “czlowiek szlachetny wstydzi sie nawet przed wlasnym psem”&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;. Nie majac psa (niestety) wstydze sie przed wlasnym lustrem. Wiec sila ducha polega na przelamywaniu pewnych rzeczy, sytuacji, bo tak po prostu bedzie uczciwie, lub wartosciowo lub madrze. Pewne rzeczy musza byc zrobione, pewne ciecia dokonane, chociaz emocje ciagna w druga strone. Ciezka to czasami walka…. I taka tocze od paru tygodni. Walka pomiedzy emocjami a moim poczuciem madrosci I wartosci. A te rzeczy sa dla mnie niezwykle wazne – a nawet dodam, ze ta potrzeba zycia w madrosci jest wieksza niz ja I moje emocje. &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Nic nie potrafi zagluszyc we mnie tego bebna, ktorego dzwieki slysze. Wariatka powiecie? Niech tak bedzie...&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;Wiec facet, ktorego spotkalam narobil tak wielkich glupstw swiadczacych o braku tej sily ducha (nie wspomne o mysleniu), ze nie moge tego zniesc. Za duzo tego, I to nie tak dawna przeszlosc. Powszechne slowa, ktore slysze z zewnatrz to “ the past is the past”, “co bylo a nie jest nie pisze sie w rejestr". A widzicie, ja sie z tym nie zgadzam. Jestesmy suma naszych wyborow I nasze decyzje I przeszle zachowania duzo o nas mowia. Sa rzeczy, ktore dobrze sprobowac ale sa limity, ktorych nienalezy przekraczac. Na pewno czlowiek umie sie uczyc na bledach, jednak zmiana nie wyplenia calkowicie naturalnych sklonnosci czy takze nigdy nie jest szybka. Bez dowodow - nie ma wiary w taka zmiane dla mnie. Plus&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt; “madry czlowiek popelnia blad raz, zauwaza go, naprawia I nigdy go nie powtarza”&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;. To tak jak alkoholik zawsze pozostanie alkoholikiem, I choc moze juz nie pic musi miec “sile ducha” by widziec siebie, byc swiadomym I by sie kontrolowac. Nie dla kogos, ale dla siebie, bo to samo w sobie jest wartoscia. To jest sila ducha – trudna walka ale mozna ja wygrac. Dla osoby, ktora spotkalam, sila ducha to ja….inaczej nie patrzylby na rzeczy, ktore zrobil jako blad, to ja sprawilam, ze zaczal tak patrzec. Bo ludzie to robia.... Bo to czy tamto.... - takie slysze slowa. Slowa wypowiadane do mnie nabieraja znaczenia, a jak do obcych – juz nie – a ja nie moge tego zaakceptowac. Moze inni to zaakceptuja, nie ja. Wszystko co mowie I co robie, glubie czy madre, mozna byc pewnym nie zmienia sie pod wplywem spolecznych wiatrow, ale tylko z powodu wiedzy, analizy, obserwacji, weryfikacji i checi rozwoju. Bo – jak pisalam – nie spojrzalabym w oczy swojemu odbiciu. To mocne uwarunkowanie, prawdopodobnie z faktu potencjalu I doswiadczen w dziecinstwie, gdzie klamstwo wysylane do swiata istnialo na porzadku dziennym, a ja tego tak nienawidzilam. I nadal nie akceptuje – uwazam ze dojrzalosc emocjonalna to znajomosc realiow, klamstwo jest potrzebne tym, ktorzy potrzebuje iluzji – jednak kiedy przyjrzymy sie im blizej, zauwazymy ze sa wynikiem naszej slabej sily ducha.....ale do tanga trzeba dwojga….. &amp;nbsp;Przypomina mi sie tu Viktor Frankl i jego ksiazka&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: sans-serif; line-height: 19px;"&gt;&lt;i&gt;Człowiek w poszukiwaniu sensu&lt;/i&gt;&amp;nbsp;(&lt;i&gt;Man's Search for Meaning&lt;/i&gt;). Ja musze miec ten sens i jest we mnie, wewnetrzny glos.... niewazne, ze jest trudno.... ide do przodu....&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial;"&gt;&amp;nbsp;Ale j&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial; font-size: 13px;"&gt;ego dusza nie potrafila brac ze zrodla wewnetrznego a ja jestem obietnica tego zrodla ktore mam w sobie. Choc slyszal echo swojego zrodla nigdy za nim nie podazyl.....To smutne....Taka szkoda.... Bo wiem, ze dobrze mu mowily, ale nie sluchal..... On spi. Potrzebuje przebudzenia. Ale musi obudzic sie sam.... Zrobilam co moglam....&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial; font-size: 13px;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial;"&gt;Wracajac do slowa, s£owo jak mowilam, jest dla mnie wazne. Jak powiedzial Lacan, "empty speech" jest popularnym narzedziem rozmowy ego do ego… a co Medrcy od wiekow mowia o ego? Isc droga madrosci to pozbyc sie ego….&amp;nbsp; &amp;nbsp;Dzieki tej calej sytuacji odkrylam na nowo, to co mnie wiodlo przez moje ciemne dziecinstwo I mlodosc – ten glos bebna… bum bum… rytm w ktorym chce kroczyc I o ktory w codziennosci trzeba czesto walczyc - bo zycie nie jest czasami proste, poniewaz spotykamy sie z roznymi sytuacjami, ludzmi. Ale to jest silniejsze ode mnie….Potrafie zrobic duzo by wytrwac na swej drodze i isc za glosem. Jak przeczytalam gdzies w jakiejs gazecie, "jestem troche odklejona od realiow". Tak - jestem. Ale moze wlasnie jest odwrotnie?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial;"&gt;Wszystko co na gorze pisze jezykiem spirytualnym troche ale, przygotowujac sie do pracy licencjackiej na temat altruizmu natknelam sie na twor pt.&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt; "&lt;i&gt;resistance to temptation&lt;/i&gt;"&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;. Jest to zdolnosc powstrzymania sie, lub powiedzenia&lt;i&gt; nie&lt;/i&gt; kiedy jest to najtrudniejsze, kiedy "temptation" jest silne i uwodzace. Jeszcze wglebiam sie w temat, jednak zdarzylam juz sie doczytac, ze jedna z teorii na temat indiwidualnych roznic jest skala ekstrowertyk - introwertyk.&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt; Ekstrowertyk generalnie wyroznia sie swoja energia, ciaglym byciem outside, braku zdolnosci bycia samemu, pewna impulsywnoscia, szukaniem nowych ekscytacji i ludzi. Gdzie introwertyk wyroznia sie pewnym "inhibition", pewnym dystansem, kontrola, i uwaga. Prawdopodobnie moze to miec cos wspolnego z roznicami w pracy systemu nerwowego - funkcja kory mozgowej wydaje innej natury impulsy u ekstrawertyka a inne u introwertyka. Glowna praca kory mozgowej jest balansowanie lub wstrzymywanie pewnych impulsow w dolnych partiach mozgu. Okazuje sie ze u ekstrawertykow kora ta pozwala przeplywac impulsom duzo wiecej niz u introwertykow. Stad tez mniejsza kontrola i wieksze prawdopodobienstwo do "dzialnia jak wiatr zawieje". U introwertykow natomiast kora dziala inaczej - blokuje wiecej impulsow niz u poprzednikow. Bardzo ciekawe....&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; to by wyjasnialo moje duzo mniejsze sklonnosci do pewnych impulsow, silniejsza postawe w sytuacjach, ktore moga mnie skusic a i jeszcze jak sa przeciwko moim wartosciom....Jestem introwertykiem - ciagle jestem jakby "w sobie" bardziej niz na zewnatrz - nie podazam slepo za emocjami, jestem stabilna jak Matka Ziemia. Taka moja natura. &amp;nbsp;Czuje ze pokocham swoj projekt - wybralam temat idealny dla mnie!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;Ale wiedza psychologiczna nie zmienia faktu, ze jest mi smutno, moje emocje zyja swoim zyciem, a ja moge po prostu sie im przygladac, wyciagac wnioski I akceptowac, ze sa. Przeciez to wazny aspekt czlowieczenstwa. &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Jednak wulkan ten powoduje trzesienia ziemi a jak wiemy, nie jest latwe utrzymac sie kiedy wszystko sie trzesie. Oto co znaczy byc czlowiekiem – doswiadczac trzesien ziemi – a poszukujacych madrosci – utrzymac sie na nogach I nauczyc sie natury I zasad tych trzesien i madrze wiedze wykorzystac. I znowu wracamy do glownego narzedzia – sila ducha - wielkiej potrzeby i determinacji.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Jest mi smutno - ale slysze rytm bebnow..... i tancze....&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2128984416017018717-3724420437861153788?l=pamietnik-dda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/feeds/3724420437861153788/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2128984416017018717&amp;postID=3724420437861153788' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/3724420437861153788'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/3724420437861153788'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/2011/01/trzesienia-ziemi.html' title='Trzesienia ziemi.'/><author><name>Izabell</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10080065850491699924</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-ynCEp1e3BaU/TgYmPxUbk0I/AAAAAAAARBw/VSezb0coeK4/s220/100B0690%2B%25282%2529.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2128984416017018717.post-6480199777784032769</id><published>2011-01-10T22:33:00.000+01:00</published><updated>2011-01-10T22:33:24.496+01:00</updated><title type='text'>zyje, zyje...</title><content type='html'>tylko egzaminy mnie porwaly - wiec jak tylko skoncze, wroce do Naszej Krainy - pozdrawiam!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2128984416017018717-6480199777784032769?l=pamietnik-dda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/feeds/6480199777784032769/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2128984416017018717&amp;postID=6480199777784032769' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/6480199777784032769'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/6480199777784032769'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/2011/01/zyje-zyje.html' title='zyje, zyje...'/><author><name>Izabell</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10080065850491699924</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-ynCEp1e3BaU/TgYmPxUbk0I/AAAAAAAARBw/VSezb0coeK4/s220/100B0690%2B%25282%2529.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2128984416017018717.post-3825125607608309042</id><published>2010-12-24T02:24:00.000+01:00</published><updated>2010-12-24T02:24:26.850+01:00</updated><title type='text'>Swieta.</title><content type='html'>W Dublinie pada juz chyba tydzien - wszystko jest pieknie biale i moze i bym sie z tego cieszyla gdybym nie musiala jechac do pracy i walczyc z zablokowanym transportem, sniegiem walajacym sie po kolana na drogach i tlumem ludzi, ktorzy sami ledwo stoja z powodu slizgawicy. Nie cierpie zimy. Co roku uderza mnie to samo - mala "depresja", spadek energii, brak motywacji i wewnetrzna hibernacja. A jeszcze teraz mam urwanie glowy bo za dwa tygodnie egzaminy, a ostatni rok obfituje w tyle materialu, ze nie wiem jak to przezyje. Nie wspomne, ze teraz dodatkowo musze pamietac multum nazwisk i dat, a to juz mi ciezko przychodzi, szczegolnie kiedy sa jakies pogmatwane. Plus zaraz po tym powinnam miec napisane polowe pracy licencjackiej. Ale nie spodziewam sie az takiego cudu, jednakze wiem, ze przez najblizsze tygodnie zamienie sie w wampira, ktory na pewno bedzie buszowal ale po ksiazkach w nocy. Duzo kawy bede potrzebowac, oj duzo.... Ale taka droge wybralam i ja dokoncze. Zawsze koncze co zaczelam i postanowilam.&lt;br /&gt;No i oczywiscie Swieta.... DDA wie co to znaczy i wiem, ze wielu z Was wcale do usmiechu przy choince nie bedzie. W tym roku do Polski lece 26 grudnia, juz po swietach, wiec nie spodziewam sie dramatow rodzinnych, chociazby walki z Bratem by chociaz na herbate usiadl. Moze to i lepiej.... &amp;nbsp;W sumie moge sie uwazac za lucky girl, bo lotnisko w Dublinie zamkniete, ludzie siedza na lotniskach po godzinach a mi sie akuratnie zaplanowalo w tym roku lot po swietach. Narazie prognozy sa optymistyczne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czego moge Wam zyczyc, Moi Drodzy Czytelnicy? Rok za rokiem mija, a tak naprawde przez wieki, takze i w tym czasie, nic sie nie zmienia w ludzkich potrzebach, marzeniach, planach.... Niby tak banalnie to brzmi - Wesolych Swiat, zdrowia, szczescia, pomyslnosci w Nowym Roku... Doceniam Swieta dlatego, ze przypominaja ludziom o waznych rzeczach, choc w tym czasie konsumpcji nie jest to tak widoczne. Jednak w codziennym zyciu juz w ogole nie znajduje sie czasu nawet na rodzinne biesiadowanie, dlatego nie deprymuje Swiat. Lepszy rydz niz nic.... Jednak dla mnie osobiscie nie jest to wyjatkowy czas... kiedys bol i lzy, dzis myslenie, ze kazdy dzien jest dla mnie swietem, swietem zycia. Czy w kalendarzu jest 24 grudnia czy 24 marzec - kompletnie mnie to nie rusza. Ale widac swiat potrzebuje takiego napedzanie (nie bede sie tu rozpisywac dlaczego tak jest, duzo by mowic) - a ze kolorowo i wesolo - to zabieram sie do jedzenia polskich specjalow juz jutro. A potem pojutrze, no i jeszcze jak bede w Polsce tez:))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiec nie zycze Wam wszystkiego najlepszego - jak by sie czlowiek wtedy uczyl o zyciu? Za to zycze Wam wewnetrznego zrodla, zrodla Waszej sily i determinacji, aby glosno bilo w serduchu i wiodlo Was do przodu, do rozwoju zachwycajac Was przy tym swoimi tajemnicami. No i oczywiscie milosci....tej milosci, przed ktora nie bedziecie musieli juz niczego udawac, niczego sie bac. Bliskosci, ktora nie zatraca, ktora nie prowadzi za reke jak dziecko, ktora nie dominuje, ale dopinguje do poznania siebie i swiata. I akceptuje. Tak..... juz mowilam jakie to wazne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Merry Christmas!&lt;br /&gt;:****&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2128984416017018717-3825125607608309042?l=pamietnik-dda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/feeds/3825125607608309042/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2128984416017018717&amp;postID=3825125607608309042' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/3825125607608309042'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/3825125607608309042'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/2010/12/swieta.html' title='Swieta.'/><author><name>Izabell</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10080065850491699924</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-ynCEp1e3BaU/TgYmPxUbk0I/AAAAAAAARBw/VSezb0coeK4/s220/100B0690%2B%25282%2529.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2128984416017018717.post-1995715123084289152</id><published>2010-12-12T02:11:00.001+01:00</published><updated>2010-12-12T02:12:51.868+01:00</updated><title type='text'>Zapisalam w czerwonym notesie....</title><content type='html'>&lt;div align="JUSTIFY" style="background: #ffffff; line-height: 0.47cm; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.05cm; margin-right: 0.06cm; margin-top: 0.31cm; text-indent: 0.52cm;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Inaczej doświadczają samotności dziewczynki, inaczej chłop­&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;cy. W naszym patriarchalnym (wciąż coraz mniej, ale jednak) spo­&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;łeczeństwie, &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;kobieta często określa swe życiowe role poprzez &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;swój stosunek do mężczyzny. „Jestem matką, jestem żoną, jestem &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;dziewicą" - wszystko to mówi nam, czym kobieta jest dla męż­czyzny.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt; &lt;/span&gt;Nie mówi za to nic o tym, czym jest dla siebie, kim jest, &lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;gdy jest sama i nie musi o mężczyznach myśleć. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: red; font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Niestety, dla wie­&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;lu kobiet samotność to właśnie ciągłe myślenie o mężczyźnie.&lt;/span&gt; &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;O tym, którego nie ma, który był lub który być może się pojawi. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;To utrudnia odnalezienie dobrej samotności.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="background: #ffffff; line-height: 0.47cm; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.02cm; margin-right: 0.11cm; text-indent: 0.5cm;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Już małe dzieci różnią się od siebie pod tym względem. Dla dziewczynek samotność to bez wyjątku doświadczenie przykre, &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;smutne, kojarzące się z utratą albo nieobecnością bliskich osób. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Chłopcy natomiast już w tym wieku zaczynają mówić o dobrej &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;samotności. „Lubię być czasem sam, bo mnie wtedy nikt nie pil­&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;nuje. Mogę poszaleć, mogę się bawić w co chcę. Mogę zjeść tyle &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;cukierków, ile chcę i oglądać telewizję do późna. Albo zadzwonić &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;do kogoś, bo jak mama jest w domu, to nie pozwala".&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="background: #ffffff; line-height: 0.47cm; margin-bottom: 0cm; margin-right: 0.14cm; text-indent: 0.53cm;"&gt;&lt;span style="color: red; font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Różnica między płciami w odczuwaniu samotności wynika z ról, jakie przeznacza dla nich społeczność.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; Dziewczynka &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;w przyszłości strzec domowego ogniska, wychowywać dzieci, &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;dbać o wygląd i humor męża. Uczy się ją więc wyczulenia na po­&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;trzeby innych osób. „Zobacz, jaka mama jest przez ciebie smutna. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Spytaj tatę, czy czegoś mu nie trzeba podać" - takie słowa z pew­&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;nością częściej słyszą małe kobiety niż mali mężczyźni. Tak szko­&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;lona dziewczynka uczy się więc czerpać radość z bliskich relacji, &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;z emocjonalnej harmonii, jaka panuje między dwiema osobami. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ich brak w życiu jest dokładnie tym, co rozumiem w tej książce &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;przez samotność. Chłopcy z kolei częściej opierają swe zadowole­&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;nie z życia na zdobyczach, na wygranej, na pozycji, jaką są w sta­nie wywalczyć sobie w Grupie. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Samotność przychodzi do nich in­&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;ną drogą - przez to właśnie, że nie nauczono ich dzielić się swą &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;radością, współodczuwać z drugą osobą.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; Te cechy nie pomagają &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;jednak zdobyć pozycji środkowego napastnika na boisku albo funkcji dyrektora poważnej firmy. Żadna więc płeć nie jest tu &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;specjalnie uprzywilejowana. &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;D&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;orosłe dziewczynki będą tylko od­&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;czuwać samotność bardziej wprost, będą wiedzieć dokładnie, czego im brakuje. Dorosłym chłopcom trudniej będzie zrozu­&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;mieć, że ich alkoholizm, przepracowanie lub choroba wrzodowa &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;wynikają z braku bliskiej osoby, która może zdjąć z nich połowę &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;zmartwień i smutków, a podzielić się swą radością.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;"Wirus samotnosci" &amp;nbsp;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;Wojciech Kruczyński&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2128984416017018717-1995715123084289152?l=pamietnik-dda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/feeds/1995715123084289152/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2128984416017018717&amp;postID=1995715123084289152' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/1995715123084289152'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/1995715123084289152'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/2010/12/zapisalam-w-czerwonym-notesie.html' title='Zapisalam w czerwonym notesie....'/><author><name>Izabell</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10080065850491699924</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-ynCEp1e3BaU/TgYmPxUbk0I/AAAAAAAARBw/VSezb0coeK4/s220/100B0690%2B%25282%2529.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2128984416017018717.post-6883369677424793121</id><published>2010-12-10T21:08:00.000+01:00</published><updated>2010-12-10T21:08:10.094+01:00</updated><title type='text'>o DDA w DzienDobry TVN.</title><content type='html'>&lt;a href="http://dziendobrytvn.plejada.pl/29,41354,news,,1,,syndrom_dda,aktualnosci_detal.html#autoplay"&gt;http://dziendobrytvn.plejada.pl/29,41354,news,,1,,syndrom_dda,aktualnosci_detal.html#autoplay&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;no wlasnie.... Brak wywazenia, balansu, niskie poczucie wartosci, agresja. Jednak osobowosc takze bierze wielki udzial w pracy nad soba. Inni naturalnie sie otwieraja, inni musza nad tym pracowac ciezej. Bardzo fajnie, ze zaprosili osoby, by opowiedzialy historie swojego zycia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2128984416017018717-6883369677424793121?l=pamietnik-dda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/feeds/6883369677424793121/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2128984416017018717&amp;postID=6883369677424793121' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/6883369677424793121'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/6883369677424793121'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/2010/12/o-dda-w-dziendobry-tvn.html' title='o DDA w DzienDobry TVN.'/><author><name>Izabell</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10080065850491699924</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-ynCEp1e3BaU/TgYmPxUbk0I/AAAAAAAARBw/VSezb0coeK4/s220/100B0690%2B%25282%2529.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2128984416017018717.post-5856821063905457906</id><published>2010-12-08T21:22:00.000+01:00</published><updated>2010-12-08T21:22:06.821+01:00</updated><title type='text'>Floryda - ostatnie zdjatka i zamykamy ten rozdzial.</title><content type='html'>&lt;a href="http://travel.webshots.com/slideshow/579282043jHDXcC"&gt;http://travel.webshots.com/slideshow/579282043jHDXcC&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://travel.webshots.com/slideshow/579288477YQLIai"&gt;http://travel.webshots.com/slideshow/579288477YQLIai&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2128984416017018717-5856821063905457906?l=pamietnik-dda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/feeds/5856821063905457906/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2128984416017018717&amp;postID=5856821063905457906' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/5856821063905457906'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2128984416017018717/posts/default/5856821063905457906'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pamietnik-dda.blogspot.com/2010/12/floryda-ostatnie-zdjatka-i-zamykamy-ten.html' title='Floryda - ostatnie zdjatka i zamykamy ten rozdzial.'/><author><name>Izabell</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10080065850491699924</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-ynCEp1e3BaU/TgYmPxUbk0I/AAAAAAAARBw/VSezb0coeK4/s220/100B0690%2B%25282%2529.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2128984416017018717.post-2618725589463029867</id><published>2010-12-06T21:25:00.003+01:00</published><updated>2010-12-06T21:33:38.671+01:00</updated><title type='text'>Welcome America...again - Florida cz. 3 ostatnia.</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444;"&gt;Miami&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;- popularni Policjanci z Miami , popularna plaza I popularne miejsce na imprezy. Bylam w wielu miejscach turystycznych I party - like, jednak Miami przeszlo moje oczekiwania – a raczej moj kapital energetyczny.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444;"&gt;Pierwsze wrazenie po wyladowaniu w Miami bylo ….rzadne. W centrum – prawie w ogole ludzi, poniewaz wszystko miesci sie na Ocean Drive ; turysci, sklepy. Zabralam sie taksowka (gdzie taxi driver nie byl zamily – odchaczone do moich statystyk w glowie) I dojechalam do hostelu International. Muzyka byla tak glosna, ze nie moglam dokladnie uslyszec co recepcjonista do mnie mowil. Kiedy prosilam by powtorzyl, patrzyl sie na mnie z dziwna mina jakbym prosila o cos szokujacego (odchaczone w mojej prywatnej statystyce). W koncu dotarlam do pokoju I okazalo sie, ze wiekszosc ludzi to sasiedzi europejscy – z Niemiec, Czech, Slowacji. I tutaj sie nie zawiodlam, co nastepna osoba byla otwarta i opowiadala o swoim zyciu.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444;"&gt;Pierwsze kroki poniosly mnie oczywiscie na plaze – musze przyznac, ze nigdy nie widzialam tak niebieskiej wody – plaza szeroka, slonce niemilosiernie piecze. Usiadlam na piasku jak zwykle patrzac na ludzi I szukajac popularnych sztucznych piersi w jakoby te miasto ofitowalo hehe. Ale nic – dziewczyny naturalne, faceci takze, tylko ten wyryw…. Nigdy nie spotkalam sie z tak agresywnym zaczepianiem. Przejsc po plazy nie mozna spokojnie bez jakis zaczepek I tekstow. Kiedy siedzac poprawialam sobie wiazanie bikini na szyki, ni stad ni z owad jakis starszy facet podszedl I sie zapytal czy potrzebuje pomocy. Gosh…. I mialam miec wiele jeszcze takich dziwnych zachowan – zwykle pojscie po bulki do sklepu towarzyszyly teksty typu – hey, darling, how areee youuu? Z obcesowym tonem w glosie. Dobrze, ze czas kiedy bylam sama nie byl czesty, bo naprawde ciezko by mi bylo cieszyc sie pobytem w spokoju. Miami mozna okreslic jednym slowem – seks, drinks and the beach. Pierwsza noc zabalowalam – nie powiem. Szukalam miejsca salsowego I znalazlam jedno, ktore niestety bylo bardziej turystyczne, niz dla salsowiczow. Jednak koktajle byly przednie – bylam w kokosowym raju - a ja uwielbiam kokos. I tak zajadalam kokosowe lody, pilam kokosowy sok I kokosowe drinki. Jednak szybko znudzilam sie balowaniem, poniewaz nacisk na wydawanie pieniedzy I zachowania w klubach byly bardzo, ale to bardzo nie na moj styl. Jedno slowo&amp;nbsp; - over the top. Jeden koktajl kosztowal 16 dolarow – gdzie jeszcze trzeba dawac tipy, bo inaczej jest to zle widziane. Jezeli jadlam sama, nie bylam milo obslugiwana poniewaz wiadomo – tip nie bedzie wysoki. Czulam ze chciano sie mnie najszybciej pozbyc (nie wspomne ze ciagle zapominalam, iz cena w menu nie jest cala cena ktora bede musiala zaplacic, poniewaz jest napisana bez taxu). Bylam zaskoczona napieciem, zamiast relaxem. Napieciem, ktore ma na celu tylko jedno - kasa.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444;"&gt;Pierwsze dni podrozowalam po Miami z kolega o imieniu Costa z Canady – takze podrozowal sam. Pojechalismy do Little Havana I mialam okazje obserwowac swietna sytuacje na stacji metra. Czekalismy tam z Costa na pociag, siedzac na lawce, gdzie obok usiadl mlody chlopak, dziwnie sciagajac moja uwage na siebie. Cos w jego twarzy, w rysie ust – byl azjatyckiego pochodzenia, ale widac ze nie czystej krwi – egzotyka. Siedzialam tak pozwalajac sobie obserwowac, ale I takze cieszyc sie takim pozytywnym naplywem energii, kiedy podeszla nagla sprzatajaca Pani I zabrala pusty papierek, ktory lezal pomiedzy nami. Mlodzieniec spojrzal sie I wyrazne powiedzial – Thank you Mam.&amp;nbsp; Ona oblala sie usmiechem, a ja juz nie moglam przestac wpatrywac sie w jego twarz. Dobrze, ze mialam okulary przeciwsloneczne. To bylo takie… ludzkie…. Takie piekne…. Docenienie pracy, ktora wiekszosc uwaza za niska niestety, docenienie, ze wlasnie dzieki takiej osobie nasze otoczenie nie bedzie przypominalo gory smieci…. Wow…. Taki mlody I taki ludzki. Takie male zdarzenie a mowi wiele o czyjejs swiadomosci. Moja energia buzowala…. Jednak siedzialam cicho wpatrujac sie w rysy jego twarzy… troche inne, dziwne I przy tym atrakcyjne…. Cos bylo w tym chlopaku, cos co odzialowywalo na mnie. Nie odwrocil sie ani razu, wiec bylam przekonana, ze nie zauwaza mojego wzroku. Jednak juz&amp;nbsp; w pociagu kiedy wychodzilam, widzialam, ze wpatruje sie we mnie bardzo uwaznie … Dobrze, ze mialam okulary..oj jak dobrze… jednak lekko sie usmiechnelam I wyszlam…. Nigdy tego nie zapomne.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444;"&gt;Nastepne przygody mialy swoja kontynuacje. Spotkalam w koncu swoja turecka pare – ah co za ludzie! dzielilismy ten sam sposob spedzania czasu – czyli zobaczyc jak najwiecej, a imprezy – eee nieeeee. Ale pewnego wieczoru pewien American Boy przysiadl sie do nas, kiedy zazarcie dyskutowalismy I opowiadalismy sobie historyjki. Gladko do nas przylaczyl I zaczal okazywac mi swoje wzgledy. I tak do samego konca ja I American Boy przezywalismy polsko - amerykanski romans ;).&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444;"&gt;American Boy byl na wakacjach, takze sam, I szybko zawiazalismy kontakt. Okazalo sie ze skonczyl psychologie ( mnie juz to nie dziwi, ze do takich mnie ciagnie) I calkiem swietnie dawal sobie rade w pewnych detalach pozycia spolecznego. Jednak wielka roznica jaka istniala pomiedzy nami to fakt, ze byl ekstrowertykiem, ciagnacym do ludzi I do imprez. No coz… nie zamierzalam przeciez sie z nim zareczyc hehehe Pozowlilam sobie plynac z rzeka I poniesc sie atmosferze wakacyjnej. Ale szybko miala ona zostac przerwana – szczegolnie w mojej glowie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444;"&gt;Sa dwa momenty, ktore zapadly mi gleboko w pamieci – pozytywne momenty. Pierwszy &amp;nbsp;- deszcz ktory splywal z nieba tak obficie, a ja z American Boy idziemy z plazy, cali mokrzy, on w bokserkach a ja w bikini. Mokrzy I opaleni. Blyszczacy od wody, mokrzy I opaleni:) Deszcz byl tak cieply, powietrze tak tropikalne – czulam ze moja dusza krzyczy ze szczescia. Chcialam dancing in the rain. Druga sytuacja to ja I American Boy na plazy – na wielkiej skrzyni, lezymy I patrzymy w niebo. Jest goraco, wsluchujemy sie w szum fal I co chwila wypowiadamy jakies nasze obserwacje. Niebo… wow – patrzac na niebo, gdzieniegdzie obloki plynely lekko I pozwalaly gwiazdom mrugac&amp;nbsp; I blyszczec – I to wszystko wygladalo jak okragla kopula lezac na plecach…. I to wszystko w milych I cieplych ramionach…..Piekne… Mialam swoja mala bajke…american romance, ale potem? Potem spojrzalam sie za plecy gdzie polozylam swoja torebke, a jej tam nie bylo….&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444;"&gt;Bylam w lekkim szoku. Nie moglam w to uwierzyc! Ktos cicho podszedl do skrzyni na ktorej siedzielismy, a ze lezelismy jakby na boku, po prostu cicho sciagnal moja torebke I zwial! Bylam o tyle w szoku – ze Costa dzien wczesniej zostal oskubany w klubie z calego portfela I takze tego nie zauwazyl. Agresywnosc I bezczelosc zlodziei nie zna tam granic. Z opowiadan lokalnych wynika, ze Miami jest bardzo skupione na pieniadzach – wszystko jest poddyktowane wlasnie temu. Poloz tylko telefon na chwile na stoliku&amp;nbsp; - prawdopodobnie juz go tam nie bedzie. Cale szczescie moja torebka nie zawierala wiele – poniewaz nie zabieram wszystkiego ze soba kiedy zwiedzam. Duzo sie nie oblowili; mialam tylko 50 $, moje polskie dokumenty, stary telefon komorkowy, Visa karte, I swoja kieszonkowa kamere. Najbardziej co mnie wscieklo to byl fakt, ze moja visa card na ktorej mialam przeznaczone pieniazki na nowe obiektywy przepadla, a takze moja mala kamera, na ktorej mialam swietne zdjecia. Bylam tak zla, ze niemo krzyczalam w sobie, a moj American Boy…. Wcale mi w tym nie pomogl, choc wiem, ze chcial. Kiedy ukazywalam swoje wkurzenie, przeklinajac w niebo pozwalajac sobie wyladowac nagromadzona energie, powiedzial – &lt;i&gt;Nie panikuj&lt;/i&gt;. Przy tych slowach czulam doslownie fizycznie jak moje napiecie zamiast znalezc ujscie, zaczyna sie wciskac do wewnatrz a to przynioslo moj racjonalny sprzeciw. Czulam bol, ze ktos nie pozwala mi zareagowac adekwatnie do sytuacji. American boy wyrzucil cala wiazanke slow, ktore mialy podarowac mi natychmiastowy dystans, nie wiedzac, ze nie da sie przeciez przeskoczyc etapow, ktorymi rzadza sie nie tylko zlosc ale takze zaloba na przyklad. Najpierw zlosc, gniew, potem smutek, na koniec akceptacja. Kazdy brak pozwolenia sobie na te wszelkie odczucia powoduje wyciskanie do podswiadomosci komponentow, ktore nigdy nie wiadomo jak moga rzadzic nami w przyszlosci, albo jak byc destruktywne. Odkad odkrylam pewne zaleznosci pomiedzy soba I swoim dziecinstwem, odkad odkrylam jak duzo daje mi akceptacja na wszystko co czuje, nawet najgorsze, dopoty nie pozwole nikomu mowic mi co powinnam czuc I co powinnam robic. Ja wiem co na mnie dziala – bo najpierw uczylam sie I nadal ucze na temat siebie, bez owijania w bawelne, potem o reszcie swiata - tez surowo. I tak American boy wyrzucil ta wiazanke jak to zobaczysz po latach bedziesz sie z tego smiac, jak zobacz moglo byc gorzej, jak zobacz nie jestes jedyna z taka sytuacja. I on studiowal psychologie… widzicie? Jak to czasami nic nie znaczy, kiedy chodzi o roznorodnosc jej galezi. Wiec nie bylam zla, bo skonczyl taki kierunek – bo cos zauwazalam juz w jego zachowaniach ekstrawertycznych, takie na sile bycie ciagle wsrod ludzi. A to nie pomaga w dystansie i obserwacji abstrakcji. Pewnie jest dobry w czyms innym. Ale zauwazylam takze, ze bardzo lubi kontrolowac emocje. Raz zadal mi pewne pytanie, ktore duzo mi powiedzialo o pewnych aspektach&amp;nbsp; - czy jestem emocjonalna? To jego pytanie bardzo mnie zastanowilo – jakby bal sie ze jestem. I co znaczy dla niego emocjonalna? Wpadanie w panike, czy po prostu wyrazanie swoich emocji? Ja bym optowala za sam fakt emocji, poniewaz przez caly pobyt razem, trudno bylo dotrzec do jego rdzenia osobowosci. Zawsze staral sie byc pod kontrola, jednak zawsze wsrod ludzi. Fakt braku zaakceptowania moich emocji kiedy wlasnie potrzebowalam tego najbardziej sprawilo, ze bylo dla mnie prawie jasne, ze boi sie generalnie emocji, a dalej mozna sie domyslac, ze najbardziej wlasnych. Poznajac historie jego zycia i jego background, niektore czesci puzzle same sie ukladaly.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444;"&gt;Ciekawie bylo takze pozniej&amp;nbsp; - kiedy wrocilismy do hostelu zadzwonic do banku by skasowac moja karte, on wzial papier I olowek I zapisal na kartce o co sie jeszcze mam spytac…Tak jakby wierzyl, ze nie jestem sama w stanie temu sprostac, bo jestem teraz out of control. I wierzcie mi, nie drzalam z zalamania, nie cielam sie – po prostu zwykle ryczalam ze zlosci. Naturalny wkurw, rzadne przegieciel. Jednak nie bylabym Izabell, gdybym nie zaanalizowala I nie wyciagnela wnioskow z sytuacji. Nie omijam zadnej szansy by poznac jaka mam strukture reagowania I to mnie uwalnia, krok po kroku. Wiem coraz wiecej jak soba zarzadzac, co zostawic a co zmienic.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt; I tak zrozumialam, ze bardzo zle czuje sie jezeli ktos przejmuje za mnie robote do wykonania, nawet w sytuacjach podbramkowych. Po prostu nie takiej opieki potrzebuje, bo nauczylam sie swietnie sobie sama radzic, a kazde zdarzenie jest przeze mnie odbierane jako wyzwanie. Szczegolnie takie, ktore jest okupowane przez moje emocje – lubie patrzec demonom w twarz. I kiedy to zauwazylam I zaakceptowalam ta czesc mnie – tak, to ja – poczulam, jakby slonce wstalo w moim mozgu – poczulam sie uwolniona. Tak – to ja I to lubie. Pomoc dla mnie nie polega na dzialaniu za mnie, nawet z dobrymi intencjami. Pomoc dla mnie polega na prostym zlapaniu mnie za reke, ofiarowaniu swojego ramienia I pozowleniu mi na wszystkie emocje zwiazane z sytuacja. Na ich akceptacji. Bo akceptacja – moi drodzy – to wielka sila. To jest rzeka, ktora plynie bez tam na drodze I dlatego sie nie pietrzy I nie zbiera. Oczywiscie nie mowie o akceptacji tego co niszczy innych lub dotyka ich godnosci. Ale tego co w sobie – witanie tego co ludzkie w nas. A to sa wlasnie emocje. Akceptacja, ze cos mija, akceptacja, ze cos sie nie udalo, akceptacja, ze mialo sie taki dziecinstwo a nie inne, akceptacja, ze nie jestesmy perfekcyjni, akceptacja, ze czujemy rozczarowanie, zlosc I czesto wielka nienawisc. Akceptacja.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt; Nie sluchanie tych krzyczacych swietych co sztucznie podnosza sobie poziom ego I zabraniaja czuc to co naturalna koleja rzeczy sie czuje. A potem zmiana konstruktywna – przekierowanie biegu rzeki gladko I spokojnie.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Tahoma; font-size: 10pt; margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444;"&gt;Znacie pewnie ta popularna ksiazke Katarzyny Miller – &lt;i&gt;Chce byc kochana tak jak chce&lt;/i&gt;. Wiec ja odkrylam tamtej nocy jak chce byc kochana. Nie potrzebuje, by ktos byl mi oparciem w formie dzialania za mnie, nie potrzebuje takze by ktos za mnie myslal nawet w stanie najwyzszego wzburzenia. Ja ciagle wiem co sie dzieje, nawet wtedy&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: navy; font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Dlatego cwicze swoja swiadomosc, aby w najwiekszym emocjonalnym wirze pamietac, ze jestem rzeka I w koncu wszystko zaakceptuje. Pokoj we mnie…&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444;"&gt; Jednak zanim tam dotre chce czuc wszystko adekwatnie do sytuacji, a za dzialanie wezme sie w swoim czasie I w zaleznosci od sytuacji. Jezeli teraz moge sobie spokojnie dac czas I sie powkurzac, to to robie - przeciez nie wkurzam sie na ludzi, nie wyklinam ich, tylko dre sie w niebo lub ide pokopac w worek. Jezeli wymaga to natychmiastowego dzialania – to tez to zrobie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;&lt;b&gt; Jestem dorosla dziewczynka – nie uwazam, ze kochanie, czy dbanie to dzialanie za kogos&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: navy; font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: 10pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444;"&gt;Przynajmniej nie dla mnie. Bylam bardzo szczesliwa z powodu teg odkrycia. Teraz moge jasno okreslic pewien element, ktory wymykal mi sie przez wiele lat. Nie chce przepraszac za to, ze umie
